Doskonale spisują się w kobiecej ekstraklasie piłkarki ręczne Naty AZS AWF Gdańsk. Akademiczki pokonały w Rudzie Śląskiej tamtejszą Zgodę 24:22 (11:10) i była to ich piąta kolejna wygrana w lidze.
Początek należał do gospodyń, które objęły prowadzenie 2:0. Wkrótce jednak gra się wyrównała i inicjatywę przejęły gdańszczanki, które wygrywały 5:3 i 7:5. Pod koniec pierwszej części gry akademiczki prowadziły nawet różnicą 3 bramek, ale miejscowe zdołały zniwelować te straty do jednej.
Początek drugiej połowy należał do Zgody, która w 39 minucie odskoczyła na cztery trafienia 18:14. – Popełniliśmy kilka błędów technicznych i gospodynie to wykorzystały. Nie brałem czasu, gdyż wiedziałem, że kosztowało to zawodniczki Zgody wiele wysiłku i w przerwie mogłyby odpocząć. Okazało się, że był to przełomowy moment meczu. W 46 minucie wyrównaliśmy na 18:18, po golu Darii Tiesler – powiedział nam trener Naty, Jerzy Ciepliński.
Losy meczu ważyły się jednak do ostatnich minut. Przy stanie 22:22 decydujące o zwycięstwie akademiczek bramki zdobyły Agnieszka Golińska i Lidia Saczuk. Z wyjątkiem debiutującej Moniki Bieniewicz oraz bramkarek, wszystkie piłkarki gdańskie zdobywały w tym spotkaniu gole. Na specjalne wyróżnienie zasłużyła Galina Łotariewa. Bramkarka Naty od początku sezonu utrzymuje się w bardzo wysokiej formie.
Autor artykułu: (sus)