Nawet nikt nie zapytał nas o zdanie. Nigdy nie wyrazilibyśmy zgody na likwidację, która może dla nas oznaczać jedynie unicestwienie – mówią związkowcy z Obwodu Lecznictwa Kolejowego w Tczewie.
Od kilku miesięcy mówiło się prywatyzacji OLK. Zaskoczeniem była treść uchwały podjętej 15 października przez Sejmik Samorządowy Woj. Pomorskiego. Na jej mocy 1 grudnia w OLK wszczęta zostanie procedura likwidacyjna.
- Może się okazać, że to co my z ogromnym trudem wypracowaliśmy przekazane zostanie za marny grosz, komuś z zewnątrz – mówią Jadwiga Maliszewska i Józef Rulewski, z NSZZ “Solidarność” przy OLK w Tczewie. – Niedawno w szpitalu otwarty został nowy stacjonarny oddział rehabilitacyjny. Pomieszczenia przygotowaliśmy we własnym zakresie. Oddział jest jedynym tego typu w powiecie.
- Kto nam zagwarantuje, że powołany przez Zarząd Województwa likwidator nie zechce sprzedać sprzęt medyczny, który jest niezbędny, aby szpital mógł normalnie funkcjonować – mówią pracownicy.
W środę, 31 października, związkowcy złożyli skargę na uchwałę sejmiku w sprawie likwidacji OLK.
- Zgodnie z obowiązującym prawem Sejmik Województwa Pomorskiego jest zobowiązany do zasięgnięcia opinii samorządu terytorialnego zanim zdecyduje się na likwidację jednostki – mówi J. Maliszewska. – Sejmik naruszył procedurę konsultacyjną. Nie wpłynął do zaopiniowania projekt uchwały. Decyzje podejmowano nie tylko bez nas, ale i przeciw nam.
- Mamy świadomość, że dla naszej firmy najlepszym wyjściem jest komercjalizacja, czy też dalej idąca prywatyzacja – powiedział nam Marek Praclewski, dyr. OLK w Tczewie. – Takim przekształceniem jesteśmy nadal zainteresowani. Zapisy uchwały w sprawie likwidacji naszego OLK wzbudziły niepokój załogi o dalszy losy placówki.
zastępca dyr. OLK Tczew
- Idealnym wyjściem byłoby przejęcie jednostki przez Starostwo Powiatowe i powołanie spółki, w której powiat byłby udziałowcem. Taki sposób przekształcenia sprawdził się w przypadku Ełku i Kwidzyna.
Ciąży na nas około 2,8 mln zł długu. Mamy jednak zabezpieczenie w majątku wielokrotnie przewyższające wierzytelność. Uruchomiliśmy procedury zmierzające do powołania spółki pracowniczej.
Autor artykułu: Krystyna Paszkowska