Poraniona sarenka uratowana przez mieszkankę Trójmiasta


Omal nie straciła życia sarenka, która pokaleczyła nogę zardzewiałą puszką zostawioną w lesie. Chore zwierzę znalazła mieszkanka Trójmiasta i oddała pod opiekę oliwskiego zoo.

Rana wyglÄ…daÅ‚a tak, jakby powstaÅ‚a wskutek zadzierzgniÄ™cia siÄ™ wnyku – drucianej pÄ™tli kÅ‚usowniczej. Sarenka, po przyniesieniu do zoo, byÅ‚a bardzo sÅ‚aba. Lekarz weterynarii, MirosÅ‚aw Kalicki, dawaÅ‚ jej zaledwie 5 procent szans na przeżycie. Mimo to zdecydowano siÄ™ na operacjÄ™. Trzeba byÅ‚o sarence amputować kawaÅ‚ek raciczki.

- Już kilkanaÅ›cie godzin po operacji zwierzÄ™ poczuÅ‚o siÄ™ lepiej – powiedziaÅ‚ MichaÅ‚ Targowski, dyrektor zoo. – Chociaż jest już dorosÅ‚a – ma okoÅ‚o trzech lat, nie da sobie rady w lesie. Trafi wiÄ™c do stada swych kuzynek w zoo.

Autor artykułu: (K. N.)

Comments are closed.