Archive for July, 2000

Rugby. Nowy trener, stare kłopoty

Monday, July 31st, 2000

W pierwszym dniu zgrupowania trener Jumas rozdał kadrowiczom ankiety do wypełnienia. Zawodnicy mieli w nich określić, ile czasu będą mogli poświęcać na treningi i w jakich obozach będą mogli uczestniczyć. Od tego roku, dzięki staraniom nowego prezesa Polskiego Związku Rugby, Jana Kozłowskiego reprezentacja ma sponsora strategicznego (Bank Gdański S.A.), który fundować będzie kadrowiczom sprzęt i comiesięczne stypendia.

Nowa jakość zmobilizowała głównie zawodników młodszego pokolenia, którzy jeszcze się uczą lub studiują. Dla nich 900 zł miesięcznego stypendium, stanowi istotny czynnik motywacyjny. Ci, którzy pracują zawodowo, chcąc uczestniczyć w obozach kadry, muszą korzystać z urlopów wypoczynkowych. Biorąc bezpłatne, niejednokronie traciliby więcej, niż może im zaoferować związek.

W takiej sytuacji znalazło się kilku czołowych polskich rugbistów, którzy musieli odmówić trenerowi Jumasowi udziału w obozie w Zakopanem, choć zadeklarowali chęć gry w reprezentacji. Dotyczy to: Waldemara Szwichtenberga, Marcina Baraniaka, Sławomira Kaszuby i Krzysztofa Serafina.

Na konsultację do Gdańska stawiło się ponad 30 rugbistów. Trzon stanowili zawodnicy z wybrzeżowych klubów. Najwięcej (10) reprezenuje zespół mistrza Polski, Robod Lechię Gdańsk. Wicemistrzowie kraju, Bomi Biexpol Arka Gdynia mają ośmiu reprezentantów, Dablex Ogniwo Sopot sześciu, a Dębica Lincer Pruszcz Gdański trzech.
W tym roku reprezentację seniorów czekają trzy spotkania międzypaństwowe w ramach pucharu FIRA. 21 października zmierzymy się na wyjeździe z Niemcami, 4 listopada u siebie z Czechami i 18 listopada na wyjeździe z Chorwacją.

Autor artykułu: (sus)

Bałtycki Kongres Brydżowy

Monday, July 31st, 2000

Triumfowała Polska I w składzie: Wojciech Olański (Wrocław), Krzysztof Jassem, Michał Kwiecień, Piotr Tuszyński (wszyscy Leszno) – 129 VP. Srebrny medal przypadł drużynie Prokomu, złożonemu z warszawskich brydżystów: Jarosława Cieślaka, Igora Grzejdziaka, Tomasza Modrzejewskiego i Jana Moszyńskiego – 124,5, zaś brąz zdobył kombinowany zespół o nazwie Ania: Tomasz Gotard, Josef Piekarek (obaj Niemcy), Rafał Jagniewski, Bogusław Pazur (obaj Łódź) – 122,5.

Wcześniej odbył się piąty turniej par z cyklu Grand Prix 2000 Polskiego Koncernu Naftowego Orlen S.A. Dominowały warszawskie pary: 1. Włodzimierz Buze/Zdzisław Laszczak (Warszawa) 62,81 proc.; 2. Sylwester Młynarczuk/Atur Rutkowski (Warszawa) 62,28; 3. Jarosław Cieślak/Jan Moszyński (Warszawa) 62,14; 4. Kazimierz Gralak/Josef Piekarek (Gdańsk/Niemcy) 60,70; 5. Beata Brynkiewicz/Rafał Bownik (Gdańsk) 59,70.

W końcowej punktacji długofalowej kongresu na pierwszym miejscu uplasował się zwycięzca sprzed roku, Josef Piekarek (Niemcy), wyprzedzając Wojciecha Olańskiego (Wrocław), Artura Rutkowksiego (Warszawa), Konrada Araszkiewicza i Cezarego Krzemińskiego (obaj Słupsk).
W klasyfikacji kobiet zwyciężyła Marta Bączek (Warszawa) przed Małgorzatą Pasternak (Wrocław), Grażyną Brewiak (Łódź) i Beatą Brynkiewicz (Gdańsk).
Wyniki innych kategorii podamy oddzielnie.

Autor artykułu: Paweł Kowalski

Rekordowa Agata

Monday, July 31st, 2000

Na drugiej i trzeciej pozycji ex aequo uplasowały się połączone reprezentacje krajów nadbałtyckich (Litwa, Łotwa, Estonia) i skandynawskich (Szwecja, Dania, Norwegia) – po 101 pkt. Czwarta była Rosja – 28, która nie wystawiła jednak kompletnego składu.

Polacy walczyli w Gdyni o kwalifikacje na igrzyska olimpijskie. Sprawdzian ten wypadł pomyślnie. Do Sydney pojedzie czteroosobowa reprezentacja kobieca (Aleksandra Klejnowska, Dominika Misterska, Beata Prej i Agata Wróbel) oraz sześcioosobowa reprezentacja mężczyzn (Krzysztof Siemion, Mariusz Rytkowski, Szymon Kołecki, Grzegorz Kleszcz, Paweł Najdek, Mariusz Jędra).

Największą indywidualnością imprezy była Agata Wróbel, która w każdym boju uzyskiwała wyniki lepsze od jej własnych rekordów świata w kategorii +75 kg. W drugich próbach zawodniczka Górala Żywiec wyrwała 130,5 kg i podrzuciła 162,5 kg. Oba te wyniki, jak i łączny rezultat w dwuboju 292,5 kg są rekordami Polski. Jako rekordy świata nie mogą być uznane, gdyż te notuje się tylko podczas zawodów rangi mistrzowskiej.

Bardzo dobrą formą wykazały się także jej koleżanki Dominika Misterska, Aleksandra Klejnowska i Beata Prej. Misterska wynikiem 95,5 kg ustanowiła rekord kraju w rwaniu w kategorii 63 kg. Klejnowska z niewielką nadwagą uzyskała w dwuboju 200 kg, a tyle wynosiło dla niej minimum kwalifikacyjne do Sydney. Prej ustanowiła rekord Polski w podrzucie, uzyskując w kategorii 75 kg wynik 130,5 kg. Atakowała w trzecim póodejściu rekord Europy 133 kg, ale tym razem jeszcze jej się nie udało. W Sydney Polka planuje wystartować w kat. do 69 kg, w której ma większe szanse. Reprezentanta Gromu Więcbork będzie musiała zredukować wagę o 3,2 kg.

Na zakończenie zawodów rekord kraju w podrzucie w kat. +105 kg ustanowił Paweł Najdek wynikiem 245 kg. W dwuboju rekordy życiowe poprawili Siemion, Rytkowski, Kleszcz i Jędra, zaś Najdek wyrównał swoje najlepsze osiągnięcie. Kołeckiemu do wyrównania ,życiówki" zabrakło tylko 2,5 kg, lecz zawodnik ten po mistrzostwach świata juniorów miał prawo potraktować ten start ulgowo.

Sprawdzianu nie zaliczył tylko Ireneusz Chełmowski, któremu w uzyskaniu lepszego rezultatu przeszkodziła kontuzja kolana.
Najlepisi zawodnicy w swoich grupach wedłóg punktacji Sinclera otrzymali okazałe puchary i nagrody pieniężne. Na Kołeckiego – zwycięzca mężczyzn – czekało 400 USD, a na Wróbel – zwycięzca kobiet – 300 USD.

Njlepszych zawodników nagradzali: prezydent Europejskiej Federacji podnoszenia ciężarów, Waldemar Baszanowski, prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, prezes PZPC Janusz Przedpełski i przewodniczący Komitetu Organizacyjnego, Władysław Kuźniak.
Dzięki zaangażowaniu licznej grupy sponsorów (głównymi byli, PKN Orlen S.A. i Prokom Seftware S.A) zawody miały uroczystą oprawę. O ich sprawne przeprowadzone postarał się WKS Flota Gdynia, przy aktywnym wsparciu Gdyńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji oraz Pomorskiego Okręgowego Związku Podnoszenia Ciężarów.

Autor artykułu: (sus)

Jarmark Kaszubski

Saturday, July 22nd, 2000

Występem zespołu ,Kaszuby" zainaugurowano wczoraj Jarmark Kaszubski w Kartuzach. Tej trzydniowej kulturalno-handlowej imprezie patronują ,Dziennik Bałtycki" i Radio Plus.

Po raz dziewiąty gmina Kartuzy organizuje Jarmark Kaszubski na terenie miasteczka ruchu drogowego, w pobliżu XIV-wiecznej kolegiaty. Celem imprezy – jak powiedziała Grażyna Golanko, dyrektorka Centrum Kultury, jest promocja miasta, kaszubszczyzny i twórców ludowych.

Mimo deszczowej pogody wystawili oni swoje wyroby, m.in. hafty, rzeźby, obrazki na szkle i tabakierki. Wokół estrady ustawione są stoiska handlowe i gastronomiczne, w tym jedno ze specjałami kuchni kaszubskiej. Największym powodzeniem wczoraj cieszył się chleb ze smalcem oraz ziemniaczane placki, czyli po kaszubsku plince. Gorąco przyjęto występ zespołu Checz oraz lwowską kapelę podwórkową.

Dzisiaj oraz jutro na jarmarkowej estradzie także prezentować się zespoły folklorystyczne, kabaretowe i rockowe.

Autor artykułu: (M.Sz.)

Polpharma sprzedana

Saturday, July 22nd, 2000

Ministerstwo Skarbu Państwa sprzedało 52,5 proc. akcji starogardzkiej Polpharmy za 231 mln zł. Nowymi właścicielami zakładu zostało konsorcjum Prokomu i Spectry Management.

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom zamiast 80 proc. akcji Polpharmy sprzedano tylko 52,5. Prawdopodobnie stało się tak dlatego, że w ostatniej chwili z konsorcjum wycofało się Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta. (more…)

Napoleońskie bitwy na Grodzisku

Saturday, July 22nd, 2000

Około 50 tysięcy turystów przybywa co roku pod Borodino w Rosji, by oglądać inscenizację bitwy, jaką stoczyły tam wojska napoleońskie i rosyjskie. Podobną popularnością cieszą się tego rodzaju imprezy pod Waterloo w Belgii i Jeną w Niemczech. Do Gdańska wojska francuskie zawitają dzisiaj.

W Polsce dotychczas takich spotkań nie organizowano, chociaż Napoleonowi dużo zawdzięczamy. Wydarzeniem przełomowym być może stanie się inscenizacja bitew wojsk napoleońskich o Gdańsk.

W niedzielę, na Grodzisku w Gdańsku będzie można przyglądać się atakom kawalerii, działaniom piechoty i artylerii. Na polu walki wystąpi około 150 osób umundurowanych i uzbrojonych jak podczas prawdziwej wojny o Gdańsk w 1807 i w 1813 roku. Poległo wówczas około 6 tysięcy żołnierzy.

Grodzisko znajduje się między ulicami Powstańców Warszawskich, Generała Henryka Dąbrowskiego i 3 Maja. Znajduje się tam m.in. Reduta Napoleońska, związana z pobytem wojsk Bonapartego w Gdańsku.

Wojska, które wezmą udział w jutrzejszych bitwach, można podziwiać już dzisiaj – podczas parady na Ul. Długiej. W Ratuszu Głównomiejskim epoka napoleońska zostanie zaprezentowana na specjalnej wystawie – broni, mundurów, dokumentów.

Autor artykułu: Kazimierz Netka

Lepsza woda

Monday, July 17th, 2000

Zmodernizowano ujęcie Czarny Dwór w Gdańsku. Nie wpłynie to na cenę wody, której jakość przewyższa normy europejski.
Ujęcie Czarny Dwór jest trzecim co do wielkości ujęciem głębinowym w Gdańsku. Jego obecna ,wydolność" stanowi ok. 20 procent całkowitej produkcji dla miasta.
- Przyjęliśmy technologię biologicznego uzdatniania wody. Najpierw usuwane jest żelazo, później związki manganu i azotu – informuje Zbigniew Maksymiuk, dyrektor generalny Saur Neptun Gdańsk S.A.
Filtracja odbywa się w 16 pionowych filtrach o średnicy 3400 mm.
Koszt pierwszego etapu prac wyniósł 8 mln 909 tys. zł. Realizację drugiego etapu modernizacji przewidziano na lata 2000- 2002. W budżecie Gdańska na 2000 r. przeznaczono na ten cel 1 mln 800 tys. zł.

Gdańsk zaopatrywany jest w wodę z jednego powierzchniowego ujęcia wody w Straszynie i pięciu ujęć głębinowych: Lipce, Czarny Dwór, Dolina Radości, Zaspa Wodna i Pręgowo.

Autor artykułu: (iwo)

Wykopaliska na oczach turystów

Monday, July 17th, 2000

W rejonie ulic Świętojańskiej, Szklary, Szerokiej i Pańskiej odsłonięty zostanie teren, gdzie archeolodzy prowadzą podziemne badania.
- Miejsce to jest kluczowym dla poznania początków Gdańska – ocenia kierujący wykopaliskami Andrzej Gołembnik z Uniwersytetu Warszawskiego.

Na razie odsłonięto piwnice trzech kamienic. Powoli badania obejmują warstwy poniżej ich posadzek.
- Należy się tutaj spodziewać osadnictwa z początków istnienia państwa polskiego – mówi archeolog, Andrzej Gołembnik. – Z całą pewnością do tych warstw dotrzemy jeszcze w bieżącym roku.

Prace w otwartych obecnie wykopach potrwają do końca września. Całość badań zakończy się za cztery lata.
- Na wyniki prac czekają też naukowcy na zachodzie Europy – podkreśla Zbigniew Polak, archeolog. – Takiej szansy w Gdańsku dawno nie było. Dobrze się stało, że dominikanie dają nam dużo czasu na wykopaliska.
- Umożliwiamy też wszystkim chętnym obserwowanie przebiegu wykopalisk – zapewnia ojciec Marek Grubka, koordynator budowy centrum dominikańskiego w Gdańsku. – Dzisiaj, przy ul. Świętojańskiej fragment metalowego, niebieskiego ogrodzenia zostanie zastąpiony siatką, by turyści i mieszkańcy mogli patrzeć, jak wyglądają z bliska prace naukowców, którzy odkrywają zabytki w ziemi.

Autor artykułu: Kazimierz Netka

Koncert bez licencji

Monday, July 17th, 2000

Na koncerty Budki Suflera i B.B. Kinga przyszli policjanci zajmujący się przestępczością gospodarczą. Sprawdzali, czy koncerty organizowane są zgodnie z prawem.

Okazało się, że zarówno organizatorzy występów Budki jak i agencja, która ściągnęła do Polski B.B. Kinga nie mają licencji z ZAiKS-u, organizacji reprezentującej artystów. W prawie autorskim organizowanie koncertów bez takiej licencji kwalifikowane jest jako przestępstwo.

W dzień pierwszego koncertu Budki w Sopocie (początek lipca) do policjantów dotarło zawiadomienie o przestępstwie, złożone przez dyrektora oddziału terenowego ZAiKS-u w Katowicach.
- Firma Kam-Art, organizator sopockiego koncertu, nie ma z nami umowy licencyjnej już od października 1998 roku – powiedział ,Dziennikowi" Ryszard Nowosadzki, dyrektor katowickiego ZAiKS-u. – Uporczywie uchylają się od podpisania stosownych dokumentów.

Policjanci, którzy pojawili się w Operze Leśnej 2 lipca przesłuchali w charakterze świadka Andrzeja Koczyka, pełnomocnika Kam-Artu. Przyznał on, że miał świadomość iż organizowanie koncertu bez licencji to łamanie prawa autorskiego.

Kilka dni później do prokuratury w Sopocie trafiła kolejna sprawa o łamanie prawa autorskiego. Tym razem chodziło o koncert słynnego ,króla bluesa" z USA B.B. Kinga. ,Król" zagrał w Operze Leśnej 10 lipca w ramach festiwalu Gdynia Summer Jazz Days. Zawiadomienie o przestępstwie złożył dyrektor sopockiego oddziału ZAiKS. Organizator koncertu B.B. Kinga, agencja Colosseum z Gdyni nie ma umowy licencyjnej z ZAiKS od stycznia br.
- Te zarzuty są nieporozumieniem – twierdzi Jarosław Tylicki, szef Colosseum, przesłuchany przez policję w charakterze świadka.

Autor artykułu: Łukasz Wróblewski

Pomorze. Jaki los szpitali

Tuesday, July 11th, 2000

Wczoraj, konsorcjum dwóch gdyńskich firm konsultingowych: Doradca i Nexus, które na zlecenie Ministerstwa Zdrowia przygotowuje program restrukturyzacji pomorskiej służby zdrowia, przedstawiło swoje propozycje komitetowi sterującemu w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku.
Zdaniem autorów opracowania pod młotek powinny pójść: Szpital Stoczniowy, ZOZ dla Szkół Wyższych (czyli szpital studencki), Obwód Lecznictwa Kolejowego w Tczewie oraz Szpital w Ustce. Ten ostatni mógłby służyć nadal, ale nie tyle pacjentom, co kuracjuszom – jako baza uzdowiskowa.
Doradca i Nexus proponują też likwidację tzw. ostrych oddziałów ( jak np. chirurgia, czy ginekologia i położnictwo) w Szpitalu MSWiA i Szpitalu Marynarki Wojennej w Gdańsku, szpitali w: Człuchowie, Pucku, Sztumie, Nowym Dworze i częściowo w Helu. W ich miejsce miałyby powstać oddziały dla przewlekle chorych.
- Proporcje łóżek tzw. ostrych do łóżek opieki długoterminowej są w Pomorskiem wyraźnie zachwiane – twierdzi Mirosław Bieliński, dyrektor firmy Doradca. – Brakuje miejsc dla chorych przewlekle.
Cztery tomy opracowania otrzymał wczoraj każdy członek komitetu sterującego, w skład którego wchodzą: marszałek, wicemarszałek, dyrektor kasy chorych, starostowie, przedstawiciele miast na prawach powiatu, siedmiu związków zawodowych, Szpitala Marynarki Wojennej i Szpitala MSW. Większość członków komitetu była po tej lekturze zbulwersowana.
- Nie będę komentował tych propozycji, gdyż przebrnąłem dopiero przez połowę pierwszego tomu – powiedział nam Andrzej Steczyński, dyrektor Pomorskiej Kasy Chorych.
- Będziemy o tym projekcie dyskutować 17 lipca – informuje Jerzy Karpiński, dyrektor Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku.

Autor artykułu: Jolanta Gromadzka-Anzelewicz