Kolejne spotkanie na własnym parkiecie, tym razem z Instalem Białystok, rozegrają jutro koszykarze pierwszoligowej Polpharmy-Pakmet.
Pierwsze w nowym sezonie wyjazdowe spotkania podopiecznych Tadeusza Hucińskiego zakończyły się niepowodzeniem. Po trzech wygranych na własnym parkiecie przyszły porażki ze Startem Lublin (104:91) i Polonią Przemyśl (105:80). O ile pierwszy z rywali to zespół liczący się w rozgrywkach, to Polonia była do tej pory dostarczycielem punktów. W trzech dotychczasowych spotkaniach nie odniosła zwycięstwa. Okazała się jednak za silna dla zawodników Polpharmy. Porażka aż 25 oczkami dla zespołu pretendującego do zwycięstwa w rozgrywkach pierwszoligowych z outsaiderem to klęska. Oczywiście jest to początek sezonu i nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków, ale dwie przegrane powinny dać dużo do myślenia starogardzkim szkoleniowcom i zawodnikom. Z analizy obu spotkań wynika, że koszykarze Polpharmy zagrali słabo w defensywie. Pozwolili sobie rzucić 104 i 105 pkt., a to stanowczo za dużo. Zwłaszcza, że obrona to element, na który trener Huciński zwraca szczególną uwagę.
Już jutro czeka starogardzian kolejne trudne spotkanie. Podejmować w nim będą Instal Białystok. Białostoczczanie w ostatniej kolejce wysoko, bo 93:67 pokonali AZS Lublin. W szeregach gości występuje m.in. wypożyczony z Polpharmy Krzysztof Kalinowski. Ciekawe czy starogardzkim szkoleniowcom uda się odbudować psychikę młodej drużyny. Spotkanie rozpocznie się o godz. 17 tradycyjnie w hali Agro-Kociewie.
Autor artykułu: (toro)