Archive for 2001

Sportowe niespodzianki

Sunday, December 30th, 2001

Rozmowa z Dariuszem Schwarzem, wicedyrektorem GOSiR
- W mijającym roku w Gdyni odbyło się wiele ciekawych imprez sportowych, które przyciągnęły rzesze zawodników i kibiców? Jaki był w pana opinii rok 2001 w gdyńskim sporcie?

- Był rokiem udanym. Zarówno w sporcie wyczynowym, jak i tym pisanym przez małe “s”. Swój udział miał w tym także GOSiR, który zorganizował i współorganizował w sumie kilkadziesiąt imprez sportowych, zarówno rekreacyjnych, skierowanych do mieszkańców naszego miasta, jak i tych na najwyższym poziomie i randze: mistrzostw Polski i świata.

- Jakie są sportowe plany GOSiR na przyszły rok?

- Nadal będziemy pracować nad tym, by nasze imprezy były jak najlepiej zorganizowane. W 2002 roku będzie ich około pięćdziesięciu, czyli średnio jedna w tygodniu. Cały czas staramy się o organizację kilku imprez, między innymi mistrzostw Polski w biegu na 100 km.

- Czy oznacza to, że w Gdyni odbędzie się druga edycja imprezy Prokom Gdynia Maraton?

- Na pewno. Ale staramy się o to, by nasza impreza zyskała rangę wspomnianych mistrzostw kraju w supermaratonie. Chcemy, aby w 2002 roku ten czempionat odbył się w naszym mieście, a nie w Kaliszu. Zarówno w Polsce, jak i poza granicami naszego kraju jest wiele osób, które chcą biegać na długich dystansach. Przykładem może być pierwsza edycja Prokom Gdynia Maraton, w której w lutym, pomimo mrozu wystartowało prawie 200 osób. Tym razem bieg miałby się odbyć w maju. Organizację kolejnej edycji maratonu popierają także władze naszego miasta.

- A jakie nowości czekają nas w kalendarzu sportowym Gdyni w 2001 roku?

- Najwięcej nowości będzie w sporcie szkolnym. Od początku 2002 roku będą za niego odpowiadać pracownicy GOSiR. Chcemy, by uczniowie gdyńskich szkół startowali w jak największej ilości konkurencji. O wynikach każdy będzie mógł przeczytać na naszej stronie internetowej pod adresem www.gosir.gdynia.pl. Oprócz tego GOSiR przygotował dla gdynian jeszcze kilka niespodzianek. Ale o nich poinformujemy mieszkańców naszego miasta w swoim czasie.

Autor artykułu: Bartłomiej Cnota

Wspólny sylwester gdynian

Sunday, December 30th, 2001

Już po raz drugi, gdynianie będą mogli wspólnie poszaleć podczas sylwestrowej nocy przy Gemini na Skwerze Kościuszki. Na tegoroczną zabawę serdecznie zaprasza Urząd Miasta Gdyni wraz z Centrum Gemini oraz firmami Avanti i Partico Port.
Patronat nad imprezą objęła redakcja “Dziennika Bałtyckiego”, Radia Eska Nord oraz TV 3 Gdańsk, a poprowadzi ją Sławomir Siezieniewski.

Podczas imprezy, która rozpocznie się o godz. 22.45, wystąpią zespoły: Karma Coma i Leszcze, będą konkursy i dyskoteka. Nikt z gości nie będzie pokrzywdzony, ponieważ koncerty będzie można oglądać także na ogromnych tele-bimach ustawionych przy Gemini.
Dziesięć minut przed północą prezydent Gdyni Wojciech Szczurek złoży serdeczne życzenia noworoczne.

Kulminacją zabawy będzie wspaniały pokaz sztucznych ogni. Nie zbraknie dobrej muzyki w różnych stylach, gry świateł i szampana.
- W ubiegłym roku przyszło na naszą imprezę kilka tysięcy osób, w tym całe rodziny. Wszyscy świetnie się bawili. Myślę, że tegoroczna impreza będzie równie udana, z licznymi atrakcjami i niespodziankami dla gości, a na pewno bezpieczna. Zadbaliśmy o to, więc wszystkich serdecznie na nią zapraszamy – zapewnił Piotr Oleksiak, jeden z organizatorów zabawy.

Autor artykułu: (mok)

Fosfory Cup

Sunday, December 30th, 2001

W hali Zespołu Szkół Morskich w Nowym Porcie trwa VI Ogólnopolski Turniej Halowej Piłki Nożnej Fosfory Cup. W imprezie startują 24 drużyny, które podzielone zostały na 6 grup. Oprócz gospodarzy Fosforów Wiślinka w turnieju biorą też udział inne wybrzeżowe drużyny – m.in. Arka, Lechia, Bałtyk i Polonia, a także Legia Warszawa. W hali ZSM toczą się mecze eliminacyjne, najpierw w grupach. Wielki finał zaplanowano w sobotę na godz. 19.

Autor artykułu: (Bed)

Topór łowców fok

Friday, December 28th, 2001

Fragment topora łowców fok – to jeden z najbardziej znaczących efektów tegorocznych wykopalisk. Odkrycia dokonali naukowcy z Muzeum Archeologicznego w Gdańsku, podczas badań osady sprzed około 5 tysięcy lat w Rzucewie, niedaleko Pucka.

W miejscu, gdzie istniała osada myśliwych z epoki kamienia, znaleziono wiele przedmiotów codziennego użytku sprzed kilku tysięcy lat. Wczoraj zakończono szczegółową analizę tych zabytków. Na uwagę zasługuje fragment kamiennego topora, jakim posługiwali się poławiacze fok.

- Na tzw. cyplu rzucewskim znajdowała się w epoce kamienia jedna z największych nad południowym Bałtykiem osada – mówi Danuta Król z Muzeum Archeologicznego w Gdańsku. – Tegoroczne badania, które Rzucewie trwały do połowy listopada, znacznie poszerzyły naszą wiedzę o życiu ludzi, mieszkających tam 2-3 tysiące lat przed naszą erą.
Osada zajmowała około 4 hektary.

Autor artykułu: Kazimierz Netka

Śmiertelny wypadek w International Paper

Friday, December 28th, 2001

W International Paper Kwidzyn SA zginął wczoraj 22-letni pracownik, przygnieciony wałkiem od maszyny papierniczej. Dochodzenie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Kwidzynie.

- Zaplątały się zwoje papieru. Pracownik obsługujący maszynę chciał je odciąć i właśnie wtedy ruszył wałek z papierem. Mężczyzna został wciągnięty przez maszynę i przygnieciony – mówi Mirosław Andryskowski, prokurator rejonowy.

Wałek z papierem waży kilkaset kilogramów. 22-letniemu mężczyźnie od razu udzielono pierwszej pomocy, niedługo potem został przewieziony do szpitala. Tam zmarł. – W tej chwili trudno mówić o szczegółowych przyczynach tego tragicznego wypadku. O wynikach dochodzenia poinformujemy opinię publiczną – dodaje podinspektor Andrzej Fijałkowski, naczelnik Sekcji Dochodzeniowo-Śledczej Komendy Powiatowej Policji w Kwidzynie.
Także dział BHP próbuje ustalić przyczyny tragedii.

- Trudno powiedzieć, czy była to wina pracownika, czy inne przyczyny – mówi Jan Karaszkiewicz, kierownik tego działu.
To pierwszy wypadek śmiertelny w International Paper Kwidzyn SA od 12 lat. W tym roku w kwidzyńskim zakładzie odnotowano cztery niegroźne wypadki.

Autor artykułu: (chan)

Oddam ciepło w obce ręce

Friday, December 28th, 2001

Sprawa Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej wraca jak bumerang. Pod koniec listopada Zarząd Miasta przedstawił projekt uchwały, w której radni mieli zgodzić się na sprzedaż 51 procent udziałów firmy za co najmniej 104 miliony złotych.

Przyszły kupiec miałby zainwestować w GPEC 120 milionów złotych. “Za” głosowało 24 radnych, “przeciw” tyle samo. Uchwała nie została przyjęta. Swojej radości w listopadzie nie ukrywali pracownicy i związkowcy przedsiębiorstwa. Niestety, dla nich ta nie trwała długo.

Tuż przed świętami, na sesji władze miasta kolejny raz zgłosiły projekt uchwały do przegłosowania.
Wielu radnych nie ukrywało swojego zdziwienia.
- Już raz wyraziliśmy swoje zdanie na ten temat – mówiła Elżbieta Grabarek-Bartoszewicz, radna Forum Gdańskiego. – Nie chcemy sprzedawać przedsiębiorstwa. Skandalem jest zgłaszanie po upływie niespełna miesiąca kolejny raz tej samej uchwały. To jest łamanie prawa.
Protest radnej oklaskami przyjęli pracownicy i związkowcy GPEC, którzy już od samego rana manifestowali przed Nowym Ratuszem.

- Władze miasta, sprzedając zakład, okradają mieszkańców Gdańska – usłyszeliśmy od Michała Musielaka z Krajowego Związku Ciepłowników GPEC. – To przecież oni zadłużali się, aby budować rurociągi, które następnie przekazali przedsiębiorstwu. Nie można naprawiać budżetu miasta kosztem jego mieszkańców. Ogrzewanie powinno pozostać w rękach gminy. Nikt nam nie zagwarantuje, że po sprywatyzowaniu nie będziemy płacić rachunków za ciepło, które zrujnują niejeden budżet rodzinny.

Zagorzałymi przeciwnikami prywatyzacji spółki okazali się także radni SLD. Ataki wszystkich odpierał Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, który powtarzał, że prywatyzacja przedsiębiorstwa to jego szansa. Władze miasta twierdzą, że zastrzyk finansowy pozwoli znacznie poprawić sytuację finansową GPEC, a dzięki temu uniknąć w najbliższym czasie zwolnień pracowników.

Zażarta dyskusja zakończyła się głosowaniem. I tak okazało się, że za przyjęciem uchwały proponowanej przez Zarząd Miasta głosowało 30 radnych, a przeciwko 26. Jedna osoba wstrzymała się od głosu. Skąd taki obrót sprawy? Stało się tak za sprawą Unii Wolności, która zaproponowała kompromisowe poprawki. Ugrupowanie chciało, by w uchwale dopisać, że po wybraniu kupca warunki sprzedaży zostaną przedstawione radnym do akceptacji. Wtedy też miałoby dojść do kolejnego głosowania nad uchwałą pozwalającą sprzedać pakiet większościowy GPEC. Zarząd Miasta, ratując swoją uchwałę, zgodził się na takie rozwiązanie.

Autor artykułu: (dybleś)

Mniej na oświatę

Thursday, December 27th, 2001

Jak można jeszcze bardziej obcinać subwencję na oświatę? – pyta Zbigniew Szczygeł, radny gminy Pelplin. – Wyniki egzaminów próbnych w gimnazjach i szkołach podstawowych w naszej gminie wykazały, że jedynie 50 procent uczniów rozumie to, co czyta. Szukając oszczędności poprzez łączenie klas sytuację można jedynie pogorszyć.

Informacja o obcięciu dla gminy subwencji o 407 tys. zł była dla radnych gminy Pelplin zaskoczeniem. Zaskoczeni zostali również burmistrzowie. Informacja o cięciach w oświacie dotarła bowiem niemal przed samą sesją.
Będzie gorzej
- Pieniędzy na pewno nie wystarczy na utrzymanie gminnych placówek oświatowych – twierdzi Eleonora Owsiak, radna i nauczycielka. – W takiej sytuacji trudno mówić o rozwoju, raczej cofamy się.

Sołtys z Kulic podkreślił, że sytuacja w gminnej oświacie już przed obcięciem subwencji była zła. – Nie wystarczało na realizowanie zadań, które dotychczas stawiano szkołom, więc teraz będzie jeszcze gorzej – mówił sołtys. – Przecież szkoły są w gestii państwa. Dlaczego nam zrzuca się jeszcze i ten problem na barki?

Gmina Pelplin należy do biednych, jest w niej wysokie bezrobocie.
- Władze krajowe muszą zdać sobie sprawę z powagi sytuacji – mówił Wiesław Świtała, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Pelplinie. – Samorządy lokalne w bitwie o przyzwoity bodaj poziom oświaty nie mogą pozostać same. Musimy odwołać się od decyzji o ograniczeniu środków finansowych na potrzeby szkół.
Już w tym roku dyrektorzy gminnych placówek oświatowych narzekali na szczupły budżet. Mimo zaciskania pasa nie zrealizowano wszystkich zadań, jakie wyznaczono sobie w szkołach.

Burmistrz Pelplina, Wojciech Wanke, tłumaczył, że pewnych oszczędności można jeszcze dokonać. Jego zdaniem, łączenie oddziałów przyniosłoby w skali roku oszczędności rzędu 130 tys. zł. Innym sposobem na ratowanie sytuacji finansowej oświaty jest, według burmistrza, ograniczenie liczby godzin lekcyjnych.
Obecni na sesji stwierdzili, że sieć placówek w gminie już się sprawdziła i dobrze funkcjonuje. Władze gminy nie chciałyby w niej nic zmieniać. W klasach jest średnio 25-26 uczniów.

Autor artykułu: Krystyna Paszkowska

Przymusowe zakupy na raty

Thursday, December 27th, 2001

7 mężczyzn stanęło przed Sądem Rejonowym w Kwidzynie w sprawie o wyłudzenie
od dwóch agencji sprzedaży ratalnej towaru na łączną kwotę 32 tys. zł. Oskarżeni są mieszkańcami Kwidzyna; trzej z nich to renciści, pozostali – to młodzi mężczyźni, którzy wykorzystali ich trudną sytuację materialną i naiwność.

Przed sądem renciści opowiadali, jak wmieszano ich w proceder wyłudzeń.
- Przyjechał do mnie znajomy z jeszcze kilkoma mężczyznami. Podjechali pod dom bardzo eleganckim samochodem. Znajomy zapytał, czy nie chciałbym zarobić trochę grosza. Kto by nie chciał, tym bardziej, że mam bardzo niską rentę. Zgodziłem się – zeznawał jeden z oskarżonych rencistów. – Zaproponowano mi, że kupimy na raty jakiś sprzęt i od razu sprzedamy. Jeśli będą przychodzić jakieś pisma ponaglające do zapłaty, miałem mówić, że zgubiłem kwity i nie pamiętam, czy coś kupowałem.

Mężczyźni wraz z rencistą pojechali na zakupy do Grudziądza. Okazało się, że jego renta jest zbyt mała i na raty nic weźmie. W końcu kupili w sklepach kwidzyńskich pralkę i stół na łączną kwotę ponad 3 tys. 300 zł. Towar zabrali młodzi mężczyźni, a rencista otrzymał za usługę 200 zł. Drugi z wynajętych otrzymał kilkadziesiąt złotych za pierwszy zakup sprzętu RTV o wartości prawie 6 tys. zł. Obecnie przed sądem zeznaje, że do kolejnych zakupów był zmuszany groźbami.

- Przyjeżdżali do domu i zmuszali mnie do zakupów. Grozili, że mnie wywiozą i zakopią – mówił w sądzie drugi rencista.
Sprzęt RTV i gospodarstwa domowego, który został zakupiony na raty przez tego mężczyznę, był wart blisko 22 tys. zł.

Trzeci z oskarżonych rencistów, 48-latek, zakupił towar o wartości blisko 7 tys. zł. W sądzie opowiadał, jak wciągnięto go w tę sprawę:
- Siedzieliśmy z kolegami w parku, gdy podjechało eleganckim samochodem kilku młodych mężczyzn. Zapytali, który z nas jest na rencie. Kiedy okazało się, że tylko ja, zapytali, czy nie chcę zarobić.

Mężczyzna wsiadł z nimi do samochodu, po drodze zabrał z domu odcinek i zaświadczenie o rencie i pojechał do sklepu. W sklepie meblowym zakupiono na raty zestaw wypoczynkowy o wartości blisko 3 tys. zł. Za usługę rencista otrzymał 20 zł z obietnicą, że więcej dostanie później. Za drugim razem młodzi mężczyźni odwiedzili rencistę w domu.

- Byłem pod wpływem alkoholu – zeznawał. – Zabrali mnie do samochodu i pojechaliśmy do jednego z kwidzyńskich lombardów. Po drodze kupili mi jeszcze trzy piwa.
Podczas zeznań 48-latek twierdził, że dopiero podczas przesłuchania dowiedział się, iż wtedy w lombardzie zakupiono na raty zestaw kina domowego o wartości około 4 tys. zł.

Autor artykułu: (nn)

Akademia dla nauczycieli

Thursday, December 27th, 2001

Na bazie Centrum Komputerowo-Językowego w Kwidzynie ma powstać Akademia Doskonalenia Umiejętności Nauczycieli. Zarząd Miasta chce nakłonić wszystkie gminy powiatu kwidzyńskiego do współfinansowania przedsięwzięcia.

Samorząd Kwidzyna nie chce tworzyć dodatkowej jednostki budżetowej. Uważa, że akademia może działać w istniejących już strukturach CKJ. Zdaniem wiceburmistrza Romana Bery, takie rozwiązanie przyniesie znaczne oszczędności.
Akademia ma być miejscem, w którym metodycy będą mogli udzielać fachowych porad nauczycielom. Organizowane byłyby także kursy i szkolenia dla nauczycieli. Działać ona powinna jednak na mocy przepisów oświatowych, natomiast CKJ jest powołane na mocy ustawy o finansach publicznych.

- Spróbujemy wykonać montaż finansowy z udziałem wszystkich samorządów powiatu kwidzyńskiego. Powołamy instytucję samorządową. To najbardziej pożądana formuła – mówi R. Bera. – Akademia będzie mogła wydawać świadectwa kwalifikacyjne tutaj, na miejscu. Przeszkód prawnych do utworzenia tego typu placówki samorządowej nie ma. Jedyne przeszkody to kwestie finansowe.

W budżecie miasta na rok 2002 przeznaczono na ten cel 25 tys. zł. Wiceburmistrz liczy, że inne gminy sfinansują razem chociaż połowę przedsięwzięcia.
Doradcy metodyczni są pod opieką merytoryczną Centrum Edukacji Nauczycieli w Gdańsku, odległego od Kwidzyna o 100 kilometrów. Uruchomienie ADUN byłoby na rękę nauczycielom z powiatu kwidzyńskiego.

Autor artykułu: (JK)

Wigilie samotnych i bezdomnych

Monday, December 24th, 2001

Schroniska i instytucje niosiące pomoc przygotowują 24 grudnia wieczerze wigilijne świąt samotnych, chorych i bezdomnych.

Gdańsk

  • noclegownia MOPS ul. Żaglowa 1 – godz. 10
  • Pomorskie Centrum Pomocy Bliźniemu, ul. 3 Maja 14 – godz. 16.30
  • Schronisko św. Brata Alberta, ul. Starowiślna 3 – godz. 16
  • Schronisko św. Brata Alberta, ul. Przegalińska 135 – 24 grudnia pod wieczór (przyjmie dodatkowo kilka osób)
  • godz. 19 – wigilia dla bezdomnych w budynku Solidarności przy Wałach Piastowskich 24 (w “Akwenie”).

    Sopot

  • W stołówce Caritasu Archidiecezji Gdańskiej, al. Niepodległości 778, odbędą się cztery wieczerze wigilijne: o godz. 11, 12.30, 13.30 oraz 14.30.

    Gdynia

  • godz. 15 – dolny kościół oo franciszkanów, ul. Ujejskiego 40
  • godz. 12 – SP nr 21, ul. Jana z Kolna 3/5
  • godz. 10 – Dom Samotnej Matki, ul. Fredry 3
  • godz. 11.30 – Dom Pomocy Społecznej, ul. Bosmańska 32a
  • godz. 13.30. Tymczasowy Ośrodek Opiekuńczy, ul. Chwarznieńska 93
  • godz. 14.30, noclegownia przy Izbie Wytrzeźwień, ul. Redłowska 31
  • godz. 15, Dom Pomocy Społecznej, ul. Legionów 121.

    Autor artykułu: (sr, hb, mż)