Archive for December, 2000

Z Krystyną Jandą rozmawia Jarosław Zalesiński

Friday, December 22nd, 2000

- W pani internetowym pamiętniku wyczytałem, że przedsięwzięcie “100 twarzy Krystyny Jandy” było dla pani życiem w nierzeczywistej krainie dającej szczęście i zapomnienie…

- Nie, nie mogłam napisać tak pretensjonalnego zdania. To niemożliwe! Poza tym od 25 lat gram coś, właściwie bez przerwy, jeżdzę na podobne tournée regularnie od co najmniej piętnastu. To prawda, że nigdy tak intensywnie i w tak świetnych warunkach. Zdanie, które pan zacytował, musi mieć więc jakiś kontekst. Poza tym w moim pisaniu w Internecie, na mojej stronie, wytworzył się specyficzny język, styl. Wielu zdań tam napisanych nie należy rozumieć w relacji “jeden do jednego”. (more…)

Prokom Trefl – Polpharma Pakmet 98:81

Friday, December 22nd, 2000

Zgodnie z oczekiwaniami koszykarze Prokomu Trefla Sopot awansowali do ćwierćfinału Pucharu Polski. Po zwycięstwie w Starogardzie 71:65, także w rewanżu “puzzle” pokonały we własnej hali pierwszoligową Polpharmę Pakmet Starogard 98:81.

Gospodarze którzy przystąpili do tego meczu bez Amerykanina Vensona Hamiltona, już po pierwszej kwarcie wypracowali sobie bezpieczną przewagę, która później wynosiła najczęściej 20 punktów. Starogardzianie w szeregach których zawiódł najbardziej Anthony Tolbert – pierwsze punkty zdobył w 21 minucie – długo nie mogli trafić za trzy punkty.
Uczynił to dopiero tuż przed zakończeniem drugiej kwarty najlepiej prezentujący się w Polpharmie Jacek Sienkiewicz.

Kilkadziesiąt sekund później ten sam zawodnik miał na koncie cztery przewinienia i trener Tadeusz Huciński zdjął go z parkietu. Kibice zarówno miejscowi, jak i ze Starogardu zastanawiali się, czy gospodarzom uda się przekroczyć granicę stu punktów. Ostatecznie się nie udało i tym samym pierwszoligowiec ze Starogardu osiągnął przyzwoity wynik.

Autor artykułu: (m)

Będzie raport o niepełnosprawnych

Wednesday, December 20th, 2000

Gdańsk jest pierwszym miastem w Polsce, które zleciło Urzędowi Statystycznemu opracowanie kompleksowego raportu o osobach niepełnosprawnych.

Dzięki temu pieniądze na gdańskich inwalidów (jest ich ok. 48 tys.) mają być bardziej sensownie rozdysponowywane. Z raportu wynika, że co dziesiąte mieszkanie niepełnosprawnego nie ma gazu z sieci i łazienki, zaś 15 proc. nie posiada telefonu.

- Na ten raport czekaliśmy bardzo długo – mówi Maria Podgórniak, kierownik referatu Obsługi Osób Niepełnosprawnych. – Widząc dysproporcje w przekazywaniu środków przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych zakładom pracy chronionej (38 procent) w przypadku, gdy pracuje tam tylko co piąty niepełnosprawny, wiemy, że trzeba coś z tym zrobić.

Przypomnijmy, że w Gdańsku trwa akcja wymiany plakietek dla inwalidów. Osoby, które chciały wykorzystać ,przywileje” niebieskiego znaczka, a były zdrowe, nie będą już mogły ułatwiać sobie życia kosztem faktycznie poszkodowanych. Do tej pory wydano ok. 400 nowych plakietek.

- Stare, których było ok.10 tys. nie mają teraz żadnego znaczenia – mówi Podgórniak.
Z raportu wynika również, że co piąty niepełnosprawny pracuje w zakładzie pracy chronionej. Większość jest zatrudniona na rynku otwartym.

Autor artykułu: (iwo)

Światła na kolejnych zabytkach

Wednesday, December 20th, 2000

Muzeum Narodowe w Gdańsku, kościół Św. Trójcy oraz Nowy Ratusz od wczoraj oświetla 165 projektorów. Kolejne gdańskie zabytki będą wieczorami przykuwać uwagę gdańszczan i turystów.

Iluminację uruchomiono o godz. 18. Spektakularnej akcji, którą koordynował i przygotował Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku przyglądało się kilkudziesięciu przechodniów. Światła projektorów skierowano na zabytkowe, reprezentacyjne mury. Żeby oświetlić Muzeum Narodowe, kościół Św. Trójcy i Nowy Ratusz zużyto 3600 metrów kabli i przewodów. Inwestycja pochłonęła z miejskiej kasy 670 tys. zł.

- Do tej pory ziluminowano w Gdańsku 25 obiektów. W ten sposób chcemy wyeksponować urodę zabytków i uczynić Gdańsk jeszcze bardziej atrakcyjnym – mówi Romuald Nietupski, dyrektor Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdańsku. – Zużycie energii elektrycznej nie będzie zbyt duże. W skali roku będzie to może kilkanaście tysięcy złotych. Światła uruchamiane będą wraz z zapadnięciem zmroku, gaszone o świcie.

Do najważniejszych uatrakcyjnionych w ten sposób zabytków należą m.in: kościół Mariacki, Ratusz Głównomiejski, Dwór Artusa, Katedra Oliwska i Pałac Opatów. Następnymi mają być Ratusz Staromiejski, Kaplica Królewska oraz Dwór Artusa (od strony ul. Chlebnickiej). Zainstalowanie w tych obiektach reprezentacyjnego oświetlenia nastąpi prawdopodobnie w przyszłym roku.

Autor artykułu: (iwo)

We Wrzeszczu gazownia zakręciła kurek

Wednesday, December 20th, 2000

Mieszkańcy domu przy ul. Wallenroda od dwóch tygodni nie mają gazu. Administracja zadecydowała, że nie będą go mieli także przez najbliższe trzy miesiące.

Dwa tygodnie temu w instalacji gazowej domu, przy ul. Wallenroda wykryto nieszczelność. Pracownicy miejscowego Rejonu Obsługi Mieszkańców, przy ulicy Wajdeloty 25 nie mogli jednak znaleźć miejsca, skąd ulatnia się gaz. Wobec braku możliwości zlokalizowania usterki Pomorski Zakład Gazowniczy w Gdańsku zakręcił gaz do chwili naprawy instalacji przez pracowników ROM. Piećdziesięciu mieszkańców domu jest zbulwersowanych postawą urzędników

– Jak to możliwe, żeby pod koniec XX wieku 12 rodzin, w centrum miasta pozbawionych było gazu, w czasie świąt? – pyta – Grzegorz Jezierski, mieszkaniec domu. Nie mamy ciepłej wody, ogrzewania, i ciepłych posiłków. Czy mamy spędzić Wigilię przy ognisku w pokoju? Przecież to my opłacamy urzędników, a oni zachowują się jakby nas nie było.
Teresa Lubieniecka, kierownik ROM nr 6 tłumaczy że mieszkańcy będą musieli poradzić sobie sami.

– Awaria się przedłuża, ponieważ żeby wyremontować wadliwą instalację musimy opracować projekt. Wymaga to dokonania szczegółowych badań instalacji gazowej w budynku. Wszystko musi potrwać tyle czasu, aby zostało dobrze zrobione. Przez te trzy miesiące mieszkańcy są niestety skazani na własne możliwości. Nie możemy im zapewnić żadnej pomocy.
Grzegorz Jezierski czuje się bezradny wobec samowoli urzędniczej.

– Kto nam pomoże? – pyta – Czy trzeba czekać na nieszczęście, aby liczyć na pomoc ze strony miasta?

Autor artykułu: Maciej Iglikowski

Budowa Carrefour wstrzymana

Monday, December 18th, 2000

Naczelny Sąd Administracyjny w Gdańsku postanowił wczoraj o wstrzymaniu budowy Centrum Handlowo-Usługowego i Rozrywki Carrefour na Morenie. Roboty budowlane prawdopodobnie zostaną wstrzymane na rok.

Sprawcami wstrzymania budowy jednej z największych inwestycji w Gdańsku jest Stowarzyszenie “Zdrowy Gdańsk”. Jego przedstawiciele zaskarżyli do NSA decyzję o warunkach zabudowy oraz pozwolenie na budowę. Wczoraj sędzia, ku radości około 30 – osobowej grupy zainteresowanych ogłosił postanowienie. Budowa Carrefour ma być wstrzymana do ogłoszenia wyroku. Nie wiadomo kiedy zapadnie.

Zdaniem przedstawicieli Stowarzyszenia ,Zdrowy Gdańsk” na terenie, na którym ma powstać Carrefour nie wolno budować inwestycji generujących wzmożony ruch. – To jedno z bardziej newralgicznych miejsc w Gdańsku. Powstanie na Morenie Carrefour kompletnie zatka drogi – mówi Hilda Kazanowska ze Stowarzyszenia “Zdrowy Gdańsk”.

Autor artykułu: Iwona Rodziewicz

Trotyl w parku

Monday, December 18th, 2000

Kilogram trotylu zabezpieczyli wczoraj funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. Z anonimowej informacji dowiedzieli się, że niebezpieczny ładunek porzucono w parku przy alei Jana Pawła II w Gdańsku.

Po natychmiastowym przybyciu na miejsce znaleziono owiniętą w papier, niewielką paczkę.
- Kilogram trotylu wystarczyłby, aby wysadzić całą Komendę Miejską w powietrze – mówi Marta Grzegorowska, rzecznik prasowy gdańskiej policji. – Ładunek stanowił wielkie zagrożenie dla życia i zdrowia okolicznych mieszkańców.

Autor artykułu: (wit)

Tragiczny koniec sprzeczki

Monday, December 18th, 2000

Mężczyznę podejrzewanego o brutalne pobicie matki zatrzymali gdyńscy policjanci. 32-letni Robert K. utrzymuje, że tylko popchnął swoją mamę na segment w mieszkaniu. 55-letnia kobieta walczy o życie w szpitalu. Jest podłączona do respiratora.

Jej stan lekarze określają jako krytyczny. Poszkodowana po przewiezieniu do szpitala zdołała jedynie powiedzieć lekarzom, że pobił ją syn. Po chwili straciła przytomność. Zatrzymany Robert K. zeznał policjantom, że pobicie to efekt piątkowej sprzeczki w jednym z bloków na Witominie. Mężczyzna twierdzi, że po popchnięciu matki na segment położył ją do łóżka. Kobieta przeleżała tak całą sobotę. Dopiero w niedzielę, gdy zaczęła rzęzić, wezwał pogotowie.

Podejrzewany w najbardziej łagodnym dla niego scenariuszy odpowie za ciężkie uszkodzenie ciała, realnie zagrażające życiu. Grozi za to do 10 lat więzienia. Jeśli lekarzom nie uda się uratować jego matki, kwalifikacja czynu może zmienić się na pobicie ze skutkiem śmiertelnym.

Autor artykułu: (szad)

15 lat dla zabójców staruszki

Friday, December 15th, 2000

Sąd Okręgowy w Słupsku skazał wczoraj na 15 lat więzienia 16-letniego Dariusza J. i 17-letniego Andrzeja L., którzy w marcu brutalnie zgwałcili i zamordowali 83-letnią Marię P, mieszkankę Siecia. – Mój syn jest niewinny. On nie jest zwyrodnialcem – krzyczała po ogłoszeniu wyroku matka Andrzeja.

Przypomnijmy, do tragedii doszło w nocy z 30 na 31 marca. Andrzej L. i Dariusz J. przebywali w domu należącym do małżeństwa Marka i Edyty D. Tam zapadła decyzja o napadzie na mieszkającą samotnie Marię P. Młodzieńcy wiedzieli, że kobieta otrzymała niedawno emeryturę, znali też schowki, gdzie trzymała pieniądze.

Do mieszkania Marii P. włamali się przez okno. Gdy po kilkunastu minutach plądrowania domu niczego nie znaleźli złodzieje wtargnęli do sypialni staruszki. Wystraszona kobieta była bita i gwałcona. Zdaniem biegłych umarła na skutek uduszenia.

Dariusz J., który od razu przyznał się do winy, początkowo twierdził, że w mieszkaniu ofiary był sam. Dopiero w trakcie śledztwa przyznał się, że działał wspólnie z Andrzejem P. Ten przez cały czas procesu utrzymywał, że jest niewinny.
- Kiedy popełniono zbrodnię Andrzej był w domu. To dobry chłopak, on by nie potrafił nikogo zabić – przekonywała babcia oskarżonego.

Sąd nie dał jednak wiary zeznaniom rodziny Andrzeja i obu młodzieńcom wymierzył karę 15 lat pozbawienia wolności. Przy wydawaniu wyroku powołał się na opinię biegłych, którzy na oknie znaleźli ślady zapachów, należących do obu oskarżonych.
- Tylko z uwagi na młody wiek sprawców nie jest to kara 25 lat więzienia. młodzieńcy dopuścili się czynu nadzwyczaj okrutnego – uzasadniał Jacek Żółć, przewodniczący składu sędziowskiego.

Karę w dwóch lat w zawieszeniu orzeczono również wobec Marka i Edyty D. Prokurator zarzucił im zacieranie śladów przestępstwa i zatajanie tragedii.
Wyrok nie jest prawomocny. Rodzice Andrzeja L. zapowiedzieli już apelację.
- Skazali niewinnego chłopca – powiedzieli po wyjściu z sali.

Autor artykułu: Jacek Cegła

Najnowocześniejsza uprawa konopi indyjskich

Friday, December 15th, 2000

Wczoraj przed gdyńskim sądem zakończył się proces 41-letniej Katarzyny J., 42-letniego Ryszarda H. i 36-letniego Ireneusza G., którzy według ustaleń prokuratury prowadzili najnowocześniejszą plantację konopi indyjskich w Polsce.

Wygłoszono mowy końcowe. Sędzina odroczyła ogłoszenie wyroku na czwartek. Za złamanie ustawy o narkomanii oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności do 10 lat.

Plantację konopi 31 stycznia br. w piwnicy w centrum Gdyni zlikwidowali funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Głównej Policji. ,Ogródek” 1305 krzaków prowadzono przy użyciu elektronicznego sterownika, który powodował, że rośliny były w odpowiednim czasie nawadniane i ocieplane. Wykorzystano też najnowsze osiągnięcia genetyki. Ustalono, że narkotyki rozprowadzane były m.in. w Trójmieście, Warszawie i na terenie państw byłego Związku Radzieckiego.

Autor artykułu: (szad)