Pomorscy politycy popierają ujawnienie majątków parlamentarzystów. Podzielone są natomiast opinie o jawności oświadczeń majątkowych samorządowców.
Część uważa, że w samorządach jawne powinny być majątki władzy wykonawczej, czyli np. prezydentów i członków zarządów. W Internecie można zapoznać się ze stanem majątkowym liderów niemal wszystkich partii. Akcję ujawniania zapoczątkowali parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości. Ujawniając stan swoich majątków, chcieli wymusić na posłach przyjęcie zapisu o jawności majątkowej w nowelizacji ustawy o mandacie posła i senatora.
Jednak Sejm przyjął poprawkę SLD zakładającą, że majątki będą tajne, ale oświadczenia będą przesyłane do urzędów skarbowych.
Przyjęcie tej poprawki także głosami posłów UW, PSL części PO i AWS wywołało prawdziwą burzę. Posłowie PiS i AWS zapowiedzieli, że o jawność majątków będą walczyć w Senacie.
Na drugi dzień po decyzji Sejmu majątki ujawnili liderzy PO, potem SLD, a wczoraj UW. Także wczoraj swój majątek ujawnił premier Jerzy Buzek. Posiada on 83 tys. oszczędności, mieszkanie własnościowe w Warszawie (55 m kw. z przeznaczeniem dla córki) i w Gliwicach (43 m kw. oraz własnościowe prawo do mieszkania spółdzielczego (73,5 m kw.) w Gliwicach.
W województwie pomorskim pierwsi ujawnili majątki wszyscy kandydaci, nie tylko posłowie, startujący na listach AWSP. Natomiast lider SLD, Leszek Miller sugeruje, by oświadczenia ujawniały wszystkie osoby publiczne.
Autor artykułu: (bmk)