Archive for January, 2001

Michał Anioł w Gdańsku

Tuesday, January 16th, 2001

Od 1 kwietnia w gdańskim Muzeum Narodowym przy ul. Toruńskiej będą eksponowane dwa rysunki Michała Anioła. Ten włoski artysta wykonał je w latach 1533-36, jako szkice do malarskiego przedstawienia Sądu Ostatecznego w Kaplicy Sykstyńskiej w Watykanie.

- Rysunki, wykonane czarną kredką, przedstawiają męskie akty – mówi Beata Sztyber, kustosz wystawy. – Jeden jest dwustronny z wyobrażeniem św. Jana lub Adama. Chociaż niektórzy twierdzą, że jest to postać św. Wawrzyńca. Drugi rysunek, to akt męski od tyłu. Rysunek ten został wykorzystany do przedstawienia potępionych umieszczonych na malowidle po lewej stronie Chrystusa.

Sprowadzane do Gdańska rysunki będą pierwszą wystawą z cyklu “początek…koniec…początek”, który dotyczy ikonografii Sądu Ostatecznego w sztuce.
Wraz z rysunkami Michała Anioła przyjedzie do Gdańska 10 grafik XVI-wiecznego włoskiego artysty Giorgio Ghisi.
Wszystkie dzieła wypożyczono z muzeum Casa Buonarotti we Florencji.

Wystawa potrwa do 6 maja 2001 r.

Autor artykułu: (mig)

Sukcesy pośrednika

Monday, January 15th, 2001

W minionym roku sopocka spółka BEST, specjalizująca się w udzielaniu kredytów gotówkowych, zawarła 187 tys. umów. Wartość udzielonych kredytów osiągnęła poziom 592,7 mln zł. Jest to ponaddwukrotnie wyższa wartość niż osiągnięta w 1999 r. i ponad pięć razy większa niż w roku 1998.

Została przebudowana struktura organizacyjna spółki. Powstały nowe działy oraz rozbudowany został dział marketingu i rozwoju, który wykazał dużą aktywność w minionym roku. Poza tym BEST zawarł nowe porozumienia z bankami wzbogacając swoją ofertę m. in. o kredyty dla pracowników.

Struktura instytucji obejmuje obecnie 14 regionów usług finansowych, któremu podporządkowane są 124 placówki punktów obsługi klienta i agencji usług finansowych na terenie całego kraju.

Autor artykułu: (LK)

Konkurs NIKE dla internautów

Monday, January 15th, 2001

Dla czytelników Dziennika Bałtyckiego, śledzących rozgrywki Koszykarskiej Ligi Nike przygotowaliśmy konkurs z cennymi nagrodami.

Pytanie konkursowe brzmiało: Po raz ktory rozgrywany był “Mecz Gwiazd” Koszykarskiej Ligi Nike?

Oto zwycięzcy – piłka trafi do pana Henryka Łuszczyńskiego z Gdyni, zaś dwie koszulki Nike do panów Rafała Kownackiego i Mariusza Zawiślaka z Gdańska. Nagrody już dziś można odebrać w dziale łączności z czytelnikami Dziennika Bałtyckiego.

Autor artykułu: at

Księgowy Roku 2000

Sunday, January 14th, 2001

Już w czwartek dziesięciu półfinalistów Ogólnopolskiego Konkursu Księgowy Roku 2000 z Wybrzeża spotka się na uroczystej gali w Dworze Artusa w Gdańsku.

Najlepsi księgowi regionu przed jury i publicznością wezmą udział w konkurencjach sprawdzających ich wiedzę. Zwycięzca półfinału otrzyma dyplom, statuetkę i liczne nagrody oraz zostanie zakwalifikowany do finału konkursu.

Równolegle podobne gale półfinałowe odbędą się w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Poznaniu i Wrocławiu. Ich zwycięzcy będą ubiegać się o tytuł “Księgowego Roku 2000″ podczas gali finałowej w lutym w Warszawie.

Laureaci z naszego regionu:
Chodor Roman – główny księgowy, Agencja Rynku Rolnego ot/Olsztyn, Olsztyn;
Januszewska-Horyd Iwona – główny księgowy, Nadleśnictwo Niedźwiady, Przechlewo;
Kowalska Danuta – główny księgowy, Navatrans Gdynia sp. z o.o., Gdynia;
Rudnicki Krzysztof – główny księgowy, Fala sp. z o.o., Gdańsk;
Rynkowski Krzysztof – z-ca kierownika księgowości, Polnord SA, Gdańsk;
Stopa Agnieszka – główny księgowy, PPH Domax Marek Dobrowolski, Gdynia;
Toczek Monika – właściciel, księgowy, Biuro Rachunkowe Altea, Kolbudy;
Tyszka Marek – właściciel, doradca podatkowy, Biuro Rachunkowe Marek Tyszka, Gdynia;
Wawrowska Elwira – z-ca głównego księgowego, TS-Transport Service sp. z o.o., Gdynia;
Wierzbicka-Dłubacz Anna – główny księgowy, Beditom s.c. Z. Bednarczyk, Gdynia.

Autor artykułu: (a)

500 tysięcy od komendanta

Thursday, January 11th, 2001

Przemek miał dopiero 13 lat. W styczniu dwa lata temu wracał z innymi dzieciakami z supermeczu, który rozgrywała jego ulubiona drużyna koszykarzy – Czarni Słupsk. Nie wiadomo, kiedy dosięgnęła go policyjna pałka. Mały drobny chłopiec nie przeżył silnych razów. Umierał na ulicy. Po jego śmierci przez kilka dni trwały w mieście walki uliczne mieszkańców z policją. Tam gdzie zginął, stoi tablica pamiątkowa.

Teraz rodzice chłopca domagają się 500 tysięcy złotych odszkodowania za jego śmierć. Dzisiaj wpłynie wniosek w tej sprawie do gdańskiego Sądu Okręgowego. Pozwanym jest Skarb Państwa, reprezentowany przez komendanta pomorskiej policji.
- Wiem, że żadne pieniądze nie oddadzą mi dziecka, ale myślę, że w jakiś sposób ta suma zrekompensuje nam stratę syna – mówi Marzena Czaja. – Spodziewam się, że nasza decyzja wywołać może nieprzychylne komentarze.
- Sprawa ma duże szanse powodzenia – twierdzi Bogusław Szpinda, pełnomocnik państwa Czajów.

Więcej o sprawie w dzisiejszym Dzienniku Bałtyckim

Autor artykułu: (EP)

Nata – Piotrcovia

Thursday, January 11th, 2001

W sobotę o godz. 17 w nowej hali AWF piłkarki ręczne Naty AZS AWF Gdańsk rozpoczną mecz z Piotrcovią. Jego stawką jest piąte miejsce w tabeli Serii A.

Po 16 kolejkach akademiczki z dorobkiem 16 pkt zajmują szóstą lokatę. Ich rywalki mają o punkt więcej i są na piątej pozycji. W pierwszym meczu obu zespołów w Piotrkowie padł remis 19:19. Najskuteczniejszą zawodniczką tego spotkania była skrzydłowa Piotrcovii Marzena Kubera, która zdobyła 8 goli.

W akademickim zespole trenują trzy piłkarki, przeżywającego głęboki kryzys Startu Gdańsk. Są nimi: Daria Tiesler, Monika Stachowska i Urszula Bielecka. Jeśli uda się do soboty potwierdzić je do Naty, być może zadebiutują one w spotkaniu z Piotrcovią.

Gdańskie akademiczki w ostatniej kolejce przegrały wysoko w Lublinie z Monteksem 20:31, a ich rywalki uległy w Kielcach Kolporterowi 19:20. Dla obu drużyn, walczących o miejsce w pierwszej szóstce, spotkanie w Gdańsku ma duże znaczenie. O takich spotkaniach zwykło się mówić, że są one nie za dwa, a za trzy punkty. Przenośnia jest o tyle uzasadniona, iż w przypadku zgromadzenia przez Natę i Piotrcovię równej liczby punktów na koniec rozgrywek, zwycięzca sobotniego meczu sklasyfikowany będzie wyżej w tabeli.

- Czeka nas bardzo trudne spotkanie. Jeśli wygramy przeskakujemy Piotrcovię w tabeli, jeśli przegramy, nasza strata do niej powiększy się do trzech pkt mam nadzieję, że wszystkie moje piłkarki mają tego świadomość. Aby zwyciężyć, będą musiały zagrać z wielką determinacją i włożyć w to spotkanie maksimum zaangażowania. Niestety, ciągle jeszcze brakuje nam stabilizacji i nawet w jednym meczu zdarzają nam się fragmenty lepsze i gorsze. Piotrcovia jest drużyną doświadczoną, w której czołowymi postaciami są: bramkarka Beata Skura, skrzydłowe Marzena Kubera i Olena Jeżycka, rozgrywające Joanna Wodniak i Beata Krężel oraz obrotowa Elżbieta Kopertowska. Rywalki na pewno będą chciały zrehabilitować się za niespodziewaną porażkę w Kielcach – powiedział nam trener Naty, Jerzy Ciepliński.

W tym ważnym meczu piłkarkom Naty potrzebny będzie gorący doping kibiców, na który bardzo liczą. Po piętach depcze im EB Start Elbląg, który podejmuje słaby Ruch Chorzów.

Autor artykułu: (sus)

Gedania DGT – Gwardia

Thursday, January 11th, 2001

Pierwsze spotkanie w nowym roku rozegrają siatkarki Gedanii DGT Gdańsk.

W sobotę o godz. 17 podejmą beniaminka Gwardię Wrocław. Zmierzy się trzecia drużyna z ósmą.
Gdańszczanki dopiero w ostatnich dniach trenowały w komplecie. Na początku stycznia trójka siatkarek Gedanii DGT – Milena Rosner, Izabela Bełcik i Emilia Remius wybrała się z narodową reprezentacją na turniej międzynarodowy do Bremy. Z tego powodu przełożona została kolejka z 6 bm., kiedy Gedania DGT miała zmierzyć się w Bydgoszczy z liderem – Bankiem Pocztowym. Przełożona została na 31 bm.
Jednak wcześniej, przed sylwestrem, trener naszego zespołu, Jerzy Skrobecki, nie puścił gdańskich kadrowiczek na zgrupowanie, zabierając na krótkie zgrupowanie do Cetniewa.
- Generalnie jesteśmy jednak właściwie przygotowani do wznowienia rozgrywek – uważa gdańska rozgrywająca, Izabela Bełcik. – Chyba wiemy jak radzić sobie z wrocławiankami, skoro w pierwszej rundzie wygraliśmy w hali Gwardii 3:1. Z reprezentacyjnych wojaży powróciłyśmy w ostatni poniedziałek. Podróż była nieco męcząca, bowiem do Poznania dojechałyśmy autokarem, a następnie znalazłyśmy się w pociągu. Jednak nazajutrz wzięłyśmy już udział w treningu naszej klubowej drużyny.

Zdaniem zawodniczki w Gwardii największego zagrożenia należy się spodziewać po Katarzynie Mroczkowskiej.
- Środkową z Wrocławia znam ze wspólnego pobytu i gry w sosnowieckiej Szkole Mistrzostwa Sportowego – dodaje Bełcik. – Skocznością przewyższa wiele zawodniczek w naszej lidze, stąd trzeba na nią uważać zarówno w obronie, jak i w ataku. Pozostałe wrocławianki prezentują zbliżony do siebie poziom.
Gdańszczanki tradycyjnie rozopczną spotkanie w podstawowym składzie czyli z Mirellą Stech, Bełcik, Rosner, Reimus, Bernadettą Leper i Lubą Jagodiną. Pod znakiem zapytania stoi tylko występ rezerwowej – Anny Olczyk, która narzeka na ból w kolanie.

Tabela:
1. Bank Pocztowy 9-2 20 28:17
2. Nafta 7-4 18 26:16
3. Gedania DGT 7-4 18 25:18
4. Skra 7-4 18 23:20
5. Stal B. 6-5 17 24:22
6. Melnox 5-6 16 20:22
7. SKK Calisia 5-6 16 19:22
8. Gwardia 4-7 15 20:26
9. Okfens 3-8 14 19:26
10. Wisła 2-9 13 14:29

Pozostałe mecze: Skra Warszawa – Nafta Gaz Piła, Stal Bielsko-Biała – Melnox Autopart Mielec, Wisła Solidex Kraków – Bank Pocztowy Centrostal AMT Pałac Bydgoszcz, Okfens Nike Węgrów – Calisia Kalisz.

Autor artykułu: Maciej Polny

Wybrzeże Gdańsk. Koniec współpracy z Rafinerią Gdańską?

Wednesday, January 10th, 2001

O tym mówi się od dłuższego czasu. Jedna z największych firm w naszym regionie – Rafineria Gdańska SA, prawdopodobnie nie będzie dalej wspierała żużlowców gdańskiego Wybrzeża. Sprawa ostatecznie wyjaśni się jeszcze w tym tygodniu, ale szanse na pozytywny koniec bliskie są zeru.

Nietrudno domyślić się, że kierownictwo rafinerii, nie jest zadowolone z wyników uzyskanych przez żużlowców gdańskiego Wybrzeża. Podobno w umowie zawartej przed sezonem między gdańskim klubem i “naftowym” zakładem jednoznacznie określono minimum postawione przed drużyną, którym był awans do czołowej czwórki play off. Skończyło się na spadku, stąd z siedziby rafinerii nie dochodzą miłe wieści. Jeżeli się potwierdzą, sekcji żużlowej Wybrzeża grozi nawet rozwiązanie.

Rozmawialiśmy o tym ze specjalistą ds. sponsoringu, Andrzejem Olszewskim.

- To prawda, że kończy się wasza współpraca z trójmiejskimi żużlowcami?

- Na jednej z konferencji prasowych padło takie stwierdzenie z ust naszego prezesa, Wojciecha Żurawika. Dlatego przyznam, że opcja bliska jest zeru, ale ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta. Z końcem tego roku wygasła nasza umowa z Wybrzeżem Gdańsk i aktualnie jesteśmy na etapie zatwierdzania budżetu na ten rok.

- Kibice mogą mieć do was żal…

- Nie powinni skoro zrobiliśmy tyle dla trójmiejskiego żużla. Nie zostało to tylko właściwie wykorzystane. Nie mnie jednak sądzić dlaczego Lotos Wybrzeże Gdańsk zajął ostatnie miejsce w ekstralidze. Mogę tylko zapewnić, że nie odżegnujemy się całkowicie od pomocy żużlowcom. Nawet, jeśli w tym roku nowa umowa nie zostanie zawarta, w przyszłości można przecież powrócić do rozmów.

- Skoro nie żużlowcy, to może motocrossowcy Gdańskiego Auto Moto Klubu…

- Zastanawiamy się, ale interesują nas dyscypliny, które widoczne są w mediach. Niestety… motocross nie należy do tej grupy. Dodatkowo gdański klub nie organizuje już mistrzostw świata, które były jego wizytówką. Jedyny plus to mniejsze koszty, jakie ponieślibyśmy z tytułu zawarcia umowy.

- Pewne decyzje już jednak zapadły. Kto może liczyć na dalsze wsparcie z waszej strony?

- Pozostajemy przy kobiecej koszykówce czyli Polpharmie VBW Clima Gdynia, piłkarkach ręcznych Naty AZS AWF Gdańsk i innych sekcjach oliwskiej Akademii Wychowania Fizycznego czyli gimnastyce czy szermierce. Pozostają z nami wyścigi i rajdy samochodowe czy rywalizacja formuł. W każdej z tych odmian mamy swoich kierowców. Najbardziej znany jest Tadeusz Myszkier, z którym związani jesteśmy od kilku lat.

- Do tej pory nazwa waszej firmy widoczna była także z racji cyklicznych imprez sportowych. Czy w tym przypadku coś się zmieni?

- Raczej nie, dlatego nadal będziemy wspierać organizatów lekkoatletycznego Memoriału Józefa Żylewicza i Biegu św. Dominika. Prawdopodobnie utrzymamy bliskie kontakty z Polskim Związkiem Tenisa Stołowego. W marcu br. w Gdańsku odbędą się mistrzostwa Polski seniorów.

Autor artykułu: Maciej Polny

Lech Kędziora bez kredytu zaufania

Wednesday, January 10th, 2001

Do końca stycznia powinniśmy poznać ostateczny skład drużyny żużlowej Wybrzeża Gdańsk w tegorocznych rozgrywkach pierwszej ligi. Prawdopodobnie trójmiejski team nadal będzie prowadził dotychczasowy trener, Lech Kędziora.

- Jeszcze niedawno mówiło się, że przestanie pan pracować w Wybrzeżu?

- Też o tym słyszałem. Czytałem nawet w prasie, ale nadal jestem szkoleniowcem i zamierzam poprowadzić Wybrzeże do awansu. Jeżeli dojdzie do zapowiadanych transferów, będziemy w stanie zrehabilitować się za ubiegłoroczne wpadki i odzyskać zaufanie kibiców oraz sponsorów.

- Rozmowy prowadzi prezydent Wybrzeża, Henryk Majewski. Czy pozyskanie Roberta Dadosa, Tomasza Piszcza i Rafała Kowalskiego wystarczy do zajęcia pierwszego miejsca?

- A widzi pan lepszych kandydatów? Nasz wybór padł na najlepszych zawodników z listy transferowej, których można sprowadzić, nie wydając wielkich pieniędzy. Przede wszystkim Wybrzeże powinien wzmocnić Dados, który jest gwarantem odpowiednich zdobyczy punktowych. Jeżeli do tej trójki dołączymy jeszcze Krzysztofa Cegielskiego i Adama Fajfera, skład krajowy byłby kompletny.

- Wspomniał pan o Fajferze, który podobno nie jest zainteresowany przedłużeniem umowy z Wybrzeżem…

- Sprawa ostatecznie nie została jeszcze rozstrzygnięta, a ja wierzę, że Adam dojdzie do porozumienia z prezydentem. To jedyny zawodnik z ubiegłorocznego składu, którego widziałbym nadal w zespole. Pozostali mogą szukać innych pracodawców. Nie mogę nikomu dać szansy na rehabilitację. Nie mamy na to czasu. Musimy wrócić do krajowej elity. Za dwa lata może być za późno. Sponsorzy nie lubią średniactwa.

- Duńczyk Nicki Pedersen i Fin Kai Laukkanen to nowy duet obcokrajowców. Czy obaj prezentują wystarczające umiejętności?

- Przekonamy się w trakcie rozgrywek. Jeżeli ktoś zawiedzie, zakontraktujemy jeszcze jednego zawodnika zagranicznego. Kilku, m.in. Australijczyk Craig Boyce, wciąż nie znalazło klubu w polskiej lidze. Poza tym nadal pozostaje otwarta sprawa pozyskania mistrza świata – Marka Lorama.

- A co w kwestii juniorów?

- Na dobrą sprawę wyniki seniorów i obcokrajowców będą najważniejsze, dlatego nie szukamy wysokiej klasy juniora. Takich jest w kraju niewielu. Zresztą kosztują zbyt wiele. Jeżeli trafią do nas Marek i Dawid Cieślewiczowie z Gniezna i Mirosław Giżycki, będą kandydaci do obsadzenia dwóch miejsc przeznaczonych dla młodzieżowców. W końcu mamy jeszcze Jakuba Walczaka, a w marcu egzamin zdawać będzie Rafał Wielemborek.

- Czy już teraz można wskazać głównych faworytów w walce o awans?

- Oprócz nas w pierwszym rzędzie należy wskazać na RKM Rybnik, który planuje pozyskanie swojego wychowanka, Mariusza Węgrzyka i Mariusza Frankowa. Ponadto do grupy liderów zaliczyłbym GKM Grudziądz i Stal Rzeszów.

- Czy opracował pan już plan przygotowań do nowego sezonu?

- Stworzyłem zarys tego programu, ale nie wiedząc jeszcze, jak będzie przedstawiał się skład zespołu, nie ustaliłem szczegółów. Planuję przynajmniej jedno zgrupowanie – w Cetniewie lub w Szklarskiej Porębie, w połowie lutego br. Poza tym już bezpośrednio przed inauguracją, kilka spotkań sparingowych. Najwygodniej byłoby spotkać się z GKM Grudziądz, ale to nasz pierwszy przeciwnik w walce o powrót do ekstraklasy, stąd zmierzymy się tradycyjnie z Apatorem Toruń i być może Startem Gniezno.

Autor artykułu: Rozmawiał Maciej Polny

Zatrzymani rozbójnicy w śródmieściu

Wednesday, January 10th, 2001

Policjanci ujęli dwóch kolejnych mężczyzn, którzy zdaniem funkcjonariuszy są zamieszani w brutalny napad na ul. Świętojańskiej, który miał miejsce w ostatnich dniach grudnia.

Pierwszy z podejrzanych – 19-letni Michał D., wpadł w ręce policji w dzień popełnienia przestępstwa. Został on już tymczasowo aresztowany przez sąd. Do napadu doszło 28 grudnia. Trzech niezamaskowanych przestępców zaatakowało 59-letniego właściciela całodobowego sklepu spożywczego, gdy ten wychodził z budynku od strony zaplecza. Bandyci bili go i zastraszyli. Poszkodowany otrzymał ciosy w głowę drewnianą pałką. Potem zabrano mu neseser, w którym było 1,5 tys. zł. Ofiarę napadu odwieziono do szpitala.

Policjanci ustalili także, że zatrzymana trójka, razem z jeszcze jednym mężczyzną, poszukiwanym obecnie przez policję, zamieszana jest w rozbój na klatce schodowej przy ul. Starowiejskiej, gdzie napadnięty został 32-letni gdynianin. Przestępcy użyli paralizatora, pobili swoją ofiarę – złamali jej m.in. nos. Zamierzali zmusić mężczyznę, aby wpuścił ich do swojego mieszkania, zabrali mu klucze od domu. Zostali jednak spłoszeni przez sąsiadów. Za popełnienie rozbojów z użyciem niebezpiecznego narzędzia zatrzymanym grozi kara pozbawienia wolności do 12 lat.

Autor artykułu: (szad)