Tytuł Honorowego Obywatela Miasta Gdańska odebrali wczoraj sygnatariusze porozumień sierpniowych z 1980 roku, członkowie wolnych związków zawodowych Wybrzeża oraz ks. prałat Henryk Jankowski. Wbrew zapowiedziom nie pojawił się nikt z ambasady amerykańskiej.
Dlatego też prestiżowy tytuł dla Ronalda Reagana, byłego prezydenta USA zawiezie do Stanów Zjednoczonych delegacja Rady Miasta Gdańska. Elżbieta Grabarek-Bartoszewicz, przewodnicząca RMG przeczytała tylko list od małżonki prezydenta. Nancy Reagan w imieniu męża serdecznie podziękowała za wyróżnienie i napisała, że prezydent jest uznaniem gdańszczan zaszczycony.
Laudację dla Reagana wygłosił prof. Jerzy Samp, dla sygnatariuszy i członków związków – Olga Krzyżanowska, poseł na Sejm, zaś dla ks. prałata Henryka Jankowskiego – Tomasz Sowiński, wojewoda pomorski.
Największymi brawami nagrodzono Andrzeja Gwiazdę.
- To, że po 20 latach odznaczono nas, jest sygnałem, że trzeba powrócić do prawdziwych wartości, które reprezentuje ,Solidarność”. Niestety w ostatnim czasie zostały one wyszydzone. Wielu prostych, pracowitych ludzi znalazło się na bruku – powiedział Gwiazda.
Gwiazda nie wie jeszcze, gdzie postawi jedno ze stylizowanych krzeseł gdańskich, którymi obdarowano wszystkie wyróżnione osoby.
- Mieszkam w M-2, więc będzie z tym kłopot – odpowiedział.
Spośród 22 sygnatariuszy i członków związków tytułu nie zgodziła się odebrać Anna Walentynowicz.
Jak wyjaśniła, powodem jej odmowy jest niezrealizowanie porozumień sierpniowych oraz przyznanie honorowych obywatelstw osobom, które nie podpisywały dokumentu (Bogdan Borusewicz i Jerzy Borowczak) i – jej zdaniem – niegodne są tego tytułu (Florian Wiśniewski).
Autor artykułu: (iwo)