Odra Opole – Lechia GdaÅ„sk 2:1


Walcząca o awans do pierwszej ligi Odra Opole wykorzystała potknięcie Górnika Polkowice. Pokonując u siebie Lechię Gdańsk 2:1 (0:0) wspięła się na trzecie, dające prawo gry w barażu, miejsce w tabeli. W ostatnich latach gdańszczanie nigdy nie zdobyli w Opolu choćby punktu.

Lechia pojechaÅ‚a do Opola już bez trójki graczy, z których w minionym tygodniu zrezygnowano – Piotra Kasperskiego, Dariusza Wojciechowskiego i Jacka Pieniążka. ZabrakÅ‚o też Sebastiana Mili, przebywajÄ…cego z kadrÄ… olimpijskÄ… na turnieju w Tulonie. Ubytki te nie wpÅ‚ynęły specjalnie na formÄ™ gdaÅ„skiej drużyny, która w sumie spisywaÅ‚a siÄ™ w stolicy polskiej piosenki zupeÅ‚nie dobrze. Już w 7 min, po błędzie Tomasza Copika, w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali znalazÅ‚ siÄ™ Marcin KaliÅ„ski. Niestety, trafiÅ‚ w nogi przeciwnika.
Ale więcej dogodnych sytuacji miała Odra. Po kwadransie Zbigniew Czajkowski rozegrał piłkę z Marcinem Rogowskim, który oddał ją Józefowi Żymańczykowi. Strzał tego ostatniego nie przyniósł jednak powodzenia. Obrońcy gości zdołali zablokować piłkę. Do przerwy nie padła jednak żadna bramka.

Po zmianie stron LechiÄ™ szybko dopadÅ‚ pech. W ferworze walki kontuzji doznaÅ‚ Krzysztof Pilarz i musiaÅ‚ opuÅ›cić murawÄ™. Dla jego zastÄ™pcy – Macieja Kozaka byÅ‚ to pierwszy w tym sezonie ligowy wystÄ™p. Nie byÅ‚ zbyt szczęśliwy, gdyż już po trzech minutach musiaÅ‚ wyciÄ…gać piÅ‚kÄ™ z siatki. Najlepszy snajper gospodarzy, Dariusz Solnica, ograÅ‚ dwóch gdaÅ„szczan i uderzyÅ‚ celnie z 15 metrów w tzw. dÅ‚ugi róg. W 61 min byÅ‚o już 2:0. Znów w głównej roli wystÄ…piÅ‚ Solnica. Tym razem zdobyÅ‚ gola po strzale z tzw. ostrego kÄ…ta, oddanym w ogromnym zamieszaniu. ByÅ‚y piÅ‚karz warszawskiej Legii nadal nie próżnowaÅ‚ na boisku. W 69 min uderzyÅ‚ bardzo mocno, lecz piÅ‚ka – po rykoszecie – wyszÅ‚a na rzut rożny. Później dokÅ‚adnie dograÅ‚ do Å»ymaÅ„czyka, który jednak trafiÅ‚ w poprzeczkÄ™. W 81 min Lechia niespodziewanie zdobyÅ‚a gola. Po zÅ‚ym wykopie Kitowicza, piÅ‚kÄ™ przejÄ…Å‚ Marek Zawada i w sytuacji sam na sam nie daÅ‚ mu żadnych szans. Ale to byÅ‚ praktycznie koniec emocji.

Autor artykułu: (kast)

Comments are closed.