Archive for August, 2000

Raz do roku w Widnie

Monday, August 14th, 2000

BRUSY. Około tysiąca osób przyjechało do Widna w gminie Brusy na trzecie pieczenie chleba w jedynym czynnym na Pomorzu piecu chlebowym.

Jeszcze w latach siedemdziesiątych mieszkańcy regularnie piekli w nim pieczywo, ciasta, a nawet drób. Od dwóch lat w sierpniu odbywa się tu pieczenie chleba. Organizatorzy przygotowali do wypieku 600 bułek i trzydzieści chlebków. Niestety, nie dla wszystkich starczyło pieczywa, a sceny jakie rozgrywały się podczas sprzedawania przypominały to co działo się w naszych sklepach w latach osiemdziesiątych.

Autor artykułu: (rob)

Sopot przed koncertem

Monday, August 14th, 2000

Wtorek, 15 sierpnia, o godz. 21.30 na wielką scenę wyjdzie gwiazda – Tina Turner. Kilka miesięcy przygotowań, kilkadziesiąt tirów ze sprzętem i kilkusetosobowa ekipa – wszystko dla wielkiego ponaddwugodzinnego show, którego świadkami będą tysiące fanów na sopockim hipodromie.

W niedzielę tor wyścigów konnych w Sopocie zamienił się w potężny plac budowy. Stanęła już konstrukcja wielkiej sceny, a po południu rozpostarto nad szkieletem dach z potężnym napisem TINA. Wielkością przedsięwzięcia zaaferowani byli polscy robotnicy, którzy od kilku dni pomagają Amerykanom, Holendrom i Belgom. W poniedziałek scena o powierzchni 1100 metrów kwadratowych i wysokości 28 metrów zapełni się sprzętem nagłaśniającym. Ostatnie przygotowania zaplanowano na wtorkowy poranek, przed koncertem.

Elementy scenografii – jak zapowiadają konstruktorzy – ożyją podczas koncertu, scena ma mienić się kolorami, wielkie ekrany uzupełnią piosenki Tiny obrazami, siła dźwięku ma być tak wielka, że hipodrom zadrży – z emocji i zdziwienia.

Autor artykułu: (vera)

Elbląg. Zmarło niemowlę

Tuesday, August 8th, 2000

Na jego ciele widoczne były ślady od prawdopodobnego przypalania papierosem.

Przeprowadzona wczoraj sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci niemowlęcia było zapalenie płuc. Policja poszukuje Beaty K., matki dziecka. Ojciec został zatrzymany do wyjaśnienia.

Od czwartku, porzuconymi przez Beatę K. w elbląskim parku Kajki niemowlęciem i drugą, dwu i półletnią córką, zajmowała się opiekunka. Katarzyna B. jest sublokatorką w mieszkaniu ojca dzieci.

- Ich matka w marcu zabrała dzieci i ciągała je po melinach, nie mogliśmy ich odnaleźć – opowiada Katarzyna B.
Opiekunka twierdzi, że obie dziewczynki miały na ciele siniaki. Starsza córka wciąż opowiada o libacjach matki. Niemowlę było zaniedbane i niespokojne, Katarzyna B. nosiła je na rękach, by spało. Nie zauważyła jednak oznak poważnej choroby.

Prokuratura Rejonowa w Elblągu wszczęła śledztwo.
- Na pewno przedstawimy matce zarzut porzucenia dzieci. Po otrzymaniu wyników badań oraz przesłuchaniach okaże się, czy znęcała się ona nad dzieckiem – stwierdziła wczoraj prokurator Jolanta Rudzińska z elbląskiej prokuratury.

Autor artykułu: (ag)

Łatanie pomorskiego deficytu

Tuesday, August 8th, 2000

Jak poinformowała nas Mira Mossakowska, rzecznik prasowy urzędu, kredyt komercyjny przeznaczony jest na pokrycie dziur deficytowych w budżecie województwa. Kredyt zapewni płynność wydatków na utrzymanie dróg, remonty i modernizację instytucji kultury oraz dofinansowanie inwestycji i zakup aparatury medycznej z ZOZ-ach.

Aż 11 mln złotych przeznaczono na wykup udziałów Specjalnej Strefy Ekonomicznej Żarnowiec – Tczew, do której przystąpił urząd. – Przyznaję, że decyzja o zaciągnięciu kredytu była dla nas bardzo bolesna – stwierdziła Mira Mossakowska. – Nie mieliśmy jednak innego wyjścia. Budżet województwa jest zbyt mały w porównaniu z zadaniami, które musimy zrealizować. Po prostu otrzymujemy zbyt mało pieniędzy.

Urząd zamierza spłacić kredyt w ciągu pięciu lat. Resztę deficytu, sięgającego nieco ponad 32 mln złotych, pokryje nadwyżka budżetowa z lat ubiegłych – około 3 mln zł.

Autor artykułu: (JP)

Gdańsk.Browar sprzed dwóch wieków

Tuesday, August 8th, 2000

W miejscu, gdzie dokonano odkryć za kilka lat powstawać ma Centrum Dominikańskie.

O tym, że na terenie wykopalisk znajdował się kiedyś browar, archeolodzy dowiedzieli się szperając w dokumentach. Odkrycia, jakich dokonano wczoraj, potwierdzają te zapisy. Fabryka piwa była na podwórku kamienicy przy ul. Świętojańskiej 10 – Wskazują na to obszerne piwnice, a także butelki.

- Wyniki tych badań wykorzystamy przy tworzeniu Centrum Dominikańskiego – powiedział ojciec Marek Grubka, koordynator budowy. – Wcześniej uzgodnimy wszystko z konserwatorem zabytków.

- Właściciel browaru nazywał się Salomon Goldstein – dowiedzieliśmy się od Zbigniewa Polaka, archeologa. – W XVIII wieku sprzedał browar. Być może wytwórnia piwa istniała tutaj także w wiekach wcześniejszych.
Niezwykle cennym jest drewniany cebrzyk, który w sobotę znaleziono w jednej z latryn. Takie naczynia, bardzo dobrze zachowane, odkrywane są niezwykle rzadko.

<b>
Andrzej Gołembnik, pracownik naukowy Uniwersytetu Warszawskiego, kierujący wykopaliskami na terenie przyszłego Centrum Dominikańskiego w Gdańsku:

Na wiadomość o browarze natrafiliśmy w osiemnastowiecznych dokumentach miesiąc temu. W momencie odgruzowywania nie byliśmy pewni, że to, co zapisano, uda się nam potwierdzić. Najwięcej wiadomości uzyskamy prawdopodobnie w przyszłym roku, gdy zaczniemy badać podwórko, gdzie stał browar. Do tej pory przebadaliśmy zaledwie jedną dziesiątą obszaru planowanego pod Centrum Dominikańskie. Na razie skupiamy się na poznawaniu kamienic mieszczańskich, rejestracji zmian architektonicznych.

Część piwnic, niestety, została pogłębiona w XVIII wieku. Wtedy wiele starszych zabytków zostało zniszczonych. Może początki Gdańska znajdziemy na podwórkach kamienic. </b>

Autor artykułu: (K.N.)

Kontrowersyjne show w Gdańsku

Friday, August 4th, 2000

Przed wejściem do lunaparku, który stanął na pasie startowym na gdańskiej Zaspie, można zobaczyć ogromnego sztucznego rekina, którego rozmiary mogłyby przyprawić o dreszcze nawet realizatorów filmu ,Szczęki". Sztuczny rekin ma zachęcać do odwiedzenia show, którego bohaterami są trzy rekiny wąsate, mające po około półtora metra długości.

O cyrku Florida Shark Show stało się w Polsce głośno po wypadku do jakiego doszło 20 lipca w Szczecinie. Jeden z rekinów pogryzł wówczas rosyjską treserkę, która pływała razem z drapieżnikami w basenie. Kobieta odniosła wówczas rany stóp i dłoni. Po tragicznym w skutkach pokazie trafiła do szpitala. Po kwarantannie wróciła do Rosji. W rekinarium pracuje jeszcze jedna rosyjska treserka.

Jak zapewnia dyrektor rekinarium kobieta nie boi się pracować po wypadku swojej koleżanki. Pogryzienie rosyjskiej treserki spowodowało falę ataków na Florida Shark Show ze strony obrońców zwierząt. W wielu miastach, gdzie pojawia się objazdowy cyrk dochodzi do protestów. Ekolodzy zarzucają właścicielom rekinarium, że trzymają zwierzęta w zbyt małym basenie, a miejsce dzikich zwierząt jest w oceanie.

Zbyt małe akwarium

- Niestety niewiele mogę powiedzieć o rekinach wąsatych, gdyż nigdy nie hodowaliśmy tych zwierząt – mówi Grażyna Kratiuk, kierownik sekcji akwarystyki morskiej w gdyńskim oceanarium. – Wielu odwiedzających nasze oceanarium pyta o rekiny. Mamy jedynie niewielkie rekinki bambusowe, które dorastają najwyżej do jednego metra, na większe gatunki po prostu nie mamy miejsca. Nasz największy zbiornik, w którym pływają żółwie morskie ma pojemność 20 tysięcy litrów, to zdecydowanie za mało aby trzymać tam rekiny.
W Polskim prawie nie ma przepisów, które określałyby wielkość zbiorników, w którym można trzymać rekiny. Potrzebne są natomiast inne zezwolenia, które właściciele rekinarium posiadają.

- Rekiny wąsate, które hodowane są w rekinarium nie są gatunkiem chronionym – mówi Zygmunt Krzemiński, wicedyrektor Departamentu Leśnictwa i Ochrony Krajobrazu w Ministerstwie Ochrony Środowiska. – Z tego co pamiętam, a proszę mi wierzyć, że na moim biurku codziennie ,ląduje" kilkadziesiąt pism o wydanie różnego rodzaju zezwoleń, właściciele rekinarium zwracali się do nas z prośbą o wwiezienie rekinów na teren Polski i taką zgodę otrzymali. Wszystko było zgodnie z literą prawa, nie złamano w najdrobniejszym punkcie Ustawy o Ochronie Zwierząt.

Rekin jak pies

Zdaniem dyrektora Krzemińskiego Ustawa o Ochronie Zwierząt nie gwarantuje rekinom większych przywilejów niż na przykład psom lub kotom.

- W ustawie czytamy wyraźnie, że sankcje karne grożą za niehumanitarne traktowanie zwierząt. Humanitarne traktowanie jest obowiązkiem każdego obywatela, a nie tylko właścicieli rekinarium, którzy z tego co wiem swoich podopiecznych traktują dobrze – dodaje dyrektor Krzemiński.
Jak traktowane są rekiny rekinarium, które odwiedziło Gdańsk dowiemy się dzisiaj. Do Florida Shark Show wybiera się na kontrolę inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Autor artykułu: (iwo,rye)

Gdańsk. Muzyczny policjant

Thursday, August 3rd, 2000

Pilnował chuliganów po meczach piłkarskich w Trójmieście, uczestniczył w starciach z rolnikami podczas ubiegłorocznych blokad, wielokrotnie na ulicy stawał twarzą w twarz z agresywnym przeciwnikiem. Najbardziej lubi zabezpieczać koncerty muzyczne. Starszy posterunkowy Arkadiusz Socha jest policjantem z Oddziałów Prewencji, ale jego prawdziwa pasją to śpiewanie – śpiewak w mundurze wygrał ostatnie wydanie ,Szansy na sukces".

186 centymetrów wzrostu, 90 kilogramów wagi. Mówi, że praca policjanta jest kiepsko płatna, ale dostarcza dużej satysfakcji.
- Owszem, są bardzo przykre momenty. Mało ciekawym doświadczeniem były starcia z protestującymi rolnikami pod Nowym Dworem. Ale cóż, nikt nikogo nie zmuszał do pracy w policji. Ja cieszę się, że tu jestem – zapewnia Arkadiusz Socha.

Do policji trafił cztery lata temu. Przedtem był liderem zespołu rockowego z Kartuz, gdzie mieszka. Grali dosyć ostro, zdobyli pewne uznanie, ich piosenki na swojej liście przebojów notowało nawet Radio Gdańsk.

- Kiedy byłem bardzo młodym chłopakiem słuchałem zespołu Depeche Mode, potem przyszła fascynacja bardzo mocnym rockiem, nosiłem długie kręcone włosy. Dzisiaj włosy mam króciutkie, a słucham praktycznie wszystkiego – ostatnio kupiłem sobie na przykład kilka płyt Zbigniewa Wodeckiego – mówi starszy posterunkowy Socha.

Swoimi wokalnymi zdolnościami mieszkaniec Kartuz popisywał się już nie raz na estradzie policyjnej. Bardzo miło wspomina zeszłoroczny występ w Teatrze Wybrzeże podczas święta policji.
- Pięknie wtedy śpiewał – wspomina Gabriela Sikora, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji.
Do startu w ,Szansie na sukces" namówiła go żona. Najpierw były eliminacje w gdańskim ośrodku telewizyjnym, potem przyszło zaproszenie do finałowego występu. Program rejestrowany był 28 czerwca na plaży w Sopocie. Arkadiusz Socha nie przestraszył się licznej widowni i brawurowo odśpiewał przebój Rudiego Schuberta ,Monika dziewczyna ratownika".
- Bardzo dobrze wspominam tego chłopaka. Zaśpiewał czysto, dobrze frazował, poruszał się na scenie. Ma przed sobą przyszłość – mówi Schubert.

- Nie myślę o odejściu z policji – mówi Socha. – W Oddziałach Prewencji panuje bardzo fajna, kumpelska atmosfera. Wszyscy koledzy trzymali za mnie kciuki. Za waszym pośrednictwem chciałbym ich wszystkich pozdrowić, zwłaszcza chłopaków z trzeciej kompanii.
Kiedy w ostatnią niedzielę emitowano program, Arkadiusz Socha pełnił służbę na ulicy.

Autor artykułu: Łukasz Wróblewski

Hokej – Stoczniowiec

Thursday, August 3rd, 2000

- Czy po tych meczach ma pan już obraz przydatności poszczególnych zawodników do drużyny z podziałem na formacje – zapytałem trenera Nahunkę.

- Na to jeszcze za wcześnie. Nie chcę w tej materii podejmować zbyt pochopnych decyzji. Na pewno pozycje obcokrajowców, jak i doświadczonych zawodników miejscowych są w drużynie niepodważalne. uważnie przyglądam się grupie młodzieży, pod kątem ich gry w ekstraklasie. Po dwóch grach kontrolnych nie chcę jeszcze wyciągać wniosków.

- Którzy z młodych zawodników wyróżniają się na tle swoich rówieśników?

- Bliscy gry w pierwszym składzie są: Adam Bagiński, Aleksander Myszka i Wojciech Jankowski.

- A Bartosz Orzeł?

- Nie chcę oceniać zawodników, którzy nie są potwierdzeni do Stoczniowca. Orzeł trenuje z nami, ale formalnie jest graczem Podhala.

- Żałuje pan wyjazdu Tomasza Proszkiewicza i Roberta Suchomskiego?

- Na pewno z Orłem tworzyliby solidną formację ataku. Na dziś prezentują wyższe umiejętności od naszej młodzieży. Jeśli jednak ci młodzi zawodnicy będą swoje braki potrafili nadrobić ambicją, mogą okazać się równie wartościowymi zawodnikami.

- Kiedy rozegracie kolejne gry kontrolne?

- W przyszłym tygodniu z kadrą do lat 18. W środę o godz. 16.30 i czwartek o 16. Od 17 do 20 sierpnia do Gdańska przyjedzie zespół z Białorusi. Może uda się z nimi rozegrać jakieś mecze.

- Jak przedstawia się sytuacja z bramkarzami?

- Po dojściu Łukasza Kiedewicza, mamy trzech bramkarzy, co pozwala na normalną pracę podczas treningów. Cały czas trwają jednak poszukiwania na tę pozycję zawodnika z nr 1. W grę wchodzą: Szabanow, Skupina (w zeszłym sezonie Podhale) i Maga.

- Jak przedstawia się sytuacja zdrowotna pańskich podopiecznych?

- Do tej pory nikt nie narzeka na kontuzje.

- Oby tak dalej.

Autor artykułu: (sus)