- Mam zakÅ‚adniczkÄ™ i broÅ„, z której mogÄ™ strzelać – takÄ… dramatycznÄ… informacjÄ™ usÅ‚yszaÅ‚ wczoraj przed godz. 20 w sÅ‚uchawce telefonu oficer dyżurny gdyÅ„skiej policji.
Jak się okazało po kilku minutach, dzwonił 26-letni Piotr T., mieszkaniec bloku przy ul. Kopernika. Na miejsce zdarzenia wezwano policję, straż pożarną i pogotowie gazowe.
Zamknięto pobliską ulicę, w budynku wyłączono prąd i gaz. Po przyjeździe funkcjonariuszy okazało się, że razem z 26-latkiem w mieszkaniu przebywała jego przyjaciółka i pies. Kobieta uciekła z pomieszczeń jeszcze przed przyjazdem policji. Agresywny mężczyzna wyrzucił z domu także zwierzaka. Desperat zabarykadował się następnie w mieszkaniu, stanął w oknie na drugim piętrze i wykrzykiwał, że jest oblany benzyną i podpali się. Był bardzo agresywny, zapowiedział, że jeżeli ktokolwiek zbliży się do niego, będzie strzelał. Następnie zagroził, że wyskoczy z okna. Aby temu zapobiec, strażacy rozłożyli przed budynkiem dmuchany skokochron. Na miejsce wypadku sprowadzono drabinę wysokościową.
Wokół bloku zebrało się kilkudziesięciu okolicznych mieszkańców, którzy z przerażeniem w oczach przyglądali się całej akcji. Aby uspokoić 26-latka, wezwano negocjatora psychologa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Pertraktacje trwały ponad dwie godziny. Skończyły się około godz. 22. Mężczyzna został zatrzymany. W najbliższych dniach czekają go badania psychiatryczne.
kom. Danuta Wołk-Karaczewska
rzecznik gdyńskiej policji
- We wszystkich tego typu przypadkach, gdy ktoś grozi użyciem broni, reagować musimy niezwłocznie i błyskawicznie. Przy zatrzymanym mężczyźnie znaleziono dwa pistolety, jeden gazowy, a drugi startowy, w którym znajdowały się dwa naboje. Tylko dzięki szybkiej interwencji policji nie doszło do tragedii. Wyjaśniamy, czy mężczyzna miał pozwolenie na broń. Za nielegalne posiadanie broni grozi kara do 5 lat więzienia.
Autor artykułu: (szad)