Pierwszą rundę spotkań pierwszej części sezonu zasadniczego zakończą w niedzielę żużlowcy pierwszej ligi. Gdańskie Wybrzeże wystąpi na trudnym terenie w Gnieźnie. Miejscowy Start znajduje się na fali wznoszącej. Mecz rozpocznie się o godz. 16.
Gnieźnianie mają na koncie trzy porażki na obcych torach – z Kolejarzem Rawicz (38:51), GKM Grudziądz (43:47) i Stalą Rzeszów (43:46). Wygrali natomiast wszystkie mecze na własnym torze, w tym wysoko z RKM Rybnik 55:35. Jeżeli dodamy, że z tym ostatnim zespołem gdańszczanie przegrali na Śląsku w identycznych rozmiarach, faworytem niedzielnej konfrontacji są gospodarze.
- Szanujemy każdego przeciwnika. Tym bardziej Wybrzeże – stwierdza trener gnieźnian, Zdzisław Rutecki. – W Gdańsku wszystko podporządkowane jest jednemu celowi, wywalczeniu awansu. Po ostatniej niespodziewanej stracie punktów na swoim torze żużlowcy Wybrzeża muszą gdzieś odrobić straty. My z kolei nie myślimy o ekstralidze. Do tego klub musi być przygotowany organizacyjnie i finansowo. Na razie spróbujemy awansować do czołowej czwórki.
Rutecki spodziewa się wyrównanego meczu. Chociażby z racji tego, że kilku zawodników gdańskiej drużyny wychowało się w Gnieźnie i zna bardzo dobrze tamtejszy tor.
- Cieślewiczowie czy Fajfer potrafią w Gnieźnie jeździć, ale dysponuję wyrównaną kadrą. Wystąpimy w identycznym zestawieniu jak w ostatnim meczu ligowym. Nie skorzystam z Duńczyka Gerta Handberga i raczej na pewno pojedzie eks-gdańszczanin, Marek Dera. Spisuje się on coraz lepiej i odrabia zaległości z poprzednich sezonów, kiedy niewiele startował. Rutecki zapowiedział, że nie zamierza przeprowadzać eksperymentów z torem i w niedzielę będzie on twardy.
Takie warunki nie będą sprzyjające dla żużlowców Wybrzeża, którzy startując na betonie ulegli ostatnio rzeszowianom. Dlatego jeszcze dzisiaj i jutro będą trwały prace nad sprzętem, aby w niedzielę nie było pod tym względem nieprzyjemnej niespodzianki.
- Podzielam opinię, że nawierzchnia będzie twarda – uważa kierownik gdańskiej drużyny, Mirosław Berliński. – Dodałbym do tego jeszcze dziury. Czy w barwach Startu pojedzie Dera? Przypuszczam, że nie, bowiem Marek ma zbyt słabe starty.
W barwach Wybrzeża wystąpi już Dawid Cieślewicz. Przeprosił się z gdańskim klubem, chociaż nie było podstaw, aby opuszczał treningi. Tymczasem w ostatnich dwóch dniach na gdańskim torze trwały prace, które pomogą w przygotowaniu przyczepnej nawierzchni na kolejne mecze ligowe w Gdańsku.
Autor artykułu: Maciej Polny