Archive for June, 2001

Arka DAKA Gdynia. Jednak się udało

Monday, June 25th, 2001

Po rundzie jesiennej piłkarze Arki DAKA Gdynia otwierali ligową tabelę. Nic więc dziwnego, że w klubie wszyscy liczyli na awans do II ligi.

No i udało się powrócić na szczebel centralny po 6 latach przerwy. Różnica punktowa z jaką zakończyła rozgrywki Arka może być jednak myląca. 9 pkt przewagi nad Wartą i 10 nad Flotą zupełnie nie oddaje dramaturgii rozgrywek. Warta nie liczyła się praktycznie od początku rundy, natomiast kłopoty finansowe Floty sprawiły, że piłkarze tego zespołu w końcówce wyraźnie odpuścili. A przecież Kamil Jakubiak, Krzysztof Mikuła i spółka napędzili dużego stracha sympatykom Arki.

Gdynianie słabo rozpoczęli rundę. Większość spotkań, i to z niżej notowanymi rywalami, podopieczni Mieczysława Gierszewskiego remisowali. W meczach, w których wygrywali, również nie zachwycali. Tymczasem Flota potrafiła to wykorzystać i po 7 wiosennych kolejkach na kilka tygodni zasiadła na fotelu lidera. Decydująca była chyba 11 seria spotkań w rundzie rewanżowej. Wówczas Flota dosyć nieoczekiwanie straciła punkty z Mienią Lipno. Arka znała wynik swoich rywali, a mimo to gdynianie przegrali w Brodnicy ze Spartą.

Zimny prysznic podziałał na szczęście właściwie. Gdynianie do końca sezonu odnieśli 7 zwycięstw i tylko 3 razy remisowali. Po wywalczeniu awansu Grzegorz Witt wyznał:
- Po tej porażce w Brodnicy poczułem się bardzo pewnie. Wiedziałem, że to my awansujemy do drugiej ligi – mówił.

Awans gdynian przed własną publicznością świętowało około 4 tysięcy kibiców. Była to rekordowa frekwencja w zakończonym sezonie. Kibice nie rozpieszczali jednak klubowego skarbnika w trakcie rundy wiosennej. Na mecze przychodziło średnio 800-900 kibiców. Frekwencja nie była więc zbyt dobra.

Bilety nie były drogie, ale produkt chyba mimo wszystko nie najlepszy. Często mówił o tym wiceprezes Andrzej Czyżniewski oraz inni działacze. Kibiców nie przekonywała gra piłkarzy, choć nie dali im tego odczuć. Żółto-niebiescy nie do końca potrafili uporać się z ciążącą na nich presją wyniku. Zawodnicy mogą czuć się jednak w pewnym stopniu usprawiedliwieni. Na grze Arki na własnym boisku zaważyła na pewno fatalna murawa (łatwiej się bronić niż atakować) oraz defensywna taktyka rywali.

Runda wiosenna była słabsza od jesiennej. Wówczas Arka wspaniale spisywała się na wyjazdach i właśnie dzięki punktom zdobywanym na obcych boiskach awansowała, dosyć nieoczekiwanie, na pierwsze miejsce. Teraz poza Gdynią udało się wygrać tylko dwa razy, aczkolwiek były to bardzo ważne mecze z Gryfem i Huraganem. Mimo że gra Arki nie była olśniewająca, to sukces chyba jak najbardziej zasłużony. Żaden z zespołów nie był w stanie przez 40 kolejek utrzymać równej formy, nie udało się to też Arce. Gdynianie potrafili jednak wykorzystać to lepiej od rywali i dlatego zagrają w II lidze.

Podopieczni trenera Gierszewskiego zajęli drugie miejsce zarówno pod względem zdobytych jak i straconych bramek. Gdynianie strzelili 68 goli, z czego 41 (60 procent) zdobył tercet: Michał Smarzyński (16), Marek Rybkiewicz (14), Adam Merchut (11).

Autor artykułu: (Bed)

Skrzypczak wicekrólem

Sunday, June 24th, 2001

Dariusz Skrzypczak z Cartusii Kartuzy został wicekrólem strzelców IV ligi piłkarskiej.

Na mecie rozgrywek wyprzedził go tylko Andrzej Borowski, doskonały snajper Chojniczanki Chojnice, który przez cały sezon 2000/2001 zanotował 53 trafienia. Skrzypczak 37 razy bezbłędnie trafił do bramki przeciwników, a trzeci z kolei – Piotr Młyński, także z Cartusii – zaliczył 33 gole. Na dalszych pozycjach uplasowali się: Tomasz Pietrasik (Pogoń) – 25 goli, Piotr Wicek (Wisła) – 22, Robert Kozłowski (Chojniczanka) i Marek Szutowicz (Gedania) – po 21.

Autor artykułu: (ryś)

Sesja historyczna

Sunday, June 24th, 2001

Sympozjum historyczne nt. “Kościół Gdański. Wczoraj i dziś” – zorganizowane w ramach toczącego się w archidiecezji gdańskiej synodu – odbyło się wczoraj w kościele Najświętszego Serca Jezusowego w Gdańsku Wrzeszczu.

Pierwszy wykład wygłosił prof. Jerzy Samp, znawca dziejów Gdańska. – Nie wiedziałam, że sto lat temu między centrum Gdańska a Oliwą nie było ani jednej katolickiej świątyni – dziwiła się po wykładzie pani Halina. A abp Tadeusz Gocłowski, metropolita gdański, dodał, że dziś w tej samej części miasta świątyń jest tak wiele, że sam nie umiałby ich zliczyć: 30 może 40.

Kolejne referaty poświęcone były m.in. rządcom diecezji gdańskiej, stosunkowi Kościoła i władzy ludowej czy gdańskim męczennikom.

Przypomnijmy, że synod archidiecezji gdańskiej rozpoczął się w kwietniu. Do końca roku potrwają rozważania – w gronie kapłanów i świeckich – m.in. o tym jak doskonalej wcielać w życie nauki Soboru Watykańskiego II oraz dokumenty posoborowe Papieża. To trzeci synod w dziejach diecezji gdańskiej.

Autor artykułu: (kż)

Serce dla dzieci

Sunday, June 24th, 2001

Zabawki do ogrodu, sprzęt rehabilitacyjny, m.in. chodziki, maty i specjalne leżaki przekazał wczoraj Lions Club Amber małym wychowankom Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego dla Dzieci Domu im. Janusza Korczaka w Gdańsku Oliwie.

- Poszukiwaliśmy placówki, którą warto wspomóc – mówi Lidia Kamińska, prezydent Lions Club Amber w Gdańsku. – Jedna z członkiń wspomniała o domu Korczaka. Rozumiemy, że potrzeby tej jedynej w swoim rodzaju placówki są ogromne, więc zaczęliśmy zbierać pieniądze na sprzęt dla niej.

Dzieciom z Domu im. Janusza Korczaka najbardziej przypadły do gustu darowane zabawki ogrodowe.
- Są ładne – skwitowała 9-letnia Patrycja. – Będziemy się nimi bawili, jak tylko wyjdzie słońce.

W placówce przebywa 70 dzieci, które mają zróżnicowaną sytuację prawną.
- Przeciwko rodzicom większości z nich toczą się postępowania o pozbawienie praw rodzicielskich – dodaje Krystyna Rosowicz-Rybczak, dyrektor Domu im. Janusza Korczaka w Oliwie.

- Są u nas maluchy, które były maltretowane, zaniedbywane przez opiekunów.
Przybywa dzieci niepełnosprawnych, m.in. z porażeniem mózgowym, wymagających szczególnej troski i fachowej opieki medycznej. Choć placówka finansowana jest z dwóch zródeł: z budżetu miasta i kasy chorych, to jednak pieniądze te nie zaspokajają wszystkich potrzeb placówki. Wymaga ona gruntownego remontu chociażby dachu, który w niektórych pomieszczeniach przecieka.

- Przydałoby się również więcej sprzętu do rehabilitacji naszych niepełnosprawnych podopiecznych – twierdzi jedna z opiekunek Domu im. Janusza Korczaka.

Autor artykułu: (sr)

Dochodzenie w sprawie Synergi 99

Saturday, June 23rd, 2001

Janusz Sz., jeden z najbogatszych Pomorzan, został wczoraj przesłuchany w gdańskiej Prokuraturze Okręgowej. Przesłuchanie ma związek ze śledztwem, jakie prowadzi prokuratura oraz Urząd Ochrony Państwa, w sprawie nieprawidłowości w spółce Synergia 99.

- Potwierdzam, że nastąpiło przesłuchanie Janusza Sz. – powiedział wczoraj Lech Tymiński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej. – Pan Sz. złożył zeznania w charakterze świadka. Nic więcej nie możemy powiedzieć.

Polsko-amerykańska spółka Synergia 99 zarządza 73 hektarami gruntu w centrum Gdańska. Są to tereny po Stoczni Gdańskiej. Materiały do śledztwa wszczętego 24 kwietnia wyłączono z innego postępowania, dotyczącego przestępstw popełnionych podczas sprzedaży legendarnego zakładu. Przedstawiciele prokuratury twierdzą, że istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa przez członków władz spółki Synergia 99. Miałoby ono polegać na działaniach na szkodę tej firmy. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w najbliższym czasie prokuratura zwróci się po pomoc prawną do strony amerykańskiej.
Janusz Sz. jest przewodniczącym rady nadzorczej Synergii 99. Spółka jest kontrolowana przez Grupę Stoczni Gdynia SA, której Sz. jest prezesem. Biznesmen jest notowany na 34 miejscu listy najbogatszych Polaków tygodnika ,Wprost”. Wczoraj był niedostępny dla reporterów ,Dziennika”.

Autor artykułu: (wrób)

Dni Ziemi Tczewskiej

Saturday, June 23rd, 2001

Wczoraj rozpoczęły się Dni Ziemi Tczewskiej. W restauracji Carina odbyła się konferencja miast partnerskich: Lev Hasharon, (Izrael) Barking & Dagenham (Anglia) Dębno (Polska), Kurska, (Rosja), Werder nad Hawelą (Niemcy), Witten (Niemcy) i Birżai (Litwa). Rozmawiano o sprawach gospodarczych, kulturalnych i współpracy szkół.

- Uznaliśmy, że współpraca w zakresie gospodarczym i kulturalnym jest wystarczająca – powiedziała nam Anna Misztal Kowalina, wiceprezydent Tczewa. – Trzeba rozwijać kontakty pomiędzy szkołami, organizacjami sportowymi.
Goście zwiedzili Firmę Flextronics i zakłady powstające w Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Byli też na Starym Mieście.

W Osiedlowym Domu Kultury na Suchostrzygach otwarto międzynarodową wystawę fotografii ?Ludzie mojego miasta?.
Pierwszą nagrodą otrzymał Andrej Korniłow z Kurska, drugą Krzysztof Giełdon z Tczewa i trzecią Adi Zwati z Lev Hasharon.

Przedstawiciele miast partnerskich uczestniczyli w odsłonięciu na cmentarzu żydowskim pamiątkowego obelisku, w którym umieszczone są płyty nagrobne. Do czasu drugiej wojny światowej w Tczewie była gmina żydowska. Zmarłych chowano od 1835 do 1939 roku na cmentarzu poza miastem.
Zenon Odya, prezydent Tczewa przypomniał lata okupacji hitlerowskiej i powiedział, że zginęło w niej wiele istnień ludzkich, także Żydów. Przypomniał, że w Lev Hasharon na jednym o obelisków jest wyryta nazwa Tczewa.
Jair Hadur, wiceprzewodniczący Rady Okręgu Lev Hasharon powiedział, że Lev to w języku hebrajskim serce
? W sercu żydowskiej wiary godność umarłych jest ważna na równi z godnością żywych.-stwierdził Jair Hadur.

Autor artykułu: (józ)

Deszczowy początek wakacji

Saturday, June 23rd, 2001

Były świadectwa, kwiaty, łzy, ale i ogromna radość z początku wakacji. We wszystkich szkołach na Kociewiu uroczyście zakończono rok szkolny.
Humory raczej dopisywały, mimo aury, która miestety, nie dopisała. Lato i wakacje przywitano w deszczu.

Niektórym gimnazjalistom było bardzo trudno pożegnać się ze szkołą. Marta Aletorowicz, gimnazjalistka z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 2 w Starogardzie Gd., napisała o swojej “starej, dobrej budzie” list wspominający, w którym podziękowała pedagogom i przyjaciołom za wspólnie spędzony czas.

Nadszedł czerwiec i musimy pożegnać naszą szkołę – czytamy w liście Marty. – Nigdy nie zapomnę szkoły i drzew spokojnie szumiących na wietrze. To właśnie tam, na szkolnym boisku omawialiśmy ważne dla nas sprawy.
Wielu uczniów za pracowity rok odebrało nagrody z rąk dyrekcji.

- Ten rok był dla mnie bardzo ciężki, ale wspominam go bardzo miło – mówi Julita Piotrowska, uczennica piątej klasy ze starogardzkiej ?dwójki?.
Julita za swoje wyniki w nauce, wzorowe sprawowanie, udzielanie się w szkolnym samorządzie i nieopuszczenie ani jednego dnia w roku szkolnym uhonorowana została aż czterema nagrodami książkowymi.

  • Mariola Ałtyn
    dyrektorka Publicznej Szkoły Podstawowej nr 2 w Starogardzie Gd.

    - Ten rok był zarówno dla nas pedagogów, jak i uczniów bardzo pracowity. Po raz drugi, od czasu reformy, żegnaliśmy gimnazjalistów. Cieszymy się, że wszyscy z nich ukończyli pomyślnie szkołę i życzymy im dalszych sukcesów w nauce. Zadowoleni jesteśmy, że tak wielu uczniów uzyskało wysoką średnią i dzięki temu mogliśmy ich uhonorować nagrodami książkowymi. Życzę sobie, aby kolejny roku szkolny był równie udany pod względem osiągniętych wyników.

    Autor artykułu: Anna Wysocka

  • ParaliŻ w mieście

    Friday, June 22nd, 2001

    Radnym ponownie nie udało się wczoraj wybrać nowego przewodniczącego Rady Miasta Gdańska. Swoje zamiary natomiast skutecznie zrealizowali niezadowoleni z polityki Zarządu Miasta lokalni kupcy. Sfrustrowana grupa sparaliżowała rano centrum miasta.

    Od czasu, jak kilka lat temu kupcy przyszli do Franciszka Jamroża, byłego prezydenta Gdańska ze sznurem, dopiero wczoraj odważono się na podobnie spektakularną formę protestu.
    Kupcy na torach.

    Około 60 osób przez godzinę blokowało Hucisko, główne skrzyżowanie w Gdańsku. Wokół Nowego Ratusza jeździło sześć dostawczych samochodów Sieci 34 z napisami: “Włodarze się bogacą, a miasto umiera”, czy “Radni na pasku zarządu”. Przed wejściem do byłego Żaka ustawił się szpaler z transparentami: “Oddaliśmy już wodę, teraz pora na handel”, czy “Biuro Rozwoju Miasta – biurem rozwoju hipermarketów.”

    Radni zajęli się wczoraj 20 planami zagospodarowania przestrzennego, na których zdaniem zarządu mogłyby zostać ulokowane obiekty handlowe powyżej 2 tys. m kw. Żeby jednak cokolwiek o takich gabarytach mogło w tych miejscach powstać, muszą zostać wykonane prognozy wpływu tych obiektów na komunikację i lokalny rynek pracy. Kupcy uważają, że najpierw powinno się zrobić analizy, a dopiero później godzić się lub nie na lokalizację wielkopowierzchniowych obiektów.

    - W przeciwnym razie będzie to furtka, którą wpuści się hipermarkety – twierdził Kazimierz Kiżewski ze stowarzyszenia Zdrowy Gdańsk.
    - Jeśli nie będziemy się wywiązywać z ustawowych obowiązków, zablokujemy rozwój miasta – ripostowała Małgorzata Chmiel, radna.

    Dużo emocji wzbudziły wczoraj również wybory nowego przewodniczącego RMG. Miał nim zostać Joachim Szyc z RS AWS. Po blisko 40-minutowym przepytywaniu kandydata z najprzeróżniejszych zagadnień (łącznie z jego hobby) radni nie poparli go.

    Autor artykułu: Iwona Rodziewicz

    Panie, dlaczego gasisz słońce…

    Friday, June 22nd, 2001

    - Dlaczego trzeba tak cierpieć? Dlaczego ten paraliż? Dlaczego ten wypadek? Dlaczego tak młodo trzeba umierać? Panie, dlaczego gasisz słońce, któreś sam zapalił – mówił Zbigniew Zgoda, dyrektor pelplińskiego ogólniaka, nad grobem tragicznie zmarłej Kasi R.

    Wczoraj na cmentarzu w Pelplinie spoczęła trumna z ciałem 17-letniej Kasi R. z Woli, którą w miniony poniedziałek w Wielkim Garcu staranował pijany kierowca VW busa. W pożegnaniu bardzo lubianej dziewczyny wzięło udział około tysiąca osób. Morze łez i kwiatów…

    - Przeznaczeniem wszystkiego co daje żyje jest umieranie – mówił Z. Zgoda. – Pogodzenie się z tą rzeczywistością jest jednak prawdziwą sztuką. Przepojeni głębokim bólem spróbujmy znaleźć chociaż iskierkę nadziei. Sądzę, że Kasia jest teraz z nami i gdyby mogła do nas przemówić, to powiedziałaby tak:

    “Nad grobem mym nie stój, roniąc łzę.
    Nie ma mnie tam.
    Nie zmorzył mnie sen.
    Jestem świeżego wiatru powiewem,
    Błyszczącym diamentowo śniegiem
    Na zboża kłosie słonecznym promieniem,
    Dzwoniącym śpiewnie deszczem jesiennym.
    Gdy zbudzisz się w słodkiej porannej ciszy,
    W ptasim świergocie mnie usłyszysz.
    Szybuję w przestworzach razem z ptakami,
    Na nocnym niebie migocę gwiazdami,
    Nad grobem mym nie stój, roniąc łzę.
    Nie ma mnie tam.
    Nie zmorzył mnie sen.”

    Paweł Wysocki, Kasi kolega z klasy powiedział, że zapamiętają Kasię, jako osobę radosną, uśmiechniętą pełną optymizmu. – Czas, który dzieliliśmy z Tobą zachowamy w naszej pamięci – powiedział.

  • Wielki Garc
    Po tragedii

    Sąd w Tczewie tymczasowo aresztował 33-letniego Sławomira Ł., mieszkańca Tczewa. Pirat drogowy przewieziony został do zakładu karnego w Starogardzie Gdańskim, gdzie oczekiwać będzie na rozprawę sądową.
    Mężczyzna jest sprawcą poniedziałkowego wypadku w Wielkim Garcu, gm. Pelplin. Życie straciła wówczas 17-letnia Kasia R. z Woli koło Pelplina.

    Kierowca nawet nie sprawdził co stało się z dziewczyną, którą potrącił. Uciekł z miejsca wypadku. Niebieskiego VW busa z wgniecionym prawym bokiem zatrzymali policjanci z tczewskiej drogówki w wyniku błyskawicznie wszczętego pościgu kilka minut po wypadku na drodze krajowej nr 1 w Gręblinie. W aucie było trzech pijanych mężczyzn.
    Za kierownicą siedział tczewianin Sławomir Ł., Badanie alkomatem wykazało 2,51 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

    Autor artykułu: (kap)

  • Osad ze skarszewskiej oczyszczalni

    Friday, June 22nd, 2001

    Skarszewski samorząd zamierza kompleksowo przetwarzać na kompost osad z gminnej oczyszczalni ścieków.

    Będzie on wykorzystywany jako nawóz w pracach polowych.
    Oczyszczalnia ścieków w Skarszewach, jak większość tego typu obiektów, boryka się z problemem zagospodarowania nadmiernego osadu.
    - Kompostowanie jest jedną z najtańszych, a zarazem najbardziej pożytecznych metod zagospodarowania osadu z oczyszczalni – tłumaczy Stefan Troka, burmistrz miasta i gminy Skarszewy. – Przetwarzanie osadu jest konieczne przede wszystkim ze względu na brak odpowiedniego miejsca na jego składowanie.

    Proces kompostowania będzie odbywał się na terenie oczyszczalni w Skarszewach. W tym celu zakupione zostaną specjalne maszyny. Osad będzie mieszany ze słomą, po czym oba składniki zostaną poddane obróbce termicznej.
    - Działania mające na celu zagospodarowania osadu jest kolejnym etapem, po wybudowaniu oczyszczalni, działań proekologicznych w naszej gminie – dodaje Stefan Troka. – Kompost będziemy chcieli wykorzystywać także do pielęgnacji zieleni miejskiej.

    Autor artykułu: (rako)