Archive for July, 2001

Konkurs na dyrektora unieważniony

Friday, July 27th, 2001

Andrzej Piotrowski, zastępca odwołanego tydzień temu ze stanowiska dyrektora słupskiego szpitala Kazimierza Czyża, miał wczoraj rano objąć kierownictwo nad słupską placówką. Zaskoczony niespodziewanym i nietypowym rozwiązaniem konfliktu o dyrektorski fotel jest zarówno personel szpitala, jak i wszyscy kandydaci startujący w konkursie na to stanowisko.

- Po co było w takim razie tyle zamieszania, przesłuchań i wodzenia za nos? – zastanawiał się były p. o. dyrektor Kazimierz Czyż. – Nie mam jednak zastrzeżeń co do osoby pana Piotrowskiego. To świetny fachowiec, a na dodatek ma duże doświadczenie.

- Cieszę się z takiego rozwiązania – stwierdziła kontrkandydatka Ewa Zielińska-Muchowska. – To prawdziwie salomonowy wyrok. Sama zaproponowałam taką alternatywę marszałkowi, by nie dawać satysfakcji mojemu przeciwnikowi.

Andrzej Piotrowski będzie jednak na razie pełnił swoją funkcję tylko przez 3 miesiące. Po tym czasie Zarząd Województwa zastanowi się, czy przedłużyć mu umowę na czas nieokreślony, czego po 5 miesiącach nie zdecydował się zrobić z Czyżem.
- Zarządowi Województwa nie zależało na powołaniu kompetentnego zarządu słupskiego szpitala, efektywnie pracującego na rzecz pacjentów i personelu tam zatrudnionego – twierdzi Władysław Szkop, poseł SLD, członek Sejmowej Komisji Zdrowia. – To śmieszne, że zarząd znowu zdecydował się na rozwiązanie tymczasowe. Nie chodzi tu o pana Piotrowskiego, tylko cały sposób wyłaniania dyrektora. Zarząd Województwa tą drogą konsekwentnie zmierza do pomniejszenia roli regionu słupskiego w województwie pomorskim.

Autor artykułu: Maciej Jaroszewicz

Inwestycja w magazyn

Friday, July 27th, 2001

LPP SA, producent i dystrybutor odzieży z Gdańska do końca roku kupi magazyny w Pruszczu Gdańskim. Inwestycję zaaprobowali akcjonariusze na walnym zgromadzeniu. Magazyn ma kosztować gdańską firmę 3 mln zł.

- Magazyn o powierzchni 11 tys. m2 należy do masy upadłościowej po firmie Marcam Koügel w Pruszczu Gdańskim – mówi Dariusz Pachla, wiceprezes LPP SA. – Wraz z pomieszczeniami magazynowymi zamierzamy kupić działkę o powierzchni 40 tys. m kw. Transakcja ma zostać zrealizowana do końca roku.

Firma w dalszym ciągu inwestuje w rozwój sieci sprzedaży. Do końca roku powstanie sześć nowych salonów firmowych. Podpisane zostały już umowy na budowę dwóch obiektów w Katowicach i jednego w Bydgoszczy. Kolejne powstaną w Warszawie i Szczecinie.

Autor artykułu: (red)

Siłowanie na ręce

Friday, July 27th, 2001

W Centrum Gemini odbyła się I edycja Profesjonalnej Ligi w siłowaniu na ręce. Do Gdyni przyjechało 7 najlepszych zawodników w kat. do 75 kg.

Rywalizacja rozpoczęła się od siłowania na lewą rękę. Wspaniałą formą i dyspozycją popisał Schamil Karażajew, który wygrał wszystkie pojedynki. Z bardzo dobrej strony pokazał się też Bogdan Borysenko, który uległ tylko Karażajewowi. Niestety całkowicie zawiodła legenda tej dyscypliny sportu – Alan Fisher z USA, który przegrał wszystkie walki. Jedynym usprawiedliwieniem dla 18-krotnego mistrza świata była bardzo ciężka kontuzja tej ręki, którą dopiero co wyleczył. Amerykanin zapowiadał, że da wycisk swoim rywalom na prawą rękę, ale i tu okazało się, że musiał uznać wyższość wspaniałych przeciwników.

Na prawą rękę najlepszy okazał się Tzvetan Gashevski, który dzięki temu przesunął się na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. A wygrał całe zawody oczywiście Karażajew, który w drugiej konkurencji był drugi. Miłą niespodziankę sprawił Grigorij Bondaruk, który zarówno na lewą jak i prawą rękę był trzeci.

Wyniki: 1. Schamil Karażajew 227 pkt, 2. Tzvetan Gashevski 201, 3. Grigorij Bondaruk 200, 4. Bogdan Borysenko 195, 5. Andreas Rundstrom 192, 6. Alan Fisher 172, 7. Tamaz Chutkerashvili 143.

Autor artykułu: (Bed)

Maraton kajakowy

Friday, July 27th, 2001

Już w sobotę w Gdyni odbędzie się II Morski Maraton Kajakowy. Zawodnicy rywalizować będą na dystansie 10 km.

Dobrym treningiem dla uczestników tego maratonu będzie dzisiejsza impreza kajakowa organizowana przez Gdyński Ośrodek Sportu i Rekreacji. W każdy piątek (początek – godz. 10) tego lata prowadzone są zabawy na wodzie. Co tydzień będzie to inna konkurencja – turnieje piłki polo w kajakach, slalom specjalny i gigant, przeciąganie liny, wyścigi po okręgu. Zaplanowane na 31 sierpnia kajakowe zakończenie sezonu obejmować będzie podsumowanie wszystkich konkurencji. Dziś odbędzie się wyścig kajaków po okręgu. Zapisy przyjmowane są w miasteczku plażowym Bałtykajak.

Piątkowa impreza organizowana jest raczej dla plażowiczów amatorów. Jeżeli ktoś czuje się na siłach, to może zmierzyć się jednak też z wyczynowcami. Pokonanie czterech 2,5-kilometrowych pętli to nie lada wysiłek. Zwycięzca powinien poradzić sobie z tym dystansem w około 60 min. Organizatorzy będą mieli do dyspozycji 30 kajaków, które będą wypożyczane. Start do maratonu odbędzie się na plaży w Gdyni Śródmieściu. Na najlepszych czekają atrakcyjne nagrody.

Autor artykułu: (Bed)

Orłowo. Koniec wieczorków z muzyką?

Friday, July 27th, 2001

Dziś przy Domku Żeromskiego w Orłowie miał się odbyć kolejny wieczorek z muzyką, inicjatywa, która narodziła się z pomysłu orłowskich radnych dzielnicy. Wieczorku niestety nie będzie – radcy prawni gdyńskiego Urzędu Miasta uznali bowiem, że uchwała Rady Dzielnicy Orłowo, która pozwoliła na organizowanie tych imprez, jest nielegalna. Organizatorzy wieczorków nie ukrywają zdziwienia tą sytuacją.

- Robiliśmy już różnego rodzaju festyny i inne zabawy muzyczne, ale coś takiego spotkało nas po raz pierwszy – mówi Tomasz Malczewski, przewodniczący RD Orłowo. – Będę tę sprawę jeszcze wyjaśniał z członkami Zarządu Miasta Gdyni. Przykro nam, że najpierw wymyśliliśmy i zapowiadaliśmy wieczorki, a teraz musimy je odwołać.

Orłowskie wieczorki były jedną z atrakcji tej dzielnicy – muzycy grali na scenie położonej blisko morza, nieopodal mola – miała być to niespodzianka dla licznie odwiedzających tę okolicę spacerowiczów. Jak dowiedzieliśmy się od Michała Gucia, członka Zarządu Miasta Gdyni, imprezy te nie mogą odbywać się dalej, gdyż radcy prawni uznali, że organizowanie wieczorków tanecznych dla mieszkańców nie mieści się w zadaniach własnych gminy Gdynia. W efekcie RD Orłowo, finansowana z budżetu miasta, nie otrzyma pieniędzy na tego typu inicjatywy.

- Jesteśmy ostatni, którzy robiliby komuś na złość, ale wszelkie działania rad dzielnic muszą być ubrane w ramy prawne – mówi Guć. – Tutaj taki warunek nie został spełniony. Czekam jeszcze w tej sprawie na dokładną opinię naszych radców prawnych. Sytuacja będzie miała taki skutek, że wystosujemy do wszystkich gdyńskich rad dzielnic komunikat z informacją, jakie imprezy wolno im organizować, a jakich nie. Sprawy wszelkiego rodzaju festynów, pikników, wieczorków itp. muszą być uporządkowane.

Autor artykułu: (szad)

Jubileusz Liceum Ogólnokształcącego

Thursday, July 26th, 2001

Liceum Ogólnokształcące im. ks. Janusza Stanisława Pasierba obchodzi w tym roku jubileusz 50-lecia. Uroczystości zaplanowano na 8 września.

W przeddzień obchodów odbędą się uroczystości szkolne, w których uczestniczyć będzie młodzież obecnie ucząca się w placówce. W jubileuszu półwiecza szkoły weźmie udział ok. 200 spośród ponad 1800 absolwentów placówki. Niemal w komplecie w uroczystościach weźmie udział rocznik maturalny z 1953 roku. – Spotkanie rozpoczniemy na cmentarzu w Pelplinie, gdzie odwiedzimy groby naszych koleżanek i kolegów – mówi Bogdan Wiśniewski, nauczyciel języka polskiego w pelplińskim liceum. – Następnie udamy się do dawnej siedziby szkoły, która mieściła się przy ul. Biskupa Dominika. Liceum mieściło się przy tej ulicy w latach 1951-1979
.
Przy dźwiękach orkiestry goście przemaszerują do obecnej siedziby szkoły. W ramach uroczystości nastąpi również odsłonięcie tablicy pamiątkowej. – Tablica upamiętnia jubileusz, jest ona poświęcona pamięci tych, którzy uczyli i chodzili do liceum w Pelplinie – powiedział nam B. Wiśniewski.

W czasie spotkania przedstawiona zostanie historia szkoły. Podczas części artystycznej zaprezentuje się młodzież licealna z Pelplina. Atrakcją będzie zapewne występ Tadeusza Szczeblewskiego, byłego absolwenta szkoły, który obecnie jest śpiewakiem opery w Regensburgu. Goście obejrzeć będą mogli również wystawę, której pomysłodawcą i realizatorem jest Jerzy Szczepański, były dyrektor pelplińskiej placówki. Zapoznać będzie się można również z książką poświęconą szkole, autorstwa Bogdana Wiśniewskiego.

Autor artykułu: (as)

Nowa sala gimnastyczna

Thursday, July 26th, 2001

W nowo wybudowanej sali gimnastycznej w Turzu, gm. Tczew być może już we wrześniu rozpoczną zajęcia uczniowie miejscowej szkoły. Obiekt posiada m.in. trybunę dla widowni, a także zaplecze i salkę do gimnastyki korekcyjnej.

Budowa sali gimnastycznej rozpoczęła się w ubiegłym roku, na przełomie czerwca i lipca. Obecnie trwają prace wykończeniowe związane z położeniem parkietu na sali oraz wykonaniem elewacji zewnętrznej.
- Boisko sali ma wymiary 12 na 24 metry – mówi Tomasz Rezmerowski, dyrektor Zespołu Kształcenia i Wychowania w Turzu. – W jej skład wchodzą również dwie szatnie oraz magazyn z miejscem na siłownię.
Sala gimnastyczna w Turzu to również balkonik z trybunami na pierwszym piętrze. Dla widowni przygotowano ok. 200 miejsc. Nowo wybudowana sala gimnastyczna posiada również salkę do gimnastyki korekcyjnej, z której będa mogły korzystać dzieci.

Zakończenie wszystkich robót zaplanowano na 31 października. Najprawdopodobniej jednak uczniowie, którzy rozpoczną naukę 1 września będą mogli już korzystać z nowego obiektu. – Jestem bardzo zadowolony z wybudowanej sali gimnastycznej, która będzie służyła naszym dzieciom i nie tylko im – mówi T. Rezmerowski. – Dotychczas w Turzu nie było sali gimnastycznej, uczniowie odbywali zajęcia z kultury fizycznej w zastępczych pomieszczeniach.
Inwestycja kosztować będzie 1,2 mln zł.

Autor artykułu: Anna Szramka

Jeszcze jedna świetlica dla maluchów

Thursday, July 26th, 2001

“Wesoła chatka” jest czwartą świetlicą środowiskową pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej a dziesiątą w Tczewie.
Nowa świetlica otwarta została w pomieszczeniach po byłym schronisku dla kobiet z dziećmi. Mieści się przy ul. Orzeszkowej 6.

- Na zajęcia do świetlicy przychodzi 64 dzieci – mówi Wioletta Niewiarowska, jej koordynator z ramienia MOPS. – Dzieci podzielone są na dwie grupy: starszą i młodszą.
Grupę starszą stanowi 40 dzieci, w wieku od lat siedmiu wzwyż, natomiast młodsza, to ponad 30 dzieci w wieku od 3 do 6 lat. Pochodzą z rodzin będących pod opieką MOPS. W świetlicy do ich dyspozycji są cztery pomieszczenia: jadalnia, pokój relaksacyjny i dwie sale do zajęć. Wszystko jest odnowione i kolorowe. Środki na remont i adaptację pomieszczeń pochodziły z budżetu miasta. Dożywianie dzieci w świetlicy również pokryje fundusz miejski.
Jak twierdzi Julita Jakubowska, dyrektor MOPS, w zorganizowanie świetlicy bardzo zaangażowali się radni Lucja Wydrowska, Bożena Chylicka i Bogdan Ackerman. Należą się im słowa uznania za wsparcie inicjatywy.

- Nie chodziło o to, aby zrobić coś na pokaz, ale powołanie tej świetlicy było wynikiem potrzeby serca i spieszenia z pomocą – powiedział nam radny Ackerman.
W ,Wesołej chatce” pracuje czworo opiekunów po studiach wyższych, którzy stanowią wykwalifikowany zespół do pracy z dziećmi. Świetlica w czasie wakacji otwarta jest od poniedziałku do piątku, w godz. od 9 do 16.30. Od nowego roku szkolnego rozpoczną się tutaj zajęcia edukacyjne i rozwojowe dla najmłodszych.

Julita Jakubowska
dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej

- Cieszę się, że udało się nam uruchomić kolejną świetlicę w Tczewie. Tym bardziej, że stało się to w czasie wakacji. Dzięki temu możliwe stało się prowadzenie w świetlicy aktywnej Akcji Lato. Wakacyjne zajęcia w świetlicy są doskonałym pilotażem dla późniejszej jej działalności, która rozpocznie się na dobre we wrześniu. Poza tym kadra pedagogiczna może się sprawdzić i wykazać pomysłowością. Na dzieci czeka nie lada gratka. Związek Miast Nadwiślańskich zafunduje dzieciom wycieczkę i skorzystanie z usług białej floty. Pozostaje tylko kwestia umówienia się na konkretny termin.

Autor artykułu: (mt)

Tragedia na gdańskim Chełmie

Tuesday, July 24th, 2001

Bezsilność, gniew i najprawdopodobniej alkohol były przyczyną tragedii, do której doszło w gdańskiej dzielnicy Chełm. Z ustaleń policji wynika, że przykładny mąż i ojciec dwójki dzieci zabił żonę, po czym odebrał sobie życie.

W piątek, około godziny 22 pogotowie ratunkowe odebrało telefon od dziecka, które z przerażeniem opowiedziało o tym co się stało w domu. Podobno tatuś rzucił się na mamę z nożem. – 39-letni Ludwik Z. najpierw zadał kilka ciosów nożem żonie, po czym sam odebrał sobie życie – powiedział nam jeden z policjantów. – Widok, jaki zastali lekarze w mieszkaniu przy ulicy Szopińskiego w Gdańsku był przerażający. W pokoju na podłodze obok siebie leżały dwa zakrwawione ciała.

Policja przez cały czas doszukuje się motywu zbrodni. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, 34-letnia Katarzyna Z. groziła mężowi, że od niego odejdzie. Mężczyzna nie mógł się z tym pogodzić. – Motyw zazdrości jest w tym przypadku prawdopodobny – powiedziała Marta Grzegorowska, rzecznik gdańskiej policji. – Czy jednak to pchnęło męża i ojca dwójki dzieci do tak drastycznych kroków… nie wiem. Potwierdzam tylko tyle, że w policyjnych materiałach przewija się podobny wątek.

Ślady jakie zabezpieczyli funkcjonariusze w mieszkaniu, pozwalają stwierdzić, że tuż przed tragedią odbywała się tam zakrapiana impreza. – Wszystko wskazuje na to, że przebywające w mieszkaniu osoby piły alkohol – stwierdził Krzysztof Lis, zastępca komendanta miejskiego policji w Gdańsku. – Jednak dopiero sekcja zwłok wykaże, czy małżonkowie przed śmiercią byli pijani.

Na miejscu zbrodni, oprócz małżeństwa i ich synów – 8- i 12-latka, znajdowała się jeszcze jedna osoba. Kolega Ludwika Z. zeznał, że podczas gdy w pokoju rozgrywała się tragedia… spał. Dlatego to nie on, tylko dziecko zadzwoniło po pogotowie. Jak powiedział nam jeden z prokuratorów, nie ma jednak podstaw, żeby wiązać kolegę ze śmiercią małżeństwa.
Mieszkańcy bloku twierdzą, że z państwem Z. nigdy nie było kłopotów. Dwójkę dzieci odwieziono do babci. Sprawą zajęła się prokuratura.

Autor artykułu: (wit)

Rolnicy żądają dotacji

Tuesday, July 24th, 2001

Przedstawiciele gmin dotkniętych powodzią chcą nie tanich kredytów, ale dotacji. Dzisiaj rząd przyzna bezzwrotną pożyczkę dla poszkodowanych powodzian.

Na wczorajszej sesji pomorskiego sejmiku radni przyjęli szereg uchwał, w których zaapelowali m. in. o taką nowelizację budżetu, by uwzględniła zwiększenie środków na likwidację skutków powodzi oraz uchwalenie ustaw umożliwiających ogłoszenie stanu klęski żywiołowej. Tomasz Sowiński, wojewoda pomorski poinformował, że łączne straty w całym województwie sięgają około 92 mln zł, a powiększone o koszt odtworzenia – około 260 mln zł. Wojewoda wystąpił do rządu o pomoc socjalną. Ma ona dotyczyć 620 rodzin w Gdańsku, około 40 rodzin z gmin i kilkadziesiąt rodzin rolniczych. Marszałek Jan Zarębski powiedział, że na rodzinę ma przypaść około 5 tys. zł.

Wojewoda zdementował także informacje, że jakoby woda została skierowana na pola rolnicze, by uratować Gdańsk. – Jedyny kontrolowany spust wody, to był przekop w wale kanału Raduni przed Świętym Wojciechem, gdzie puszczono wodę do nurtu Raduni. Przedstawiciele gmin najdotkliwiej dotkniętych powodzią, szczególnie na Żuławach (w których pola są wciąż zalane), ostro krytykowali dotychczasowy system pomocy. – Kredyty nawet te nisko oprocentowane nic nie dadzą rolnikom, którzy nie spełniają warunków, by je otrzymać – podkreślano.

Poseł Bogdan Borusewicz zaproponował, by znaleźć rozwiązania jakie przyjęto podczas powodzi w 1997 r. Apelował o oszczędności także w Kancelarii Marszałka Sejmu.
- Cięcia w kancelarii sięgną kilku milionów złotych, ale w ramach oszczędności, które zaproponował minister finansów – powiedział nam marszałek Maciej Płażyński. – Należy doprowadzić do tego, aby pomoc była przeznaczana nie tylko na infrastrukturę komunalną lecz trafiała do indywidualnych ludzi – podkreślił marszałek.

Autor artykułu: (bmk)