Archive for August, 2001

Ciech sprzedał udziały w Naftoporcie

Tuesday, August 28th, 2001

Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych Przyjaźń SA odkupiło od Ciech SA cztery udziały w Przedsiębiorstwie Przeładunku Paliw Płynnych Naftoport w Gdańsku.
PERN kupił udziały od Ciechu za 11,9 mln zł.

- W wyniku transakcji PERN zwiększył do 14 swoje udziały w Naftoporcie, co stanowi około 18 proc. w kapitale zakładowym tej spółki – powiedział Tomasz Zakrzewski, rzecznik prasowy PERN Przyjaźń.

W marcu tego roku cztery udziały w Naftoporcie nabył od Ciechu Polski Koncern Naftowy Orlen. Sprawa tych czterech udziałów trafiła do sądu, gdyż Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych Przyjaźń stwierdziło, że to jemu Ciech obiecał je wcześniej odsprzedać. Sąd Gospodarczy oddalił wniosek PERN o zabezpieczenie spornych z PKN Orlen czterech udziałów w Naftoporcie. Sprawa wniosku o unieważnienie transakcji jest nadal rozpatrywana.

W umowie dotyczącej kupna przez PKN czterech udziałów od Ciechu zawarta była też opcja nabycia kolejnych czterech udziałów przez Orlen. Nie zgodził się na to prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który uznał, że gdyby do tego doszło to płocki koncern uzyskałby dominującą pozycję na rynku przeładunku ropy naftowej drogą morską i umocniłby swą pozycję w sektorze naftowym.

Obecnie płocki koncern ma 38 udziałów w Naftoporcie, co daje mu około 49-proc. udział w kapitale spółki. Pozostałe udziały w Naftoporcie posiadają: Rafineria Gdańska – 20, PERN Przyjaźń SA – 14, Port Północy sp. z o. o. – 3 oraz J&S Service and Investment Ltd – 3.

Autor artykułu: (azja, PAP)

Tajwański inwestor w słupskiej SSE

Tuesday, August 28th, 2001

Ponad 10 ha ziemi chce kupić inwestor z Tajwanu w Słupskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, która uzyskała dodatkowo 59 hektarów gruntów w Redzikowie koło Słupska i aktualnie liczy 167 ha.

Warunkiem jednak było pozbycie się 28 ha nieatrakcyjnych inwestycyjnie koło rzeki Słupi, który był zalewany. Ten teren powróci do miasta. W strefie słupskiej jest realizowanych kilka bardzo poważnych inwestycji. Budowę śrutowni i malarni za 2 miliony złotych rozpoczęła Zasta, ruszyła budowa hali Łososia, buduje się Bajcar i nowe hale Okien MS -mówi Leonard Ferkaluk, zarządzający SSSE.

Wśród firm zainteresowanych nowym terenem koło byłego lotniska w Redzikowie jest koncern elektroniczny z Tajwanu, który chce kupić 10 ha i wybudować fabrykę. Nieoficjalnie mówi się o firmie działającej od 1945 roku i zatrudniającej na całym świecie 35 tys. ludzi. Na tym terenie, bardzo atrakcyjnym, bo leżącym przy drodze głównej Słupsk – Gdańsk chcą zainwestować także firmy z branży chłodniczej, przetwórstwa spożywczego i usług. Takie inwestycje są szansą na rozwój gospodarczy i nowe miejsca pracy dla regionu, gdzie bezrobocie wynosi już 30 proc.

Autor artykułu: (cos)

Telewizor za miły uśmiech

Monday, August 27th, 2001

Święto Ustki obchodzone było tradycyjnie już w ostatni weekend sierpnia. I tym razem koncerty i konkursy, które odbywały się na promenadzie zgromadziły tłumy mieszkańców nadmorskiego kurortu oraz turystów. Dużą popularnością cieszyły się wybory Małej Miss i Najmilszej Ustczanki.

- Jestem zaskoczona takim zainteresowaniem ze strony publiczności – powiedziała Katarzyna Sygitowicz, która wraz z Piotrem Mereckim prowadziła imprezę. – Wszyscy bardzo chętnie brali udział w proponowanych przez nas konkursach. Kobietom biorącym udział w wyborach Najmilszej Ustczanki towarzyszyły grupy fanów, które za każdym razem oklaskiwały je gromkimi brawami.

Po trzech prezentacjach uczestniczek, przeplatanych występami zespołów grających muzykę szantową, jury wybrało najmilszą. – W komisji oceniającej było jedenaście osób – powiedział Wojciech Lewandowski, burmistrz Ustki i przewodniczący jury. – Każdy punktował poszczególne prezentacje kobiet według swojego subiektywnego odczucia. Na koniec podsumowaliśmy nasze wnioski i okazało się, że najwięcej punktów zebrała Sylwia Górna.

Najmilsza Ustczanka otrzymała w nagrodę kolorowy telewizor i wiele innych nagród ufundowanych przez sponsorów imprezy. Jedną z nich był aparat fotograficzny od “Dziennika Bałtyckiego”.

Autor artykułu: (JJ)

Święto działkowców

Monday, August 27th, 2001

Uroczystą mszą odprawioną przez Jana Bernarda Szlagę, biskupa pelplińskiego, w kościele na osiedlu Suchostrzygi w Tczewie zainaugurowali tczewscy działkowcy obchody 90-lecia powstania społecznego ruchu pracowniczych ogrodów działkowych na Pomorzu. Połączono je z IX Tczewskimi Dożynkami Działkowców.

W Tczewie jest 12 ogrodów działkowych na obszerze 146 hektarów. Gospodaruje na nich 3358 działkowców. Najstarsze to powstałe w 1911 r. ogrody przy ul. Targowej.
- Dziewięćdziesiąt lat to czas podsumowań dobrych i złych – powiedział Jan Bernard Szlaga, biskup pelpliński, w czasie homilii. – Jesteśmy ludźmi stworzonymi do pracy i wydobywania z ziemi owoców.
Przypomniał też dwa obrazy ze Starego i Nowego Testamentu, mówiące o pracy człowieka na roli. Mówił o krzewach ciernistych, ziarnach zbóż, krzewach winnych i ziarnach gorczycy.
Za mszę dziękowali Stanisław Dominiak, przewodniczący Kolegium Prezesów Pracowniczych Ogrodów Działkowych w Tczewie.

Zaczęło się od sadów

Główne uroczystości odbyły się w POD im. Jana Kasprowicza, spadkobiercy Towarzystwa Ogrodów Familijnych, powstałego w 1911 roku w Tczewie.
Mieczysław Głowiński, prezes ogrodu witając gości powiedział, że spodziewał się ich znacznie więcej. Oprócz tczewskich samorządowców miejskich i powiatowych Zenona Odya i Marka Modrzejewskiego, księży Stanisława Cieniewicza, Antoniego Dunajskiego, byli też parlamentarzyści: Jan Kulas i Franciszek Potulski. Przyjechał też Maurycy Seweryn, przedstawiciel prezesa Krajowej Rady Pracowniczych Ogrodów Działkowych w Warszawie i Stanisław Szczepanik, prezes Okręgowego Zarządu PZD w Gdańsku.
Czesław Glinkowski, wieloletni działkowiec, przypomniał historię najstarszego w województwie pomorskim ogrodu. Powiedział, że mieszkańcy grodu Sambora już w XVI wieku zakładali warzywniki, sady i zielniki. Początkowo były to ogrody miejskie nad Wisłą. W 1889 roku z inicjatywy Towarzystwa Upiększania Miasta powstał park miejski. Na owe czasy był to jeden z największych i najpiękniejszych parków na Pomorzu.

Działki i plac zabaw

W 1904 roku, na wniosek Tczewskiego Bractwa Strzeleckiego wyznaczono tereny pod kompleks sportowo rekreacyjny, ze strzelnicą, przy obecnej ulicy Targowej. W marcu 1911 roku odbyło się zebranie założycielskie ogrodu działkowego. Nieco starsze są tylko ogrody w Grudziądzu i Bydgoszczy.
Z tamtych lat zachował się szkic ogrodu o powierzchni 1,8 hektara. Wyznaczono 64 działki i plac zabaw z pompą wodną. Najstarsza część ogrodu nie zmieniła się do dzisiaj. Cały ogród to 21 ha i 412 działek, na których jest 171 murowanych altan i 238 drewnianych. Z tych najstarszych zachowały się dwie – Witolda Ceiera i rodziny Blaszkowskich.
Fabryki tlenu
- Ogrody to zielone fabryki tlenu – dodał Cz. Glinkowski.
Były odznaczenia, nagrody i wyróżnienia dla kilkudziesięciu działkowców. Mieczysławowi Głowińskiemu, prezesowi z 15 stażem i działkowcom odśpiewano ?Sto lat?.
- Od 1994 roku otrzymujemy plony z dożynek i przerabiamy je -powiedziała Urszula Giełdon z Warsztatów Terapii Zajęciowej w Tczewie. – Kochamy was i wspominamy nawet zimą.

Autor artykułu: Józef M. Ziółkowski

Strefa się rozrasta

Monday, August 27th, 2001

Słupska Specjalna Strefa Ekonomiczna uzyskała dodatkowo 59 ha gruntów w Redzikowie koło Słupska i aktualnie liczy 167 ha. Tak zdecydowała kilka dni temu Rada Ministrów, zmieniając obszar 13 SSE w Polsce.

Dzięki temu jest szansa na przyciągnięcie potężnego inwestora strategicznego, nieoficjalnie mówi się o koncernie elektronicznym z Tajwanu. Warunkiem jednak było pozbycie się 28 ha na terenie neinwestycyjnym, koło rzeki Słupi, który był zalewany. Ten teren powróci do miasta. – Teraz nasza strefa składa się z trzech podstref: koło Włynkówka, słupskiej i redzikowskiej. W strefie słupskiej jest realizowanych kilka bardzo poważnych inwestycji. Budowę śrutowni i malarni za 2 miliony złotych rozpoczęła “Zasta”, ruszyła budowa hali “Łososia”, buduje się “Bajcar”, nowe hale “okien MS” – mówi Leonard Ferkaluk, zarządzający SSSE.

Tymczasem wśród głównych zainteresowanych nowym terenem koło byłego lotniska w Redzikowie jest wymieniany koncern elektroniczny z Tajwanu, zainteresowany kupnem 10 ha i budową fabryki. Nieoficjalnie mówi się o firmie działającej od 1945 roku i zatrudniającej na całym świecie 35 tys. ludzi. Na tym terenie, bardzo atrakcyjnym, bo leżącym przy drodze głównej Słupsk-Gdańsk chcą zainwestować także firmy z branży chłodniczej, przetwórstwa spożywczego i usług.

Powiat słupski, mający już 30 proc. bezrobocie, gdyby wszystko doszło do skutku ma szansę na rozwój gospodarczy i nowe miejsca pracy.

Autor artykułu: (oo)

Taneczny tryptyk

Sunday, August 26th, 2001

Od jutra do przyszłej niedzieli będą trwać warsztaty tańca współczesnego, tj. pedagogiczne skrzydło tegorocznego BUT-a. Od czwartkowej prezentacji ,dzieła w toku – Drop Dead Gorgeous”, tworzonego wspólnie przez tancerzy brytyjskiego Vincent Dance Theatre i polskiego Dada von Bzdülöv, rozpocznie się tegoż uniwersytetu skrzydło festiwalowe.

Dopełnieniem tryptyku będą m.in. conocne maratony filmowo-dyskusyjno-biesiadne oraz wystawa fotografii baletowej Agnieszki Lendzion.

Dzieło w toku

Stało się już tradycją, że BUT kończy się produkcją własną. W roku 1999 był to spektakl ,Wewnątrz ciała” Avi Kaisera, rok temu – ,Papugaj” Tatiany Baganovej. I w tym roku piątka tancerzy (TC Howard, Patrycja Kujawska, Aurora Lubos, Leszek Bzdyl, Peter Shenton) pod okiem Charlotte Vincent pracowała trzy tygodnie nad wspomnianym spektaklem. Daleko mu jednak jeszcze do premiery. Owszem, wygłoszony zostanie ilustrowany działaniami scenicznymi ,wykład” prof. Vincent na temat powstającego spektaklu, ale i tyle tego; ,Drop Dead Gorgeous” będzie miał swoją premierę 5 października w Bristolu, a w Gdańsku zobaczymy go chyba dopiero w przyszłym roku.
Z tego, cośmy widzieli, można domniemywać, że będzie to spektakl w porównaniu z poprzednimi produkcjami najbardziej serio, najbardziej dojmujący, wzruszający i wstrząsający. Wyjściowy pomysł w największym skrócie jest następujący: ,wyobraź sobie, że stoisz przed ścianą oblepioną fotografiami twego nie przeżytego życia, w kraju rozdartym wojną. Do kogo byś się zwrócił? Gdzie byś znalazł coś, w co chciałbyś uwierzyć?”.

Pomysł jednak, idea to zaledwie szkielet, który musi obrosnąć ciałem wykonawców i to, co widzieliśmy, nie musi przypominać tego, co ostatecznie zobaczymy. Nikt naprawdę nie wie, jaki będzie efekt końcowy. Wiemy jednak, że mocny.

Inne

Wśród gwiazd przyszłotygodniowych pokazów znajdują się, oprócz wymienionych, m.in. rosyjski zespół P.O.V.S.TANZE, specjalizujący się w improwizacji, i brytyjski CandoCo, pracujący z artystami niepełnosprawnymi. Oba pokażą żywe spektakle (,Jerzy i Petruccio”, ,Sunbyrne”, a także filmowe rejestracje innych); CandoCo zaprezentuje również rezultat trzydniowych gdańskich warsztatów tanecznych z upośledzonymi ruchowo.

Wystąpią ponadto m.in.: znany już w Gdańsku zespół hiphopowy Da Boogie Zone z Francji, Katarzyna Chmielewska z Polski, Chanti Wadge z Kanady, Magdalena Jędra i Rafał Dziemidok, trio Anna Haracz, Anna Steller, Marek Brand, Teatrzyk Okazjonalny. Niektóre ich spektakle mogliśmy wcześniej obejrzeć w Trójmieście (Dada von Bzdülöv), ale będzie też sporo nowości.
Do nowalijek należy też wystawa fotografii tanecznych Agnieszki Lendzion, choć dla niej temat to nie nowina: fotografuje balet od sześciu lat i będzie to jej szósta wystawa indywidualna.

O poszczególnych wydarzeniach tegorocznego BUT-a będziemy informować na bieżąco.

Autor artykułu: Tadeusz Skutnik

Poganie kontra rycerstwo

Sunday, August 26th, 2001

Kilkudziesięciu minut potrzebowali polscy rycerze, by odeprzeć ataki Prusów na opactwo cysterskie. Szczękało żelastwo, leciały wióry! Inscenizację tej wielkiej bitwy można było wczoraj obejrzeć w obozie bractw rycerskich, przy źródle św. Wojciecha w Sopocie.

Tam bowiem w atrapie średniowiecznego grodu koczuje przeszło stu rycerzy z kraju i z zagranicy. Bawią się na festiwalu rycerskim, zorganizowanym przez Mirosława Konarskiego – Mikołajewicza, ciwuna Konfraterni Smorgońskiej Akademii w Zaworach niedaleko Kartuz.
- Poznajemy warunki życia i obyczaje średniowiecznego człowieka – mówił Wiktor Szewczyk, wiking z Gdańska. – To fantastyczna przygoda.

Uczestnicy tego niecodziennnego zlotu biją monety, garbują skóry i szyją średniowieczne stroje. Z wprawą mistrzów strzelają z łuku.

Wieczorem rycerze biesiadowali hucznie na Grodzisku w Sopocie.
- Bardzo się cieszymy, że nasza impreza spotkała się z zainteresowaniem mieszkańców Trójmiasta i turystów – komentował Ryszard Rutkiewicz, rycerz z Konfraterni Smorgońskiej Akademii. – To pozwala przypuszczać, że wkrótce przybędzie nam w kraju rycerzy.

Autor artykułu: (sr)

OPERA OSZALAŁA

Sunday, August 26th, 2001

“Konik na biegunach” w wykonaniu Urszuli, zdobywczyni Bursztynowego Słowika rozgrzał sopocką publiczność na dobre. Ale marynarki zaczęły już fruwać przy utworze “Mambo no. 5″ w wykonaniu Lou Begi.

W drugi i zarazem ostatni dzień 38 Sopot Festivalu bawiono się równie dobrze przy przebojach Alsou, córki potentata naftowego, która zaśpiewała nawet jeden utwór po rosyjsku. Widzowie przypomnieli sobie klimat sprzed wielu lat. Późnym wieczorem leśny amfiteatr rozkołysały rytmy reggae w wykonaniu UB40, a znaczna część publiczności znała ich największe przeboje. Dla VIP-ów i Telewizji Polskiej, organizującej tegoroczny festiwal zabawa trwała jednak do rana przy suto zastawionych stołach w hotelu Marina.
Grupa UB 40 przed występem na scenie Opery Leśnej bawiła się w gdańskim Blue Caffe a swój festiwalowy sukces świętowała w sopockiej dyskotece.

Autor artykułu: (vera)

Dobre wyniki pomorskich spółek

Friday, August 24th, 2001

Trzy pomorskie spółki giełdowe znalazły się wśród kilkunastu, które zanotowały w tym roku wzrost przychodów i zysków.
Wyniki finansowe osiągane przez giełdowe spółki nie rozpieszczają inwestorów. Spowolnienie rozwoju gospodarki i spadek popytu wewnętrznego nie sprzyjał w pierwszym półroczu wypracowaniu wzrostu.

Tylko 16 spółek może się pochwalić wyższymi przychodami oraz zyskiem operacyjnym i netto w porównaniu do pierwszego półrocza ubiegłego roku.

Do najlepszych po sześciu miesiącach zaliczają się LPP SA, Wilbo Seafood SA i Polnord SA z Trójmiasta. Szczególnie korzystnie wypada gdański Polnord. Firma zanotowała prawie dwukrotny wzrost przychodów i zysków netto. Polnord działa na rynku budowlanym mocno zależnym od koniunktury gospodarczej, zatem dobre wyniki są godne odnotowania. Tegoroczny portfel zamówień spółki, specjalizującej się w budowie obiektów handlowych, na ten rok wykorzystany jest w ponad 80 proc.

Branża tekstylna, podobnie jak budowlana, czuła jest na wahania koniunktury. Jednak nawet w trudnych czasach można sobie dobrze radzić co pokazują wyniki osiągnięte przez gdańskiego dystrybutora i producenta odzieży LPP SA. O prawie 250 proc. wzrósł zysk netto. Firma jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się krajowych spółek odzieżowych. Ten rok do udanych może zaliczyć gdyński Wilbo Seafood, jedyny notowany na parkiecie producent przetworów rybnych. Zdaniem analityków, korzystne wyniki spółek działających w trudnych branżach świadczą o ich dobrej i stabilnej kondycji.

Autor artykułu: (JKL)

Korzeniewo, gm. Kwidzyn. Świąteczny festyn nad Wisłą

Friday, August 24th, 2001

W 81 rocznicę bitwy warszawskiej, w której 15 sierpnia armia Józefa Piłsudskiego zatrzymała wojska bolszewickie, odbyły się uroczystości w Korzeniewie, połączone z obchodami świąt: Wojska Polskiego oraz Matki Boskiej Zielnej.

Co roku uroczystości w Korzeniewie nad Wisłą rozpoczynają się mszą świętą. W tym roku celebrowali ją: biskup elbląski Andrzej Śliwiński oraz ks. prepozyt Wojciech Kruk. Biskup Śliwiński poświęcił wieńce z kłosów zbóż i płodów rolnych, przyniesione na mszę polową przez mieszkańców pobliskiej Marezy.

- Wieniec dożynkowy przygotował Wacław Korytowski, sołtys Marezy, i jego żona Danuta – mówi Teresa Gwóźdź, kierowniczka zespołu śpiewaczek Marezianki. – Oprócz tego, trzy bukiety z płodów rolnych przygotowały członkinie naszego zespołu. Marezianki zobowiązały się udekorować ołtarz na tegoroczne święto. Było to bardzo odpowiedzialne zadanie, ponieważ żadna z nich nigdy nie wykonywała takich kompozycji.

- Nie posługiwaliśmy się żadnymi wzorami, musiałyśmy wykazać się własną inwencją, starałyśmy się zrobić to jak najlepiej – mówi T. Gwóźdź.
Zespół Marezianki, obchodzący w tym roku 15-lecie istnienia, rozpoczął koncertową część imprezy w Korzeniewie. Tuż po nich zaśpiewał kwidzyński zespół Powiślanki.
Do wspólnego śpiewania zachęcali publiczność członkowie Teatru Muzycznego Hals z Gdyni. Ich program ,Piosenka jest dobra na wszystko” spodobał się starszym i młodszym, którzy razem tańczyli przed sceną.

Barwnym przerywnikiem okazały się konkursy przygotowane przez ,Dziennik Bałtycki”. Uczestnicy odpowiadali na pytania dotyczące gazety. Pytaliśmy np., gdzie mieści się siedziba ,Dziennika” w Kwidzynie, jak nazywa się szef kwidzyńskiego oddziału gazety. W kolejnej zabawie uczestnicy budowali samoloty z egzemplarzy gazety. Osoby biorące udział w kolejnym konkursie liczyły, ile stron miało ostatnie wydanie ,Dziennika Bałtyckiego”, który w środę ukazuje się z ,Kurierem Powiatu Kwidzyńskiego”. Na koniec był konkurs dla najmłodszych, z nagrodą główną – hulajnogą.

Na zakończenie festynu wystąpił kwidzyński zespół MJM, który przypomniał znane przeboje w nowych wykonaniach.

Autor artykułu: (fox)