Najokazalszy hotel w Sopocie, którego nazwa przyciągała na Wybrzeże takie sławy jak Charles Aznavour, Josephina Baker czy Marlena Dietrich zmienia nazwę. Władze miasta będą interweniować.
Budynek Grand Hotelu od 1924 roku, czyli od początku istnienia przyciągał turystów wielkością i dostojnością. Jest najczęściej fotografowanym obiektem w mieście, a jego nazwa działa jak magnes na największe sławy. W hotelowych archiwach na liście gości widnieją takie nazwiska jak Omar Sharif, szach Iranu Reza Pahlawi i aż trzykrotnie Fidel Castro. Początkowo obiekt nazywał się Kasino Hotel, a na Grand Hotel przemianowany został tuż po wojnie.
W 1954 roku przejął go Orbis. 3 października br. firma sprzedała 35 proc. swoich udziałów konsorcjum trzech udziałowców, z których największym jest francuska firma Accor. Konsorcjum zapłaciło prawdopodobnie ponad pół miliarda zł. Nowy udziałowiec jest właścicielem 3400 najbardziej eleganckich hoteli na świecie, a stając się posiadaczem 20 proc. akcji Orbisu ma wpływ na planowaną modernizację Grand Hotelu. Rozpocznie się ona w 2002 roku, a zakończy w 2004 r.
Wówczas, jak twierdzi Witold Dąbrowski, dyrektor Grand Hotelu, sopocka duma zmieni swoją nazwę na Grand Mercure, jak wszystkie hotele tej sieci.
- Grand jako jedyny w sieci z 14 orbisowskich hoteli posiadać będzie 4 i pół gwiazdki (5 ma mieć jedynie warszawska Victoria) i połączony zostanie ze światowym systemem rezerwacji i sprzedaży miejsc.
Autor artykułu: Małgorzata Szymańska