Mocne końcówki


Ciężką przeprawę mieli piłkarze Wietcisy Skarszewy w wyjazdowym meczu V ligi w Gardei. Ostatecznie pokonali swych rywali 2:0 (1:0), obie bramki zdobywając w ostatnich minutach pierwszej i drugiej połowy meczu.

Mecz rozpoczął się od zdecydowanych ataków gospodarzy, którzy zepchnęli Wietcisę do obrony. Grali z dużą determinacją, jednak często przekraczali przepisy, całe szczęście dobrze prowadzący to spotkanie sędzia potrafił ostudzić rozpalone głowy piłkarzy Gardei. Gospodarze atakowali, stworzyli całą serię dogodnych sytuacji, jednak bramkę zdobyła Wietcisa. W 42 min. rzut wolny w okolicach środka pola wykonywał Krzysztof Stobiński. Wrzucił piłkę w pole karne rywali, Michał Fijał przegłówkował do piłki dopadł Dariusz Leder i celnym strzałem zapewnił gościom prowadzenie. Jeszcze przed przerwą Leder mógł podwyższyć prowadzenie. Minął już bramkarza i skierował piłkę do bramki, jednak nadbiegający obrońca zdołał wybić znajdującą się na linii bramkowej piłkę. W II połowie spotkania nadal przeważali gospodarze, Wietcisa groźnie wykonywała stałe fragmenty gry, w czym celował Krystian Kiwatrowski. Właśnie Kiwatrowski w 85 min. meczu wykonywał rzut wolny. Dośrodkował dokładnie w pole karne, najwyżej do piłki wyskoczył Dariusz Starościk i strzałem głową ustalił wynik spotkania. Wietcisa Skarszewy wygrała drugie spotkanie z rzędu i pnie się w górę tabeli. Wydaje się, że wypożyczenie czterech zawodników z Unii Tczew było bardzo dobrym posunięciem. Z nimi w składzie Wietcisa to zupełnie inny zespół niż parę tygodni temu.
Wietcisa: Wysiecki, Dajski, Stobiński, Starościk, D. Milewski (67 Zander), Ł. Milewski, Tebecio, Leder, Kiwatrowski, Fijał, Dzwonkowski.

Autor artykułu: (WŁA)

Comments are closed.