Inspektor terenowy Stowarzyszenia Autorów ZAIKS, Kazimierz Strug, uważa, że wzrasta liczba osób rozumiejących konieczność uzyskania licencji, aby publicznie odtwarzać utwory w celu zarobkowym.
- Moim zadaniem nie jest represjonowanie, ale przypominanie i informowanie o konieczności przestrzegania prawa autorskiego – wyjaśnia. Wysyłam informacje do urzędów gmin i sporadycznie do organizatorów imprez o tym, jaki obowiązek ciąży na użytkownikach.
Problem stanowią ludzie, którzy po raz pierwszy rozpoczynają działalność gospodarczą w dziedzinie wykorzystywania utworów muzycznych. Nie wiedzą, że należy wykupić licencję.
W tej sprawie inspektor występował do 42 gmin, leżacych na terenie działania inspetoratu terenowego, obejmującego: Elbląg, Braniewo, Nowy Dwór Gdański, Malbork i Kwidzyn.
- Tylko kilka gmin odpowiedziało pozytywnie – mówi Strug. Samorządy nie mają obowiązku umieszczania takiej informacji, ale nie byłoby sprzeczne z prawem, gdyby ją umieściły.
Podczas wakacji lub w okresie karnawału powstaje najwięcej sezonowych podmiotów gospodarczych. – Wtedy sytuacja wymaga bezpośredniego kontaktu i przypominania o obowiązku przestrzegania prawa autorskiego – stwierdza K. Strug.
Jeśli mediacje i rozmowy nie przynoszą skutku, to w ostateczności ZAIKS występuje do sądu o należne pieniądze. – Zdarza się to wyjątkowo rzadko – mówi K. Strug.
Autor artykułu: (G.W.)