Archive for September, 2001

Dzień Nauczyciela

Friday, September 28th, 2001

Przyślijcie nam anegdotki o swoich nauczycielach !!!! Opublikujemy je na stronach naszego serwisu.

Lekcje na pewno nie zawsze wyglądają tak samo i na pewno nie zawsze na nich jest nudno. Opiszcie nam, co wesołego się na nich dzieje. W tych anegdotach, które do nas przyślecie niech bohaterami bedą wasi nauczyciele.
Zapraszamy do wspólnej zabawy !!!

Anegdoty przysylajcie na adres:gdansk@naszemiasto.pl

Autor artykułu: im

Brak optymizmu

Friday, September 28th, 2001

Nastroje społeczeństwa związane z sytuacją gospodarczą nie są najlepsze. Zdecydowana większość z nas ocenia stan gospodarki jako zły i gorszy niż przed rokiem. Zaledwie 4 proc. badanych przez Pentor uważa, że sytuacja gospodarcza kraju jest dobra.

Zaledwie co szósty obywatel kraju spodziewa się poprawy sytuacji gospodarczej w przyszłym roku. Odmiennego zdania jest prawie co drugi. Ponad połowa Polaków uważa, że pogorszyła się sytuacja finansowa gospodarstw domowych.

66 proc. ankietowanych, czyli o 3 proc. więcej niż przed miesiącem oraz 4 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego uważa, że z problemami gospodarczymi możemy poradzić sobie sami, bez pomocy krajów zachodnich. 34 proc. osób (o 2 proc. mniej niż w sierpniu i 3 proc. mniej niż przed rokiem) uważa, że niezbędna jest pomoc zagranicy.

Opinie o polskiej walucie pogorszyły się trzeci raz z rzędu. Zdaniem 12 proc. badanych złoty zyskuje na wartości, czyli o 2 proc. mniej niż w sierpniu. Według 26 proc. polska waluta jest stabilna, a 61 proc. uważa, że złoty traci na wartości.

Autor artykułu: (PAP, JKL)

Kaucja albo kontrola przy zakupie komórki

Friday, September 28th, 2001

Operatorzy sieci telefonii komórkowej wydali walkę oszustom wyłudzającym tanie telefony w ramach promocji i niepłacącym rachunków. Przed zakupem nowego telefonu klienci będą weryfikowani czy nie zalegają z opłatami w innych sieciach.

Według operatorów sieci komórkowych, co miesiąc kilkanaście tysięcy osób kupuje telefony komórkowe już z zamiarem niepłacenia należności. Procedura odzyskiwania pieniędzy od nieuczciwego abonenta jest czasochłonna i nie zawsze skuteczna. Straty Idei, Plusa i Ery z tego tytułu sięgają 60 milionów złotych miesięcznie. Od 3 października chętny by kupić komórkę zostanie poproszony o pisemną zgodę na sprawdzenie, czy nie zalega z opłatami u innych operatorów.

- Procedura będzie polegała na zapytaniu przedstawiciela innej sieci czy nabywca nie jest ich dłużnikiem – wyjaśnia Anna Wołek, rzeczniczka Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora sieci ERA GSM. – Sprawdzać będziemy w obecności klienta. Od konkurencji uzyskamy jedynie odpowiedź “tak zalega” lub “nie zalega”. Zapewniam, że nie będziemy wymieniać się żadnymi bazami danych klientów.
Jeżeli kupujący nie zgodzi się na weryfikację lub gdy wypadnie ona negatywnie, telefon w promocji dostanie jedynie po wpłaceniu 760 zł kaucji. Po pół roku regularnych opłat kaucja zostanie zwrócona.

- Pieniądze będą leżały na nieoprocentowanym koncie. Nie będziemy nimi obracać – zapewnia Anna Wołek.
Przedstawiciele operatorów uspokajają, że nowe zasady kupna telefonów nie utrudnią zakupu osobom, którym zdarzało się płacić np. z opóźnieniem. Restrykcje mają wyeliminować z grona klientów sieci oszustów, z którymi rozwiązano umowy z powodu notorycznego uchylania się od płacenia. Wysokość kaucji w wysokości najniższej pensji ma pokryć koszt aparatu, który w promocjach sprzedawany jest przeważnie poniżej rzeczywistej wartości.

Komórkowy biznes
Oszuści wyłudzający telefony komórkowe często posługują się skradzionymi lub podrobionymi dokumentami. Kupują telefon, dzwonią i nie płacą. Często kupują telefon, by potem zaraz sprzedać go na bazarze. Zanim operator sieci namierzy wyłudzony numer i odłączy go od sieci mijają z reguły dwa miesiące. Popularnym sposobem wyłudzeń telefonów jest też wysyłanie do salonów osób z marginesu społecznego. Ci, posługując się prawdziwymi dowodami, kupują telefon i oddają go oszustowi, otrzymując w zamian honorarium w wysokości 20, 30 zł.

Autor artykułu: (mart)

Wystawa u jezuitów

Friday, September 28th, 2001

W gdyńskim Liceum Ogólnokształcącym Jezuitów otwarto wczoraj wystawę “Walczyliśmy o Polskę, Polskę dla wszystkich”, przygotowaną przez wrocławski oddział Instytutu Pamięci Narodowej.

Jest ona poświęcona porucznikowi Mieczysławowi Bujakowi, skazanemu na śmierć w 1951 roku. Ekspozycja zawiera zdjęcia, dokumenty, korespondencję, drobne przedmioty osobiste. Wystawa będzie czynna u jezuitów do 10 września, a potem odwiedzi inne szkoły.

Autor artykułu: (mok)

Uhonorowani kombatanci

Friday, September 28th, 2001

W czwartek w Urzędzie Miasta Gdyni kilkudziesięciu gdyńskim kombatantom zostały wręczone patenty potwierdzające tytuł weterana walki o wolność i niepodległość Ojczyzny.

Tytuł weterana przyznawany jest od dwóch lat, przez prezesa Rady Ministrów oraz Urząd do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Dotychczas takim dokumentem uhonorowano 1168 osób. W czwartek z rąk Edmunda Głąbiewskiego, wicewojewody pomorskiego tytuły odebrało kilkudziesięciu kombatantów z Gdyni.
– Uroczystości podobne do tych są wyrazem szacunku, należącego się osobom, które walczyły o niepodległość naszego kraju – powiedział do zebranych wicewojewoda Edmund Głąbiewski. – Jesteśmy wdzięczni za wasz trud i poświęcenie. Chciałbym, aby wartości w których wyrośliście, były przejmowane przez współczesną młodzież.

W czasie uroczystości dla zgromadzonych zagrał zespół muzyki dawnej Erato z Młodzieżowego Domu Kultury w Gdyni.
Osoby uhonorowane tytułem nie ukrywały radości i wzruszenia.
– Przez całą młodość ludzie, którzy się dziś tu zebrali na uroczystości, służyli dla dobra naszej ojczyzny – powiedział Ryszard Wiśniewski, jeden z uhonorowanych. – Ja przez lata okupacji walczyłem w Armii Krajowej. Cieszę się, że dziś spotykamy się z wyrazami szacunku i wdzięczności. Wierzę, że nasza postawa, jeszcze przez wiele lat będzie wzorem do naśladowania dla młodych ludzi.

Po ceremonii wręczania patentów uhonorowani weterani wraz z wicewojewodą oraz wiceprezydentem Gdyni Jerzym Miotke udali się do sali bankietowej na lampkę szampana.

Autor artykułu: (pac)

Uczą się od strażaków

Friday, September 28th, 2001

Sześćdziesięciu maluchów z klas pierwszych Szkoły Podstawowej nr 40 w Chyloni wczoraj przed południem wzięło udział w lekcji z zakresu wiedzy przeciwpożarowej.

Lekcja prowadzona była najpierw w budynku ich placówki, potem w Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni.
Dzieciom zaprezentowano techniki działań strażaków, zapoznano je także z numerami telefonów alarmowych, pod które powinny telefonować, gdy zauważą pożar lub inne niepokojące zjawiska. W ich szkole przeprowadzono specjalną lekcję, w której brali udział także strażnicy miejscy. Przedstawiciele Zintegrowanego Systemu Ratownictwa Życia i Mienia uczulili dzieci, jak unikać zagrożeń związanych z ogniem i zaprezentowanli im sprzęt przeciwpożarniczy.

Potem maluchy razem z wychowawcami i rodzicami udały się do siedziby gdyńskich strażaków, gdzie miały okazję obejrzeć strażackie stanowisko koordynacji ratunkowej i pokazy sprawnościowe, m.in. grupy ratowników wysokościowych podejmujących ludzi z miejsc, gdzie nie mogą dojechać wozy strażackie. Kilkugodzinna impreza zakończyła się quizem z zakresu wiedzy pożarniczej oraz wręczeniem maluchom dyplomów okolicznościowych i drobnych upominków. Spotkanie, kolejne z tego cyklu, zorganizowano w ramach programu “Bezpieczne dzieci” autorstwa współpracującego z chylońską szkołą społecznika Pawła Kurkowskiego.

- Tego typu inicjatywy są na pewno potrzebne – ocenia efekty spotkania mł. bryg. Krzysztof Markiewicz, zastępca komendanta miejskiego gdyńskiej straży, jeden z prowadzących szkolenie. – Dzieci muszą być zaznajamiane z tematyką pożarniczą, a najlepiej gdy czyni to strażak, a nie nauczyciel, bo mundur bardziej działa maluchom na wyobraźnię. Maluchy edukować należy pod tym względem od najmłodszych lat, a potem powtarzać szkolenia, tak aby dzieci utrwaliły sobie na stałe pewne wzorce zachowań.

Autor artykułu: (szad)

Nie można zwlekać z rozbiórką

Thursday, September 27th, 2001

Wkrótce rozpocznie się rozbiórka mostu przy ul. Grunwaldzkiej w Nowym Stawie. Wybudowany przez wojsko obiekt jest bardzo zdewastowany i wymaga natychmiastowego zamknięcia.
- Początkowo chcieliśmy zabezpieczyć wejście na most, by nikt nie mógł się na niego dostać. Koszt tej usługi wynosi jednak 1200 złotych. Udało nam się znaleźć przedsiębiorstwo, które rozbierze most za 600 złotych. W tej sytuacji zrozumiałe jest, że wybierzemy tańszy wariant – wyjaśnia Waldemar Konopka, burmistrz Nowego Stawu.
Z rozbiórką mostu nie zgadzają się starsi mieszkańcy Nowego Stawu. Korzystają oni z niego, by dostać się na ogródki działkowe. Twierdzą, że i tak ciężko im nosić płody rolne do domu. Teraz będą musieli pokonywać dwukrotnie dłuższą drogę.
- Nie możemy zwlekać z rozbiórką. Most w każdej chwili może się zawalić. Mimo protestów działkowiczów nie odstąpimy od zamierzenia, ponieważ nikt nie weźmie na siebie odpowiedzialności w przypadku zdarzenia – wyjaśnia burmistrz.
W. Konopka zapewnia jednak, że w najbliższym czasie rozważy możliwość budowy nowej kładki.
- Wszystko zależeć będzie jednak od przyszłorocznego budżetu – mówi burmistrz.

Autor artykułu: (Niki)

Skorzystać z doświadczenia innych

Thursday, September 27th, 2001

Działania Związku Międzygminnego Gmin Dorzecza Rzeki Raduni spotykają się z coraz szerszym oddźwiękiem. O nawiązanie współpracy ze związkiem stara się Agencja Rozwoju Regionalnego z Limousin oraz Fundacja Francja-Polska.
Na wspólnym spotkaniu zainteresowanych stron przedstawiono koncepcję współpracy międzyregionalnej i korzyści ze wspólnego realizowania ekologicznego projektu.

- Jesteśmy w związku, by mieć szansę na zdobycie dodatkowych pieniędzy na regulacje wodno-ściekowe w gminie Chmielno – mówi Zygmunt Wenta z UG w Chmielnie. – Poza tym, rozszerzając nasz związek o współpracę z zagranicznym partnerem, wymieniamy doświadczenia i unikamy w ten sposób niepotrzebnych błędów.

Gmina Chmielno jest już skanalizowana w 60 procentach.
Choć gmina Żukowo z Radunią związana jest szczególnie, rzeka wije się przez całe jej terytorium, gmina nie przystąpiła do związku.
- Taka była decyzja Zarządu Gminy. W naszej gminie kanalizację buduje się tam, gdzie jest inicjatywa mieszkańców, na przykład w Baninie i Chwaszczynie – mówi Grzegorz Rek z referatu ochrony środowiska Urzędu Gminy w Żukowie. – W sołectwach gdzie przepływa Radunia brak jest takich inicjatyw. Działania związku na razie tylko obserwujemy.

Pierwszym krokiem do wzajemnej międzynarodowej współpracy będzie jesienna wizyta Francuzów w Polsce. Koordynatorem rodzącej się współpracy Związku Międzygminnego Gmin Dorzecza Rzeki Raduni oraz związku rzeki Vienny z Francji jest Fundacja na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Obszarów Wiejskich.

Autor artykułu: (J.S)

Ukradli pościel

Thursday, September 27th, 2001

1380 kompletów nowej pościeli stracił jeden z wejherowskich przedsiębiorców. Auto firmy z pościelą było zaparkowane na jednej z posesji w mieście. Pracownik firmy wieczorem załadował towar, przygotowane też były dokumenty. Rano samochód miał ruszyć w trasę. Jednak w nocy nieznani sprawcy skradli towar warty około 40 tys. złotych. Kierowca przed ruszeniem w trasę zamierzał jeszcze zatankować paliwo. Jadąc do CPN stwierdził, że samochód jest dziwnie lekki. Kiedy zatrzymał się na stacji paliw i otworzył bagażówkę ze zdumieniem stwierdził, że zginął ładunek. Jak nas poinformowała Magdalena Kac, rzecznik prasowy KP Policji w Wejherowie, dochodzenie w tej sprawie trwa.

Autor artykułu: (Wiol)

Budżetowa dziura

Wednesday, September 26th, 2001

- Brakuje pieniędzy w Gminnym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – stwierdził Edmund Wierzba, wójt gminy Kwidzyn. – Dotychczas pieniądze za pobór wody z Wisły i odprowadzanie do niej ścieków firma International Paper Kwidzyn SA płaciła kwartalnie. W tej chwili za cały rok 2001 należność zapłacona zostanie dopiero w 2002 roku. Jednak gmina ujęła tę kwotę w budżecie i pojawiła się dziura.
Pieniądze od IP wpłyną dopiero w przyszłym roku, natomiast już w tym gmina musi odprowadzić ok. trzy czwarte planownych środków do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku. Nie przyniosły żadnych rezultatów starania o przesunięcie terminu płatności.

- Otrzymaliśmy odpowiedź z WFOŚiGW, że nie ma takiej możliwości – mówi Anna Burdyńska, sekretarz gminy Kwidzyn. – Po każdym kwartale, do końca następnego miesiąca, jesteśmy zobowiązani odprowadzić daną kwotę na rachunek funduszu.
Problemy gminy związane są ze zmianą ustawy o prawie wodnym, z której usunięty został zapis pozwalający wojewodzie na kwartalne obciążanie firm za zanieczyszczanie środowiska. W tej chwili dana firma może być obciążona tylko raz w roku. Po upływie każdego roku zakład musi do końca stycznia przedstawić informację o ilości pobranej wody i odprowadzonych ściekach, a wojewoda wydaje stosowną decyzję. Po uprawomocnieniu się tej decyzji, przedsiębiorstwo musi zapłacić należność jednorazowo.

Autor artykułu: (fox)