Archive for November, 2001

Przede wszystkim dla dobra klienta

Friday, November 30th, 2001

Wśród 27 uczestników VI edycji Pomorskiego Konkursu Firma z Jakością znalazły się cztery firmy ze Starogardu i okolic. Jego organizatorem jest Pomorska Izba Rzemieślnicza Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Gdańsku, która zrzesza 3 tysiące firm.

Jednym z celów konkursu było przeprowadzenie kompleksowej weryfikacji biorących w nim udział firm, sprawdzenie poziomu technicznego produkcji, jakości oferowanych usług i stopnia przygotowania zawodowego pracowników. Udział w konkursie Firma z Jakością jest dla rzemieślników i handlowców nie tylko początkiem procesu podnoszenia jakości poprzez zdobywanie certyfikatu ISO, ale także ułatwia przedsiębiorstwom planowanie własnego rozwoju.

ZAKŁAD PRODUKCYJNO-USŁUGOWO-HANDLOWY JAWOR W LINOWCU
I MIEJSCE W KATEGORII FIRM ŚREDNICH

Firma specjalizuje się w kompleksowym wyposażaniu meblami różnych lokali użytkowych, w tym głównie biur. Zakład istnieje od 17 lat, zatrudnionych jest w nim 36 wykwalifikowanych pracowników. Wykorzystując najlepszej jakości materiały stolarskie stara się realizować zlecenia zgodnie z życzeniami klientów. Od dwóch lat “Jawor” posiada certyfikat jakości ISO 9001 w projektowaniu, produkcji i sprzedaży.

Wysoka jakość usług
Zbigniew Świadek
właściciel Zakładu Produkcyjno-Usługowo-Handlowego Jawor w Linowcu

Naszym głównym atutem jest to, że potrafimy w naszej branży zrobić wszystko, czego klient sobie życzy. Bardzo szybko potrafimy zmienić profil produkcji, by dostosować się do wymagań klienta. Jest to możliwe dzięki wykwalifikowanej kadrze pracowniczej oraz nowoczesnym, specjalistycznym maszynom do obróbki drewna. Istotna jest także bardzo dobra jakość materiałów z jakich wykonujemy nasze meble. Tylko wysoka jakość usług pozwala firmie na działanie w obecnych trudnych czasach, dlatego już dwa lata temu wdrożyliśmy kompleksowy system jakości i uzyskaliśmy certyfikat ISO 9001. W konkursie Firma z Jakością bierzemy udział trzeci rok z rzędu. W ubiegłym roku otrzymaliśmy wyróżnienie w naszej branży, a tym razem jesteśmy na pierwszym miejscu w kategorii firm średnich w naszym województwie. Jest to dla nas duże osiągnięcie, które z pewnością jeszcze bardziej nas zmobilizuje do dalszego rozwoju usług.

ZAKŁAD USŁUG SZKLARSKICH REFLEX W KOKOSZKOWACH
I MIEJSCEM W KATEGORII FIRM MAŁYCH

Ta nieduża, zatrudniająca 10 pracowników, firma istnieje od 1989 r. Zajmuje się obróbką szkła płaskiego i luster oraz produkcją witraży metodą Decra Led do wyposażenia domów i mieszkań. Jest jednym z najbardziej nowoczesnych zakładów szklarskich w Polsce, który dokonuje obróbki szkła o grubości od 3 do 50 mm. Swoje produkty eksportuje m.in. na rynek rosyjski, czeski, duński, niemiecki i szwedzki. Od maja 2001 roku posiada certyfikat jakości ISO 9001.

Reklamą jest zadowolony klient
Ryszard Stobba
właściciel Zakładu Usług Szklarskich Reflex w Kokoszkowach

Najlepszą wizytówką naszej firmy jest nie reklama w mediach, ale zadowolony klient, który poleci nas innym ludziom. Silną stroną zakładu jest więc wykonanie wyrobu o najwyższej jakości. W tym celu sprowadzamy wysokiej jakości szkło z Belgii, a także dysponujemy nowoczesnymi maszynami sterowanymi komputerowo, co znacząco podnosi poziom technologiczny produkcji i pozwala dokonywać rozkroju szkła w każdym wybranym przez klienta kształcie. Na każdym etapie produkcji prowadzona jest samokontrola. Poza tym zatrudniamy wysoko wykwalifikowany personel szkolony przez przedstawicieli z Włoch i Niemiec. Dbałość o poziom naszych wyrobów sprawiła, że rozpoczęliśmy wdrażanie kompleksowego systemu jakości i od maja bieżącego roku posiadamy certyfikat ISO 9001.

SKLEP PRZEMYSŁOWY WIELOBRANŻOWY KWIACIARNIA “RÓŻA”
WYRÓŻNIENIE W KATEGORII BRANŻOWEJ

Jest to firma rodzinna, którą prowadzi Irena Puttkammer z mężem i córką. “Róża” jest najstarszą kwiaciarnią w Starogardzie i jedną z najstarszych w województwie pomorskim. Została założona w 1938 r. przez rodziców Ireny Puttkammer i z przerwą na czas okupacji hitlerowskiej działa do dnia dzisiejszego. Jest to firma typowo handlowa, oferująca w sprzedaży nie tylko kwiaty, ale także kosmetyki, upominki, artykuły ogrodnicze i zoologiczne.

Rodzinna firma z tradycją
Irena Puttkammer
właścicielka Sklepu Przemysłowego Wielobranżowego Kwiaciarnia “Róża”

Jesteśmy niewielką firmą rodzinną, która posiada długoletnią tradycję. Zatrudniamy pracowników z dużym stażem i doświadczeniem, którzy w każdej sytuacji będą umieli rzetelnie doradzić naszym klientom. Tradycja, doświadczenie oraz rodzinna atmosfera panujące w naszej kwiaciarni sprawiają, że mamy wielu stałych klientów. Stale staramy się rozbudowywać firmę i poszerzać asortyment naszych usług, więc zajęliśmy się wysyłką kwiatów w kraju i zagranicą. W tym celu podjęliśmy współpracę z polskim oddziałem szwajcarskiej firmy Interflora o nazwie Poczta Kwiatowa oraz z Euroflorisem z Poznania. Niestety, ze smutkiem muszę stwierdzić, że obserwując transformację polskiego handlu nie można być optymistą. Masowa budowa hipermarketów uderza w handel rodzinny i bogatą tradycję kupiecką. Dlatego cieszy mnie, że jako mała firma rodzinna zostaliśmy zauważeni w konkursie.

SPÓŁDZIELNI RZEMIEŚLNICZEJ WYPOSAŻENIA WNĘTRZ MEBLOMET ZE STAROGARDU
DOSTRZEŻENI NA RYNKU

Udział Spółdzielni Rzemieślniczej Wyposażenia Wnętrz Meblomet ze Starogardu w Pomorskim Konkursie Firma z Jakością jest pierwszym krokiem na drodze do uzyskania certyfikatu jakości ISO. Spółdzielnia istnieje od 1988 r. i zrzesza 17 zakładów rzemieślniczych, zatrudniających około 200 pracowników. Meblomet zajmuje się wykonawstwem mebli w dwóch branżach, drewnianej i metalowej. Jego klienci mogą zamówić meble do wyposażenia biur, hoteli i innych pomieszczeń użytkowych oraz metalowe szafki BHP, regały magazynowe i stoły ślusarskie.

Szybko, dobrze, tanio
Ryszard Rogowski
dyrektor Spółdzielni Rzemieślniczej Wyposażenia Wnętrz Meblomet ze Starogardu

Nasza spółdzielnia istnieje od 13 lat i jej silną stroną jest bardzo dobra jakość oferowanych usług. W działalności przyświecają nam cztery podstawowe zasady, które zawsze są dla nas wyznacznikami: dobra jakość, terminowość, atrakcyjność pod względem cenowym oraz wiarygodność. W obecnej rzeczywistości rynkowej, przy tak dużej konkurencji różnych firm, swoją pracę trzeba wykonywać szybko, bardzo dobrze i jednocześnie tanio. Staramy się osobiście docierać do klienta i słuchać,jakie są jego oczekiwania w stosunku do usług oferowanych przez naszą spółdzielnię. To pozwala nam wykonywać nasze usługi na najwyższym poziomie. Miarą naszego sukcesu jest każdy zadowolony klient, który do nas powróci lub poleci nas innym ludziom. Udział w konkursie Firma z Jakością jest dla nas początkiem procesu podnoszenia jakości, którego ukoronowanie stanowi wdrażanie systemu ISO 9001.

Autor artykułu: rom

Ze smakiem i nagrodami

Friday, November 30th, 2001

W Starogardzie świętowano Dzień Powiatu Starogardzkiego. Najpierw świętowali uczniowie starogardzkiego Zespołu Szkół Przemysłu Skórzanego i Ogólnokształcących.

Przygotowali oni w szkole stoiska prezentujące gminy powiatu starogardzkiego, na których można było spróbować żur kociewski, ciasta, grzyby oraz chleb ze smalcem. Wystąpiły też zespoły ludowe. W przygotowanie imprezy zaangażowali się Hanna Jędrzejczyk, ucząca przedmiotu przedsiębiorczość i wiedza o społeczeństwie oraz uczniowie.
Uroczyście było także podczas sesji Rady Powiatu Starogardzkiego. Wówczas to m.in. wręczono nagrody laureatom I Konkursu Wiedzy o Powiecie Starogardzkim. Pierwsze miejsce zdobył Łukasz Kasicki z Czarnocina. Drugie miejsce zajęli ex equo Marcin Rybka ze Starogardu oraz Krzysztof Łepek ze Starogardu, a trzecie Wojciech Milewski z Jaroszew.
Konkurs zorganizowali: Ognisko Pracy Pozaszkolnej w Starogardzie, Starostwo Powiatowe i Forum Samorządów Uczniowskich Szkół Ponadgimnazjalnych Powiatu Starogardzkiego.

Autor artykułu: M.J.

Coraz bliżej tytułu

Friday, November 30th, 2001

Bardzo dobrze w Halowym Pucharze Polski w jeździectwie spisuje się reprezentant KJ “Stado” Starogard Dawid Skiba-Wędrowski. W dwóch rozegranych do tej pory zawodach zajął pierwsze i drugie miejsce.

Halowy Puchar Polski to nowa inicjatywa Polskiego Związku Jeździeckiego wzorowana na krajach Europy Zachodniej. Jest to cykl sześciu imprez halowych rozgrywanych przez całą zimę, które kończy w kwietniu impreza finałowa rozgrywana w Centralnym Ośrodku Wyszkolenia Jeździeckiego w Poznaniu. Zawody rozgrywane są w dwóch grupach wiekowych. Dawid 15-letni jeździec startuje na swym czołowym ogierze Midasie w kategorii do 21 lat. Spisuje się do tej pory doskonale. Po dwóch pierwszych edycjach rozegranych w Lesznie i Zbrosławicach (na Śląsku) prowadzi w klasyfikacji generalnej mając łącznie 35 punktów. Zawody w Pucharze Polski są rozgrywane na dużych wysokościach. W przebiegu podstawowym w klasie C (130 cm), zaś w finale w klasie CC (140 cm). Warto zauważyć, że wszystkie przejazdy Dawid przejechał bez zrzutki. Widać, że dobrze Dawidowi służy współpraca z nowym trenerem Markiem Orłosiem, znanym w środowisku nie tylko jeździeckim, byłym zawodnikiem. W czasie zawodów w Lesznie rozegrano również 3-dniowe zmagania o Puchar Armii Krajowej. Dawid wygrał również w tym konkursie, oprócz pucharów przywiózł rzeźbę żołnierza-powstańca oraz szablę gen. Grot-Roweckiego z dedykacją od Naczelnego Wodza Władysława Sikorskiego. Mimo początku grudnia to nie koniec startów młodego starogardzianina w tym roku. W ten weekend walczy w trzeciej edycji Pucharu Polski w Poznaniu na Woli, a za tydzień czeka go najtrudniejsza i najważniejsza próba sezonu. Będą to zawody międzynarodowe CSI w Poznaniu, rozgrywane w głównej hali Międzynarodowych Targów Poznańskich. Zawody te są rozgrywane w kategorii open, bez podziału na kategorie wiekowe, więc zawodnik KJ ?Stado? będzie miał nie lada przeciwników. Trzymajmy więc kciuki za młodego jeźdźca.

Autor artykułu: (WŁA)

Narodziny w puckim szpitalu

Friday, November 30th, 2001

PUCK. Trzech synów urodziła w puckim szpitalu Monika Konkol, 26-letnia mieszkanka Jastarni. Bliźniacy przyszli na świat w dwuminutowych odstępach, wszyscy mieli równy wzrost – po 51 cm, ważyli 2650-2800 gram. Mąż Moniki Konkol, Andrzej, jastarnicki rybak, w chwili narodzin synów był na morzu.

- Spodziewaliśmy się bliźniaków, chłopca i dziewczynki – powiedziała nam mama trojaczków. – Jestem bardzo szczęśliwa.

Państwo Konkol mają także dwuletniego syna Marka.
Gmina Jastarnia ufundowała specjalny (robiony na zamówienie) trzyosobowy wózek dziecięcy. Jastarniccy samorządowcy odwiedzili Monikę Konkol w szpitalu z bukietem kwiatów.

Autor artykułu: (mid)

Nie chcą Borów

Friday, November 30th, 2001

Mieszkańcy części Staniszewa, mieszkający na wybudowaniu zwanym niegdyś Borami, zostali niemile zaskoczeni informacją, że nie są już mieszkańcami Staniszewa. Według kartuskich urzędników mieszkają w Borach.

Sprawa wyszła na jaw, gdy jeden z mieszkańców potrzebował zaświadczenia o miejscu zamieszkania.
- Bez wiedzy i zgody mieszkańców podjęto decyzję o zmianie nazwy ich zamieszkania – mówi sołtys Tomasz Wicki. Pytano mnie jako sołtysa, czy pozostawić potoczne nazwy części wsi. Odpowiedziałem, by zostawić je bez zmian. Nie wiedziałem, że wiązać się to będzie z takimi konsekwencjami.
Hubert Hoppe z Wydziału Organizacyjnego Urzędu Gminy w Kartuzach tłumaczy, że zaistniała sytuacja jest konsekwencją błędów popełnionych w przeszłości.

- W latach osiemdziesiątych gmina zleciła opracowanie operatu nazewnictwa ulic i numeracji nieruchomości. W tych operatach zlikwidowano nazwy przysiółków – tłumaczy H.Hoppe. Pozostały one jednak w katalogach miejscowości Głównego Urzędu Statystycznego. Przez ostatnie lata mieszkańców ewidencjonowano na podstawie obwodów geodezyjnych. Przypisywano ich więc do Staniszewa, nie biorąc pod uwagę faktu, że powinni byli być zameldowani w Borach, Bukowej Górze, Kamionce, Kępie, Krzewinie, Lesińcach, Przytokach, Raju czy Szadych Górach.

Teraz przy okazji przygotowań do narodowego spisu powszechnego i rolnego sprawy te będą regulowane.
Tam, gdzie nazwy osad są wciąż żywotne, pozostaną. Gdzie nie są używane, zostaną zlikwidowane.
- Mieszkańcy Borów protestują przeciwko podejmowaniu decyzji za ich plecami. Mieszkańcy protestują – przeciw zmianie nazwy miejsca zamieszkania, przeciw wprowadzaniu zmian bez konsultacji, przeciw brakowi informacji.
4 grudnia o godz. 18 w remizie strażackiej w Staniszewie odbędzie się zebranie wiejskie, podczas którego mieszkańcy będą domagać się wyjaśnień od władz gminy Kartuzy.

Autor artykułu: (J.S.)

Prokom Trefl – Noteć

Friday, November 30th, 2001

Sopocianie niezwykle solidnie przygotowywali się do kolejnych spotkań. Wszak w grudniu br. czekają ich nie tylko występy ligowe, ale także mecze w europejskim Pucharze Koracza – 5.12 w Jekaterinburgu z Eurasem, a 12.12. z Pivovarną Lasko w Sopocie.

Prokom Trefl tylko bez kadrowiczów, Litwy – Dariusa Maskoliunasa i Polski – Josepha McNaulla, przebywał na zgrupowaniu w Cetniewie, a towarzysko zmierzył się z Legią W-wa i Polpharmą Pakmetem Starogard. McNaulla wszyscy mogli obejrzeć w akcji w ostatnią środę, kiedy Polska poległa z kretesem na Węgrzech 86:101. Nie wypadł zbyt okazale.

- Dzień po meczu z Notecią ruszamy w podróż daleką do Jekaterinburga. Oby tylko warunki atmosferyczne sprzyjały lataniu samolotem – stwierdza trener Prokomu Trefl, Eugeniusz Kijewski. – McNaull, który w czwartek miał wrócić do Sopotu, utknął na lotnisku w Budapeszcie z powodu mgły. ,Masko” przyjedzie dopiero w sobotę. Mogliśmy podjąć Noteć w sobotę, ale nie mieliśmy pewności, że wystąpimy w komplecie. Powracając do McNaulla to zagrał w środę słabiej, ale proszę zwrócić uwagę, że otrzymywał sporadycznie piłkę.

Noteć ma na koncie trzy zwycięstwa oraz osiem porażek i zajmuje przedostatnie, jedenaste miejsce. W Trójmieście inowrocławianie raczej nie liczą na zwycięstwo. Z pewnością z dobrej strony spróbują się pokazać byli sopocianie – Przemysław Frasunkiewicz i Czech Petr Welsch. Niemniej największego zagrożenia należy się spodziewać po Aleksie Austinie, który prowadzi na liście najskuteczniejszych zawodników ligi ze średnią 25,50. Austin jest także czwarty w gronie zbierających – 9,00. Występuje w zależności od potrzeb na pozycjach 2-4. Drugi Amerykanin to typowy center, Geoffrey Owens (7,22 w zbiórkach).
POZOSTAŁE MECZE: Spójnia Stargard – Anwil Włocławek, Idea Śląsk Wrocław – Czarni Słupsk, Polonia Warszawa – Pogoń Ruda Śląska, Degusta Ostrów Wlkp. – Unia Tarnów, MKS Pruszków – Legia W-wa.

Autor artykułu: Maciej Polny

Nagroda za szkło

Thursday, November 29th, 2001

Zakład Utylizacji Odpadów w Kwidzynie otrzymał wyróżnienie w ogólnopolskim konkursie dotyczącym zbiórki surowców wtórnych. Nagrodę, 5 tys. zł, przyznano za skup szklanych opakowań.
Organizatorem konkursu jest ,Przegląd Komunalny”, branżowe pismo zajmujące się, m.in. gospodarką odpadami komunalnymi. Była to druga edycja konkursu.

- Biorą w nim udział różne jednostki samorządów lokalnych, które organizują zbiórkę surowców wtórnych. Zgłosiliśmy się do konkursu, ale na nagrodę nie liczyliśmy. Zbiórką surowców wtórnych zajmujemy się od jesieni 1999 roku. Nie byłoby jednak segregacji odpadów, gdyby nie mieszkańcy miasta, którzy coraz chętniej rozdzielają śmieci przed wyrzuceniem – mówi Zdzisław W. Kośmiński, prezes Zakładu Utylizacji Odpadów w Kwidzynie.
Pieniądze z nagrody zostaną przeznaczone na selektywną zbiórkę surowców wtórnych, w tym pozyskiwanie odpadów szklanych. Od 1999 roku ZUO zebrało ich ponad 67 ton. Trafiają one do huty i są ponownie wykorzystywane.

Zbierają też w gminie
Samorząd gminy Kwidzyn także wprowadził selektywną zbiórkę odpadów. Kupiono pojemniki ze środków Powiatowego i Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska, a także ciągnik z przyczepą służący do transportu odpadów segregowanych. We wszystkich miejscowościach gminy pojawiły się ulotki informujące o rozdzielaniu odpadów. Samorząd postawił jednak przede wszystkim na edukację dzieci i młodzieży.
- Zakupiliśmy, m.in. zestawy plansz o tematyce ekologicznej dla szkół i przedszkoli. Dofinansowujemy również konkursy, wycieczki i innego rodzaju imprezy służące edukacji ekologicznej – wyjaśnia Edmund Wierzba, wójt gminy Kwidzyn.

Autor artykułu: (JK)

Czekają 20 lat

Thursday, November 29th, 2001

Na mieszkania komunalne w Malborku oczekuje 360 rodzin; niektóre z nich nawet 20 lat.
- Przez ostatnie pół roku opiniowaliśmy przydział 16 lokali – mówi Stanisław Berliński, przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Rady Miasta. – Najwięcej mamy jednopokojowych mieszkań. Rodzinom wielodzietnym nie możemy ich przydzielić. Dlatego muszą dłużej czekać.

Wiele osób żyje w bardzo trudnych warunkach. 8-osobowe rodziny mieszkają w jednym pokoju. Rodzice z trójką dzieci dysponują pomieszczeniem o powierzchni 12 metrów kwadratowych.
- W toalecie musieliśmy urządzić kuchnię – mówi lokatorka. – Jak można żyć w takich warunkach?
Mirosław i Renata Spiżewscy mieszkają w jednym pokoju z trójką dzieci, z których jedno jest chore.
- Nasze mieszkanie jest zagrzybione – wyjaśniają. – Nie chodzi o nas, ale naszej córce lekarz zaleca przebywanie tylko w suchych pomieszczeniach. Boimy się o jej zdrowie.

Jedna z rodzin przez 10 lat oczekiwania na mieszkania przesunęła się z 200 miejsca na 90.
- Nie mamy sił czekać, nie wiemy nawet, jak długo jeszcze będziemy bez własnego kąta – mówią zgodnie małżonkowie.
O mieszkania starają się także osoby bezdomne, wymeldowane przez swoje rodziny. Mieszkają kątem u znajomych i w schroniskach dla bezdomnych.
- Trójka moich dzieci jest w rodzinie zastępczej, bo nie mogę im zapewnić mieszkania – mówi zrozpaczona kobieta.

Stanisław Berliński wyjaśnia, że mieszkania komunalne są do rozdysponowania tylko wtedy, gdy lokator umrze lub zostanie wyeksmitowany.
- Nie możemy nic zrobić, by ludzie czekali krócej. Rozumiem ich trudną sytuację. Znamy ją nie tylko z wniosków i rozmów z zainteresowanymi, ale z wizyt w zajmowanych przez rodziny mieszkaniach – wyjaśnia. – Najbardziej żal mi samotnych matek z dziećmi. Są pozostawione same sobie. Kłopoty mieszkaniowe łączą się z finansowymi. Komisja opiniująca wnioski ma niełatwe zadanie.

Autor artykułu: (G.W.)

Podwójne złoto na parkiecie

Thursday, November 29th, 2001

Po raz trzeci z rzędu mistrzostwo powiatu kwidzyńskiego w piłce ręcznej, zarówno w kategorii dziewcząt, jak i chłopców, trafiło do II Liceum Ogólnokształcącego w Kwidzynie.
Dziewczęta z II LO wygrały wszystkie spotkania: z I LO 14:8, Technikum Przemysłu Wikliniarsko-Trzciniarskiego 10:0 i Zespołem Szkół Zawodowych nr 1 13:12. Wyniki pozostałych meczów: ZSZ 1 – I LO 5:13, TPWT – ZSZ 1 6:14, I LO – TPWT 10:0.
Mistrzynie powiatu z II LO: Sławomira Czeszejko-Sochacka, Aleksandra Wiesner, Monika Sulej, Ewa Kawecka, Małgorzata Seroka, Karolina Guziewicz, Agnieszka Bysdra, Ilona Filar, Magdalena Dzierżak, Magdalena Dubas, Katarzyna Fijałkowska. Opiekunką drużyny jest Małgorzata Król.

W kategorii chłopców reprezentacje I LO, II LO, ZSZ 1, Zespołu Szkół Agrotechnicznych, TPWT i Zespołu Szkół Budowlanych podzielono na grupy. W pierwszej padły wyniki: II LO – ZSA 13:8, II LO – ZSZ 1 9:9, ZSA – ZSZ 1 8:8; w drugiej grupie: TPWT – I LO 5:13, TPWT -ZSB 14:9, I LO – ZSB 13:4.
W półfinale II LO wygrało z TPWT 10:0, a ZSZ 1 uległ I LO 7:15. W spotkaniu o trzecie miejsce ZSZ 1 pokonał TPWT 17:12, a złoto wywalczyła drużyna II LO po zwycięstwie nad I LO 9:7.
Mistrzowie powiatu to: Rafał Samp, Łukasz Cielątkowski, Andrzej Balmas, Łukasz Płosiński, Patryk Rombel, Karol Łompieś, Marek Pierepienko, Michał Śledź, Michał Saliński i Przemysław Lewandowski. Opiekunem drużyny jest Bogdan Zamośny.

Autor artykułu: (chan)

Groby sukcesywnie odnawiane

Wednesday, November 28th, 2001

Wymiana tablicy pamiątkowej na pomniku centralnym oraz oczyszczenie kilkunastu płyt nagrobkowych to tylko niektóre prace, jakie wykonano w ostatnim czasie w Lesie Szpęgawskim, miejscu masowych mordów z początku drugiej wojny światowej.

- Pod koniec roku otrzymaliśmy dodatkowe środki z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa na wykonanie najpilniejszych prac remontowych na cmentarzysku ofiar hitleryzmu – powiedział nam Andrzej Puścikowski, z Urzędu Gminy w Starogardzie, który opiekuje się tym miejscem. – Pozwoliły one znacznie zwiększyć zakres porządkowania masowych grobów.
Za dodatkowe pieniądze udało się oczyścić płyty nagrobkowe na czternastu mogiłach, uzupełnić brakujące elementy wystroju niektórych grobów oraz przeprowadzić remont kapitalny grobów nr 4 i 23. Nowego blasku nadano też pomnikowi głównemu. Zamocowane zostały na nim nowe tablice informacyjne. Dotychczasowe napisy, wykonane w piaskowcu były bardzo nieczytelne. Obecnie zamontowane zrobione są w czerwonym marmurze.
- Kilka grobów zyskało nadbudowy, a ich bezpośrednie sąsiedztwo wysypaliśmy tłuczniem – dodał A. Puścikowski. – Obrzeża mogił pomalowane zostały farbą emulsyjną, co poprawiło ich estetykę.
Prace wykonane za dodatkowe pieniądze korzystnie wpłynęły na ogólny wygląd miejsca kaźni w Lesie Szpęgawskim. Jak się dowiedzieliśmy już wiosną remontowane będą kolejne mogiły. Na razie nie wiadomo jaki będzie ich zakres, który uzależniony jest od wysokości pieniędzy przyznanych na ten cel.

Autor artykułu: toro