Archive for October, 2000

Nowe samochody dla policji

Thursday, October 19th, 2000

60 nowych samochodów wzbogaciła się gdańska policja. Wczoraj na Targu Węglowym symbolicznie wręczono policjantom kluczyki.

Kawalkadę 60 biało-niebieskich samochodów z włączonymi syrenami obserwowali wczoraj zdziwieni mieszkańcy Gdańska. O godz. 9 na Targu Węglowym zebrali się przedstawiciele władz miasta, województwa, komendy wojewódzkiej i miejskiej policji. Na placu lśniły poustawiane w równych rzędach nowe auta.

Zakup 60 samochodów sfinansowano po połowie za pieniądze miasta i Komendy Głównej Policji w Warszawie. Wkład każdej ze stron wyniósł 1 mln 145 tys. zł.

Za ufundowanie samochodów podziękował władzom miasta Stanisław Białas, komendant wojewódzki policji.
- Nasz komisariat otrzymał cztery polonezy. Każdy sprzęt, który wspomaga działanie funkcjonariuszy, podnosi naszą skuteczność – to pewne – powiedział nam Waldemar Sopek, zastępca komendanta komisariatu Gdańsk Wrzeszcz.

Fot. Adam Warżawa

Autor artykułu: (iwo)

Memoriał zapaśników

Tuesday, October 17th, 2000

Trwają przygotowania do organizacji turnieju zapaśniczego o memoriał Tadeusza Jaworskiego. Na macie Atletikonu o zapaśnicze trofea walczyć będą 21 października zawodnicy urodzeni w latach 1983-85, a więc kadeci.

Zawody organizowane przez Polonię Elbląg i Warmińsko-Mazurski Związek Zapaśniczy zgromadzą reprezentantów sekcji zapaśniczych województw pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. Prowadzone będą klasyfikacje: indywidualna w każdej z wag oraz drużynowa. Początek walk memoriałowych o godz. 11.

Autor artykułu: (am)

Przegrana siatkarzy

Tuesday, October 17th, 2000

Rozgrywki w lidze wojewódzkiej zainaugurowali siatkarze. Truso w wyjazdowym pojedynku uległo 0:3 AZS II Olsztyn.

Z Truso odszedł do MOS Wola Warszawa najlepszy w zespole, Maciej Wołosz. Utalentowany zawodnik ma przed sobą szansę gry w I-ligowym zespole Stolarki Wołomin. W I-ligowym towarzystwie, od kilku lat, z powodzeniem występuje Leszek Czerlonek, obecnie zawodnik Skry Bełchatów. Tak więc trener MKS Truso, Stanisław Gudziński może mieć powody do satysfakcji. Spod jego ręki wyszli obaj siatkarze.

W Olsztynie elblążanie walczyli ambitnie. Oba sety zakończyły się rezultatami 25:23 dla gospodarzy. Aktualnie barwy MKS

Dziś, o godz. 17, w sali sportowej Zespołu Szkół Mechanicznych przy ul. Komeńskiego drużyna MKS Truso Elbląg zagra z AZS I Olsztyn.

Autor artykułu: (am)

Polonia – Tęcza 0:0

Tuesday, October 17th, 2000

Elbląska Polonia tylko zremisowała w Biskupcu z Tęczą 0:0. To drugi z rzędu mecz, w którym elblążanie nie zdobyli bramki.

Nie udała się podopiecznym Stanisława Fijarczyka wyprawa do Biskupca. Stało się już zresztą regułą, że zawodnicy Polonii grają słabiej na wyjeździe. Potwierdziło się to w XIV kolejce IV ligi warmińsko-mazurskiej.

Polonii dobrze szło tylko do pola karnego gospodarzy. W sytuacjach podbramkowych zawodzili: Warecha, Lepka, Wiercioch i Stefanowicz. Jak powiedział po spotkaniu Mirosław Kowalski, kierownik elbląskiego zespołu, gościom zabrakło zdecydowania w polu karnym rywali, a także waleczności i determinacji w dążeniu do zdobycia chociaż jednej bramki.

Autor artykułu: (robi)

Kto strzelał?

Monday, October 16th, 2000

Do szpitala na gdańskiej Zaspie przywieziono w niedzielę mężczyznę z raną postrzałową uda. Poszkodowany miał 2,4 promila alkoholu we krwi. Dyspozytor pogotowia natychmiast powiadomił policję.

Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy poszkodowanego przyprowadził do pogotowia 25-letni mieszkaniec Gdańska, którego stróże prawa zastali w szpitalu przy rannym. Miał tym być jeszcze trzeci mężczyzna, który wyszedł ze szpitala zanim przyjechali policjanci.

- Poszkodowany wskazał nam miejsce, gdzie miało dojść do postrzału. Zeznał, że strzał padł w jednym z nocnych klubów w Gdańsku Wrzeszczu. Policjanci nie potwierdzili jednak wersji rannego. We wskazanym przez niego miejscu nie znaleziono ani łuski, ani żadnych innych śladów zdarzenia – powiedziała nam Marta Grzegorowska, rzecznik prasowy komendanta miejskiego policji w Gdańsku.

Autor artykułu: (rye)

Bez zameldowania w akademiku

Monday, October 16th, 2000

W trójmiejskich domach studenckich mieszka około ośmiu tysięcy żaków. Ilu z nich bez zameldowania – nikt tego nie wie. Wielu studentów, zgodnie jednak twierdzi, że nie ma problemu z kwaterą za jedną trzecią ceny.

- Znam wielu studentów, którzy odnajmują swoje cztery ściany – mówi Michał, student czwartego roku jednej z trójmiejskich uczelni. – Chłopak wyjeżdża na weekend do rodziny, a na jego miejsce wchodzi inny student. ,Waleciarze”, bo tak się mówi o żakach bez meldunku, wiedzą, że jak zostaną przyłapani, nic im nie grozi. Poproszeni zostaną jedynie o opuszczenie domu. Znam przypadek, że student został przedstawiony recepcjonistce, która zaakceptowała jego pobyt i bez żadnego problemu mieszkał tam ponad siedem miesięcy.

Kierownictwo domów studenckich zgodnie za to twierdzi, że podobne przypadki raczej się nie zdarzają.
- Nie zgłaszano mi podobnego sygnału – mówi Aleksandra Cegiel, kierownik domów studenckich Politechniki Gdańskiej. – Możliwe, że zdarzały się takie przypadki, ale nie jest to zjawisko nagminne.
Podobnie twierdzi przewodniczący Samorządu Studentów, tej samej uczelni.

Średnia cena za miesięczny pobyt w akademiku to około 150 złotych.

Sytuacja powtarza się również w Słupsku. Z uczelnianych statystyk Pomorskiej Akademii Pedagogicznej wynika, że o miejsce w domu studenckim stara się 3/4 z prawie 4 tys. studentów. Uczelnia dysponuje niespełna 800 miejscami w 4 akademikach.

- Sprawa jest prosta. Na czwartym lub piątym roku miejsce w DS dostaje prawie każdy – chwali się Bartek, student historii. – Odsprzedałem swoje po dwóch miesiącach chłopakowi z drugiego roku. Nikt się nawet nie zorientował.

Autor artykułu: (wit, eMJot)

Prokurator okręgowy odwołany

Monday, October 16th, 2000

Ireneusz Tomaszewski, prokurator okręgowy w Gdańsku, pożegnał się wczoraj ze swoimi podwładnymi. Ze stanowiska odwołał go minister sprawiedliwości, Lech Kaczyński.

- To jest moje ostateczne pożegnanie – zakończył spotkanie prokurator Tomaszewski. – Nie planuję żadnych innych uroczystości.

Faks z decyzją o odwołaniu Tomaszewskiego dotarł do gdańskiej prokuratury w piątek. Od wczoraj przestał on pełnić swoją funkcję. Prokurator Tomaszewski będzie teraz pracować w Wydziale Sądowym gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej.
Na razie jednak pakuje swoje rzeczy. Zaapelował jednocześnie do prokuratorów, aby zwrócili pożyczone z jego biblioteczki książki.

- Teraz będę musiał uważnie przestudiować podręczniki, wnikliwie przeczytać kodeks postępowania karnego. Nareszcie przyda mi się też uszyta przed pięcioma laty toga – będę w niej występował przed sądem.

Gdańscy prokuratorzy uważają, że odwołanie Tomaszewskiego miało charakter polityczny. O tym, że jego los wisi na włosku było wiadomo już od momentu objęcia ministerialnej teki przez Lecha Kaczyńskiego. Bezpośrednim powodem dymisji miały być publikacje w ,Super Expressie”, w których przedstawiono prowadzone przez podwładnego Tomaszewskiego śledztwo w sprawie Tadeusza J., wspólnika ,ojca chrzestnego” wybrzeżowej mafii Nikodema S.

Jeszcze wczoraj zapadła decyzja o nominowaniu na stanowisko szefa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku dotychczasowego szefa Prokuratury Rejonowej w Gdyni, Janusza Kaczmarka.

Autor artykułu: Łukasz Wróblewski

Miasto żegna się z GPEC

Sunday, October 15th, 2000

Władze Gdańska chcą sprzedać 51 procent udziałów Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, największej komunalnej spółki. Pośpiech władz krytykują związkowcy GPEC. (more…)

Ericson i kantorzy

Sunday, October 15th, 2000

W kościele św. Brygidy w Gdańsku wystąpił wczoraj Polski Chór Kameralny Schola Cantorum Gedanensis, dyrygowany zwykle przez Jana Łukaszewskiego. Tym razem jednak dyrygentem był nestor tej sztuki, Eric Ericson ze Szwecji. W koncercie, zatytułowanym ,Soli Deo Gloria”, usłyszeliśmy m.in. kompozytorów skandynawskich: Griega, Nielsena, Södermana, Sandströma, a także polskich: Łukaszewskiego i Żółtowskiego. Koncertowi patronował ambasador Królestwa Szwecji – J. E. Mats Staffanson.
.
Fot. Adam Warżawa

Autor artykułu: (tas)

Pierwszy Pomorzanin in vitro

Sunday, October 15th, 2000

Chłopczyk, który przyszedł w sobotę na świat w Instytucie Położnictwa i Chorób Kobiecych w Gdańsku począł się dzięki pomocy medycyny.

Mieszkanka małej miejscowości w Pomorskiem leczyła się na niepłodność od kilku lat.

- Chodziliśmy z mężem od lekarza do lekarza, ale oni bezradnie rozkładali ręce – opowiada kobieta. – Badania wykazywały, że jesteśmy zdrowi. Czas uciekał, od ślubu minęło osiem lat, a my wciąż nie mogliśmy doczekać się dziecka.
Małżeństwo trafiło w końcu do Instytutu Położnictwa i Chorób Kobiecych w Gdańsku.

- W 30 proc. przypadków niepłodności nie sposób ustalić jej przyczyny – tłumaczy prof. dr hab. Janusz Emerich, szef II Kliniki Położnictwa i Ginekologii oraz dyrektor Instytutu Położnictwa i Chorób Kobiecych w Gdańsku. – Mówimy wtedy o tzw. niepłodności idiopatycznej. Kobieta nie zachodzi w ciążę, choć ani jej, ani mężowi nic nie dolega. Można wtedy tylko pomóc naturze, doprowadzając sztucznie do spotkania plemnika z komórką jajową w laboratoryjnym naczyniu.
W takich przypadkach liczy się każdy miesiąc.

- Im kobieta starsza, tym szybciej powinna być zdiagnozowana, gdyż upływający czas zmniejsza jej szanse na macierzyństwo – tłumaczy dr med. Krzysztof Łukaszuk, który techniki in vitro (czyli w szkle) uczył się w wiodących ośrodkach w kraju i za granicą.

Od trzech lat zespół specjalistów z Samodzielnej Pracowni Endokrynologii, kierowanej przez prof. dr. hab. Czesława Wójcikowskiego w składzie: dr med. Krzysztof Łukaszuk, dr med. Joanna Liss i mgr Magdalena Cybel oraz lekarzy z II Kliniki Położnictwa i Ginekologii, przygotowywał się do wprowadzenia tej metody w gdańskiej klinice. W końcu wybiła godzina zero.

- Nie jest to żaden eksperyment – podkreśla prof. Wójcikowski. Zapłodnienia in vitro stosuje się od lat na świecie i w Polsce rutynowo. Dla wielu małżeństw są jedyną szansą na spełnione rodzicielstwo.

W lutym br. kobieta przeszła zabieg zapłodnienia pozaustrojowego nasieniem pobranym od męża. Metoda ta wciąż budzi wiele zastrzeżeń moralno-etycznych.

- Przyjęliśmy dwie zasady: minimalnie obciążać organizm kobiety i zamrażać jak najmniej zarodków – twierdzi dr Krzysztof Łukaszuk. Metoda staje się przez to mniej skuteczna, ale pozwala uniknąć problemu, co zrobić z zarodkami, których nie podaje się do macicy kobiety. Na powodzenie można jednak liczyć w ok. 22-25 proc. przypadków.

Mamie chłopczyka się udało. Okazało się, że jest w ciąży już po pierwszej próbie. Nie wszystko szło gładko. W sierpniu pojawiły się komplikacje. Pacjentka musiała położyć się na kilka tygodni do szpitala. Zbliżał się koniec ciąży. Od kilku dni stan pacjentki niepokoił lekarzy. Sobotnie badanie usg potwierdziło, że dziecku w łonie matki grozi przewlekłe niedotlenienie. Prof. Emerich podjął decyzję o przeprowadzeniu cesarskiego cięcia. Asystowali mu: dr Krzysztof Łukaszuk, dr Dariusz Wydra. Chłopiec przyszedł na świat cały i zdrowy.

Program gdański objął kilka kobiet, następne będą musiały leczyć się w niepublicznych ośrodkach.

Fot. Robert Kwiatek

Autor artykułu: Jolanta Gromadzka-Anzelewicz