Tyskie Mistrzostwa Barmanów


Pierwsze Tyskie Mistrzostwa Polski Barmanów odbyły się wczoraj w gdańskim Irish Pubie przy ulicy Korzennej. O pierwszą nagrodę, którą był wyjazd do Pragi, ubiegało się trzynastu uczestników konkursu. W zabawie wzięły też udział dwie barmanki, które z powodzeniem dotrzymywały kroku panom.

- CzÄ™sto piwosze spotykajÄ… siÄ™ ze zÅ‚ocistym napojem, którego jakość może wzbudzać wiele kontrowersji – powiedziaÅ‚a Magda Modrzewska z Kompanii Piwowarskiej SA. – Piwo po prostu bywa mÄ™tne. CzÄ™sto jest to wina barmanów. Nasza inicjatywa polega na tym, by mistrzom baru pokazać sposób, w jaki należy serwować ten napój.
Droga do głównej nagrody nie była jednak prosta. Uczestnicy konkursu musieli się wykazać wiedzą na temat wytwarzania piwa, jak i sprostać wielu zadaniom sprawnościowym. Te nie były łatwe.

Wiele trudności sprawiła barmanom pierwsza konkurencja polegająca na rozstawieniu piwa na beczkach. Liczył się nie tylko czas wykonania zadania, ale i precyzja. Również rzucanie do celu podstawkami do piwa sprawiło barmanom duży problem. Nie wszyscy odpowiedzieli też na pytania teoretyczne dotyczące produkcji i dystrybucji złotego trunku. Po dwóch godzinach jurorom udało się jednak wyłonić zwycięzcę konkursu. Został nim Rafał Burandt z Kościerzyny, który wraz z osobą towarzyszącą wyjedzie na wycieczkę do Pragi.

Recepta na sukces

Zdaniem Rafała Burandta z Kościerzyny, zwycięzcy konkursu, najlepszą receptą na sukces jest kufel piwa przed konkursem. Rafał od trzech lat pracuje za barem. Jest pracownikiem restauracji Texas. Twierdzi, że bardzo lubi swoją pracę. Wkłada w nią wiele serca. Na dwuosobową wycieczkę do Pragi laureat zabierze swoją narzeczoną ze Szczecinka. Nie chciał jednak zdradzić jej personaliów.

Autor artykułu: (ron)

Comments are closed.