Kutry i łodzie rybackie zablokują 11 grudnia o godzinie 8 rano porty handlowe w Gdańsku, Gdyni i Świnoujściu-Szczecinie i małe porty nad otwartym Bałtykiem.
Taką decyzję, spowodowaną niezałatwieniem przez rząd sprawy zaopatrywania rybaków w tańsze paliwo, podjął Sztab Kryzysowy Rybołówstwa podczas spotkania w Koszalinie.
Ryszard Klimczak z Kołobrzegu, rzecznik rybackiego sztabu, poinformował, że strona rządowa nie uwzględniła propozycji i nie przedstawiła własnych. Rybacy są zdeterminowani i gotowi do zablokowania wejść portowych kutrami oraz łodziami. Widzą oni, iż bez zdecydowanych działań rządu może dojść do upadku całej branży połowowej.
Rybacy wskazują na możliwość pominięcia w zaopatrywaniu kutrów w paliwo krajowych monopolistów – firmy Orlen i Rafinerii Gdańskiej.
- Olej importowany byłby tańszy – twierdzi Ryszard Klimczak. – Rząd nie chce jednak zlikwidować opłaty akcyzowej dla importerów i dopuścić do dystrybucji paliw innych firm, mogących konkurować z Orlenem.
Autor artykułu: Jacek Sieński